Nie, na zdjęciu widać pracownika rezerwatu przyrody podczas pracy

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Tysiące osób udostępniło posty pokazujące orangutana pozornie podającego pomocną dłoń człowiekowi, który stoi do pasa w błotnistym bajorku. Niektóre posty twierdzą, że mężczyzna jest geologiem, który wpadł do bajorka, a zwierzę próbuje mu pomóc. W rzeczywistości mężczyzna widoczny na zdjęciu jest pracownikiem rezerwatu przyrody w Indonezji, gdzie scena miała miejsce. Wszedł do wody, aby wykonać prace konserwacyjne. Kierownictwo rezerwatu potwierdziło AFP, że zwierzę dobrze znało pracownika parku i prawdopodobnie prosiło go o jedzenie.

"Zdjęcie, które pozostanie nieśmiertelne w historii. . . Zrobione przez fotografa Anila Prabhakara w lasach Indonezji. Orangutan na zdjęciu próbuje pomóc geologowi, który wpadł w błotną kałużę podczas swoich badań" - czytamy we wpisie na Facebooku z 22 września. Polscy użytkownicy Facebooka udostępnili posty z identycznym zdjęciem i podobnymi podpisami setki razy we wrześniu 2021 r. Samo zdjęcie było widoczne na Facebooku już w lutym 2020 r.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany 30 września 2021 roku.

Zdjęcie rzeczywiście zostało wykonane przez fotografa-amatora Anila Prabhakara ale historia kryjąca się za nim różni się od opowiedzianej w postach Facebookowych.

Prabhakar zapostował swoje zdjęcie na Instagramie 23 stycznia 2020 r. i od tego czasu zyskało ono prawie 92000 polubień. Fotograf napisał przy zdjęciu: "Pozwolisz, że ci pomogę?: kiedy człowieczeństwo umiera wśród ludzi, czasem zwierzęta prowadzą nas z powrotem do naszych źródeł". Nie podał więcej szczegółów na temat miejsca lub czasu, kiedy zdjęcie zostało wykonane.

Po tym, jak zdjęcie stało się popularne, Prabhakar wyjaśnił okoliczności jego powstania dla CNN. Zdjęcie zostało zrobione na wyspie Borneo, gdzie był na safari ze swoimi przyjaciółmi w leśnym rezerwacie, powiedział amerykańskiej stacji.

Według wypowiedzi Prabhakara dla CNN, pracownik rezerwatu widoczny na zdjęciu rozprawiał sie z wężami - „Była informacja o wężach w tym obszarze, więc strażnik przyszedł i usuwał węże." W rozmowie z AFP, kierownictwo rezerwatu nie potwierdziło tego wątku.

AFP udało się potwierdzić u kierownictwa rezerwatu przyrody BOSF na Borneo w Indonezji gdzie scena miała miejsce, że człowiek na zdjęciu o imieniu Syahrul jest pracownikiem rezerwatu zajmującym się konserwacją, a nie geologiem. Syahrul nie ugrzązł w błocie, a orangutan, który znał człowieka, najprawdopodobniej prosił go o jedzenie.

Jamartin Sihit, dyrektor generalny rezerwatu BOSF, powiedział AFP w rozmowie telefonicznej 29 września, że orangutanica na zdjęciu, o imieniu Anih, żyje na małej sztucznej wyspie specjalnie utworzonej, aby stworzyć bezpieczne warunki życia poza klatka dla tego krytycznie zagrożonego gatunku. Anih jest zbyt nieporadna, by mogla zostać wypuszczona na wolność, tłumaczył.

"Zdjęcie zostało zrobione w centrum rehabilitacji orangutanów BOSF w Samboja Lestari, Wschodni Kalimantan", powiedział Sihit agencji AFP.

Wschodni Kalimantan jest prowincją w Indonezji. Sihit dodał również, że orangutan zna pracownika na zdjęciu i że fundacja BOSF nadal dostarcza Anih jedzenie, dlatego orangutanica prawdopodobnie myślała, że Syahrul przyniósł jedzenie. Małpa i człowiek znają się od lat dziewięćdziesiątych, według przedstawiciela BOSF.

"Jego (pracownika) imię to Syahrul. Był strażnikiem. Anih nie może zostać wypuszczona na wolność. Jej umiejętności nie rozwinęły się na tyle, aby mogła zostać wypuszczona na wolność. Myślała, że Syahrul przyniósł jej jedzenie, więc poprosiła o nie. W tym czasie on zajmował się konserwacją, wyrywając wodne trawy. Nie jest geologiem, który ugrzązł".

Rezerwat również zapostował na Instagramie wideo, wyjaśniając prawdziwą historię kryjącą się za zdjęciem po tym, jak stało się ono wiralne.

Na swojej stronie internetowej, BOSF wraz z lokalnymi władzami i partnerami międzynarodowymi walczy, by chronić orangutany i ich siedliska na Borneo. Jako krytycznie zagrożony gatunek, Orangutan borneański figuruje na Czerwonej Liście Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (ICUN).

Według ICUN, badania na “Kalimantanie wykazały, że tylko w ciągu ostatnich czterech dekad na indonezyjskim Borneo zabijano 2000 - 3000 orangutanów rocznie. Oznaczałoby to utratę 44 170 - 66 570 osobników..., czyli ponad 50% pierwotnej populacji, w ciągu zaledwie 40 lat.”

Według organizacji w takim tempie populacja orangutanów borneańskich “zostanie zredukowana lub wyginie w ciągu najbliższych 50 lat.”

Wniosek: Mężczyzna na zdjęciu jest pracownikiem rezerwatu przyrody w Indonezji, który ma za cel chronić krytycznie zagrożone orangutany borneańskie. Mężczyzna, który ma na imię Syahrul wszedł do wody, aby wykonać prace przy usuwaniu traw wodnych. Kierownictwo rezerwatu potwierdziło AFP, że orangutanica o imieniu Anih znała pracownika parku od lat dziewięćdziesiątych i prawdopodobnie prosiła go o jedzenie.

Tłumaczenie: