Restauracja McDonald's, Kanada, 2011 ( AFP / Gogg Robins)

Jamie Oliver nie wygrał procesu z restauracją McDonald's. Rozprawy nigdy nie było

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Prawie 10 tys. udostępnień miały na Facebooku publikacje z twierdzeniem, że słynny brytyjski kucharz Jamie Oliver wygrał „prawną bitwę” z McDonald’s. Z tego powodu firma miała zrezygnować z przygotowywania produktów na bazie mięsa przetworzonego wodorotlenkiem amoniaku. Historia ta sięga 2011 roku, kiedy to Jamie Oliver rozpoczął kampanię na rzecz zdrowego odżywiania, ale on sam nigdy nie pozwał amerykańskiej sieci fastfoodowej. Prawdą jednak jest to, że restauracja wykorzystywała wodę amoniakalną do produkcji mięsa w serwowanych burgerach.

„Stary świat się rozpada. McDonald’s przegrywa proces” – czytamy w publikacji z 26 września 2021 roku, która miała ponad 9 tys. udostępnień.

„McDonald’s przegrywa prawną bitwę z Jamiem Oliverem, który udowodnił, że jedzenie, które sprzedają, nie nadaje się do spożycia, ponieważ jest bardzo toksyczne” – czytamy dalej. Z treści dowiadujemy się także, że sieć fast foodów zmieniła wytyczne związane z przygotowywaniem posiłków.

Co więcej, autor tej publikacji twierdzi także, że „przemysł spożywczy wykorzystuje wodorotlenek amonu”, co pozwala amerykańskiej firmie podawać w swoich posiłkach „mięso nienadające się do spożycia przez ludzi”.

Doniesienia były udostępniane także w języku francuskim, a w przeszłości zostały zweryfikowane przez inne portale factcheckingowe m.in. AFP, Snopes i Africa Check.

Posty przywołują dyskusję o posiłkach serwowanych przez amerykańską restaurację sprzed dziesięciu lat. Prawdą jest to, że Jamie Oliver sprowokował kampanię, która zmusiła firmę McDonald’s oraz inne fastfoodowe restauracje do wycofania z hamburgerów wodorutlenku amonu, znany również jako wody amoniakalnej

Jednak praktyka ta nie została przerwana z powodu procesu. Tego nigdy nie było.

Stosowanie w Europie wody amoniaklanej jest ściśle uregulowane, a dodawanie jej do mięsa zabronione.

Rewolucja na talerzach

Jamie Oliver znany jest ze swojego zaangażowania na rzecz walki z otyłością i śmieciowym jedzeniem. W 2010 r. prowadził program „Food Revolution Show”, w którym próbował zmienić fatalne nawyki żywieniowe amerykańskiego społeczeństwa, zwłaszcza wśród dzieci.

W jednym z odcinków z kwietnia 2011 r. Oliver pokazuje, jak przygotowywane jest mięso podawane w hamburgerach. Otóż do resztek wołowiny, które normalnie zostałyby wyrzucone, dodawana jest woda amoniakalna, by zabezpieczyć produkt przed rozwojem niektórych bakterii takich jak salmonella czy bakteria E. coli (3’21). Oliver nazywa tak przygotowane mięso „pink slime” czyli „różowym śluzem”. Zwraca uwagę, że woda amoniakalna jest substancją chemiczną, a resztki mięsa wykorzystywane do produkcji burgerów, zwykle przeznacza się dla zwierząt. „Mięso, które można sprzedać jako karmę dla psów, po tym procesie podaje się ludziom” – mówi Brytyjczyk (3’31).

Pod koniec stycznia 2012 r. McDonald’s poinformował, że przestał podawać w swoich burgerach resztki wołowiny poddane obróbce amoniakiem kilka miesięcy wcześniej.

Sieć fast foodów oraz firma Beef Products Incorporated, która dostarczała wcześniej amerykańskiej restauracji resztki wołowiny, oświadczyły, że decyzja nie miała nic wspólnego z programem Jamiego Olivera.

Podobną decyzję podjęły pod koniec 2011 r. również Taco Bell i Burger King.

Dziennikarze AFP skontaktowali się z przedstawicielami Jamiego Olivera. Ci przekazali nam 23 lutego 2021 r., że brytyjski kucharz „nigdy nie podjął żadnych działań prawnych” przeciwko firmie McDonald’s.

Również przedstawiciele amerykańskiej restauracji poinformowali AFP, że „McDonald’s nie używa rozdrobnionych resztek wołowiny w swoich burgerach od 2011 r.”.

Jamie Oliver, Cannes, 2018 ( AFP / Valery Hache)

Według amerykańskiej Agencji Żywności i Leków (FDA) woda amoniakalna, czyli roztwór amoniaku w wodzie, nie jest szkodliwy dla zdrowia. Jego użycie nie podlega żadnym szczególnym regulacjom.

W Europie substancja ta również może być stosowana w żywności, o czym dowiadujemy się z rozporządzenia Komisji Europejskiej. Kryje się pod symbolem „E 527” i według dyrektywy nie ma złego wpływu na ludzkie zdrowie.

– Dodatki do żywności w Europie są ściśle regulowane zarówno pod względem ich stosowania, jak i pod względem dopuszczalnych ilości. Zezwolenia są ustalane na podstawie badań ryzyka i są regularnie aktualizowane – przekazał AFP przedstawiciel belgijskiej Federalnej Agencji Bezpieczeństwa Żywnościowego (AFSCA).

„Wodorotlenek amonu nie może być stosowany do przemywania produktów pochodzenia zwierzęcego, takich jak mięso” – potwierdzili AFP 4 marca 2021 r. przedstawiciele Departamentu Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności Komisji Europejskiej.  

Dodali również, że zabronione jest także wykorzystywanie resztek jako surowca do produkcji mięsa mielonego i przetworów mięsnych.

Wniosek: twierdzenia, że Jamie Oliver pozwał firmę McDonald’s za serwowanie burgerów z resztek wołowiny poddanej obróbce amoniakiem jest nieprawdziwe. Oliver rozpoczął kampanię na rzecz zdrowego jedzenia i w jednym z odcinków swojego programu pokazał, jak przygotowywane są burgery w amerykańskich sieciach fastfoodowych. Dopiero potem restauracje ogłosiły, że wycofały podawanie w swoich posiłkach takiego mięsa.

Tłumaczenie: