Ten policjant nie odmawia wykonywania rozkazów. Wideo pochodzi z 2013 roku

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Tysiące wyświetleń miało na Facebooku wideo pokazujące rzekomo oburzonego obecnymi rozkazami rządu policjanta, który odmawia „atakowania nieuzbrojonych ludzi”. Jednak film pochodzi z 2013 roku. Policjant, którego widzimy rzeczywiście był wściekły, ale z powodu protestujących studentów, którzy rzucali we włoskich funkcjonariuszy jajkami.

„Włochy. Na nagraniu szef brygady policyjnej jest oburzony rozkazem rządu i odmawia atakowania nieuzbrojonych ludzi, oblewania ich wodą i rozpylania gazu łzawiącego” – czytamy w publikacji z 20 października 2021 r., która miała prawie 200 udostępnień. W filmie widzimy policjanta, który wzburzony krzyczy w języku włoskim, a w pewnym momencie rzuca swoim kaskiem w samochód.

Zrzut ekranu z Facebooka z 29 października 2021 roku

„Widzę w nim nadzieję” – pisały niektóre osoby w komentarzach, dając też do zrozumienia, że protest, który policjanci mieli pacyfikować, wydarzył się niedawno.

Podobne publikacje były udostępniane także w języku niemieckim, serbskim, słowackim i francuskim.

W ostatnim czasie we Włoszech zyskują na popularności demonstracje przeciwników obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. Włosi protestowali przeciwko obowiązującym wszystkich pracowników od 15 października 2021 r. paszportom covidowym, które potwierdzają, że dana osoba jest zaszczepiona przeciwko Covid-19, przebyła tę chorobę lub ma negatywny wynik testu. Zgodnie z nowymi przepisami, brak takiego dokumentu zobowiązuje pracownika do wzięcia bezpłatnego urlopu. Inaczej zostanie ukarany karą grzywny.

Nagranie, którym dzielą się użytkownicy Facebooka, ma ponad osiem lat i nie ma nic wspólnego z pandemią Covid-19.

Dzięki odwrotnemu wyszukiwaniu w Google’u, udało nam się ustalić, że oryginalne wideo zostało udostępnione na YouTubie w 2013 r. W prawym górnym rogu można zobaczyć logo włoskiego dziennika „Il FattoQuotidiano”.

15 lutego 2013 r. wspomniany przez nas dziennik informował o protestach w Bolonii. Na jego portalu wrzucono film, który obecnie rozpowszechniany jest na Facebooku. Widać na nim policjantów, których protestujący obrzucają jajkami i granatami dymnymi.

O tych samych protestach informowała także inna włoska gazeta, „la Repubblica” (1, 2). Na podstawie tych informacji mogliśmy również zlokalizować miejsce nagrania – to Via Farini 29 w Bolonii.

Jak czytamy w artykułach, film nagrano podczas protestów studentów, którzy sprzeciwiali się systemowi bankowemu. Podczas demonstracji młodzi zniszczyli plakaty wyborcze i zaatakowali siedziby dwóch włoskich partii politycznych. Mieli też obrzucić jajkami niektóre oddziały banków i komisariaty policji.

Według artykułu „La Repubblica” policjanci byli oburzeni atakiem protestujących. Tłum wymknął się im spod kontroli, a policjant stracił nad sobą panowanie. „Il Fatto Quotidiano” również stwierdza, że mundurowy miał dość i nie utrzymał emocji na wodzy.

Co mówi policjant na filmie? Jeden z dziennikarzy AFP w Rzymie pomógł nam przetłumaczyć jego słowa. „Jesteśmy celem tych ataków” – mówi. Dodaje również, że policja wykonuje swoją pracę w pokojowy sposób. Powiedział też, że demonstrować należy z szacunkiem i wielokrotnie prosił dziennikarzy o dokumentowanie agresji młodych ludzi.

Wniosek: wybuch złości policjanta nie ma związku z działaniami włoskiego rządu w sprawie obostrzeń covidowych. Nagranie pochodzi z Bolonii, kiedy to studenci protestowali przeciwko systemowi bankowemu w 2013 r.

3 listopada 2021 Przeformatowaliśmy tekst
Tłumaczenie:
COVID-19