Nie, brazylijski polityk sprawdza czy szpital dla chorych na COVID-19 został ukończony. Jest oburzony, że nie

Copyright AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Popularność zdobyło ostatnio nagranie zamieszczone na Facebooku przedstawiające zdenerwowanego brazylijskiego polityka. Miał odkryć podczas inspekcji szpitala dla 5 tys. chorych na Covid-19, że jest on pusty. Nagranie ma być dowodem, że epidemia koronawirusa jest „farsą”. W rzeczywistości zdenerwowanie polityka wynika z faktu, iż szpital nie został ukończony, a nie z braku chorych.    

- Członkowie parlamentu brazylijskiego z inspekcją w szpitalu „leczącym” pacjentów z Covid-19 - głosi tytuł posta z nagraniem. Czytamy w nim, że „członkowie parlamentu brazylijskiego z Filippe Poubel na czele postanowili potwierdzić podejrzenia i wejść do szpitala, gdzie miało być 5 tys. zakażonych i 200 zgonów z powodu Covid-19”. Na nagraniu widać zdenerwowanego polityka.  

Zrzut ekranu z Facebooka z 29 czerwca 2020 r.

Nagranie trwa, w zależności od wersji, dwie, trzy lub  sześć minut. Widać na nim kilku mężczyzn wdzierających się za ogrodzenie a dalej do pomieszczeń, które pod koniec materiału  okażą się być szpitalem polowym. Wśród polskich  użytkowników sieci pojawiło się ono 24 czerwca na fanpage'u „Polacy.PL”. Zyskało 215 tys. wyświetleń,  533 komentarzy i 3,7 tys. udostępnień.

Opublikowała je również strona „Szlachetnie Zdrowy” tu. Wcześniej krążyło wśród portugalskojęzycznych (1,2,3,4,5) i anglojęzycznych (12,3,4) internautów. Pojawiło się też na Twitterze (1,2) . 

W dyskusji pod postem użytkownicy pisali, że pandemia na świecie to wielkie kłamstwo.  Pisali też, że podobną  inspekcję powinno się zrobić  również w Polsce i okazałoby się, że epidemia koronawirusa to  „wielkie oszustwo”.  Niektórzy twierdzili, że polskie szpitale również okazałyby się puste.  

I to samo jest u nas w Polsce. Jest to manipulacja i zastraszanie ludzi. Wydają krocie pieniędzy z naszych podatków - napisała użytkowniczka. 

- I w ten sposób ratują się finansowo szpitale , otrzymując pieniążki na rzekomą pandemię - dodała inna.

 - Brawo dla tego gościa. Jestem przekonany że podobnie to wygląda w innych szpitalach - napisał  internauta. 

Szpital w budowie

Skorzystaliśmy z ogólnodostępnego narzędzia InVID, które przy użyciu funkcji „video keyframes” umożliwia podzielenie wideo na poszczególne klatki. Te z kolei, przy pomocy popularnych wyszukiwarek, które oferują możliwość odwróconego wyszukiwania obrazem, pozwoliły nam  dotrzeć do dłuższej wersji tego samego nagrania (54 min.) umieszczonego 28 maja na kanale YouTube. A dokładnie na koncie Filippe Poubel’a, deputowanego  stanu Rio de Janeiro, którego stolica o tej samej nazwie jest największym po Sao Paolo miastem Brazylii. Nagranie pochodzi z jego relacji na żywo na Facebooku zrealizowanej tego samego dnia. Ujęcie sali chorych z niebieskimi łóżkami pojawia się w dłuższej wersji nagrania w 37 minucie, a w wersji ze strony „Polacy.PL”  w 1’39’’ nagrania.

Zrzuty ekranu z YouTube (po lewej) i Facebooka (po prawej) z 28 czerwca 2020 r.

W 20’51” filmu pojawia się napis z nazwą szpitala „Hospital De Campanha São Gonçalo” widoczny przy wejściu. Wpisując w wyszukiwarkę  Google nazwę szpitala odnaleźliśmy szereg artykułów po portugalsku na temat opóźnień w budowie szpitala polowego a także lokalnej wizji w tym obiekcie przeprowadzonej przez deputowanego Filippe Poubel'a.

Szpital polowy w São Gonçalo na 200 łóżek, to jedna z siedmiu takich placówek, które władze stanu Rio de Janeiro zaplanowały dla chorych na COVID-19 w razie braku łóżek w szpitalach publicznej służby zdrowia w związku z epidemią koronawirusa. Władze umieściły go na terenach sportowych na przedmieściu miasta widocznych na zdjęciach na Google Maps Street View z 2015 r. 

W nagraniu polityk zaczyna swą relację słowami:  „jestem pod szpitalem  São Gonçalo, który miał być otwarty dziś i nie został otwarty. Przeprowadzamy inspekcję”. 

W 00:53 minucie, polityk kręcąc się pod bramą, oświadcza: „Dlatego nie chcieli, żebym wszedł, miał się dzisiaj otworzyć. Spójrzcie na to, nic nie jest gotowe”.

Z materiałów telewizji R7 dowiadujemy się, że przewidziane na kwiecień otwarcie szpitala zostało po raz kolejny przełożone a także, że wizyta parlamentarzysty doprowadziła do skażenia części sal szpitalnych i konieczności ich dezynfekcji.  

Brazylijska agencja prasowa relacjonowała w depeszy z 18 czerwca, że szpital został otwarty z opóźnieniem i w okrojonym zakresie zaledwie  z 40 łóżkami na 200 zaplanowanych. Nie ma mowy w artykułach o 5.000 zakażonych i 200 zmarłych w tym szpitalu.

Licząca ponad 200 milionów mieszkańców Brazylia jest druga na świecie pod względem oficjalnej liczby zachorowań po Stanach Zjednoczonych.  Do 29 czerwca zarejestrowano w tym kraju 1,352 tys. zakażeń i 57,740 zgonów. Statystyki można prześledzić na stronie corona scanner.  Z depeszy AFP z 28 czerwca, wynika, że na świecie łączna liczba zakażeń przekroczyła 10 milionów osób.  

Podsumowując, nieprawdą jest, że nagranie pokazuje brazylijskiego polityka odkrywającego, że szpital, w którym mieli być chorzy na koronawirusa, był pusty. Poseł wszedł na teren szpitala, aby sprawdzić, dlaczego szpital nadal nie działa i dlaczego inwestycja nie została dokończona.

W ostatnich miesiącach wraz z epidemią koronawirusa sieć zalewają  plotki, mity oraz błędne informacje związane z pandemią Covid-19, w wyniku której zmarło już na świecie ponad 500 tys. osób. Jedna z nich mówi, że choroba została wymyślona po to by zniszczyć społeczeństwa i ich gospodarki. Pisaliśmy o niektórych z nich na stronie po angielsku AFP Fact Check i po polsku na AFP Sprawdzam tu i tu i tu.

KORONAWIRUS bolsonaro