Nie, nadejście zimy w Niemczech nie sparaliżowało dostaw z odnawialnych źródeł energii

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Setki osób udostępniło informację, zgodnie z którą z powodu mrozów w Niemczech przestało pracować 30 tys. wiatraków, a miliony paneli słonecznych przysypał śnieg. Ma to rzekomo być oznaką niepowodzenia niemieckiej transformacji energetycznej. Jednak wielu ekspertów z niemieckich instytucji energetycznych wskazuje, że te informacje są nieprawdziwe. Dane liczbowe pokazują, że produkcja energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii (OZE) w Niemczech wcale nie spadła. Poza tym, zdjęcia dołączone do publikacji są nieaktualne, bądź z Rosji.

Publikacje o mroźnej zimie były udostępniane w połowie lutego na Facebooku i Twitterze. Jak czytamy na stronie, która rozpowszechniła rzekome treści: „zaopatrzenie w prąd zapewniają tej zimy mieszkańcom i gospodarce Niemiec tradycyjne źródła energii, takie jak węgiel, gaz ziemny, czyli te, z których w ramach słynnej niemieckiej Energewiende RFN chce zrezygnować”. Źródłem tych informacji ma być berlińsko-branderburska telewizja RBB.

Zrzut ekranu z Facebooka z 22 lutego 2021 roku

Dziennikarze TVP Info napisali 11 lutego na Facebooku tak: „wiatraki stoją, panele przysypane śniegiem. Niemcy ratują się węglem i atomem”. O tym, że śnieg przysypał panele słoneczne, a wiatraki stoją bezczynnie, bo nie ma wiatru pisały również inne polskie portale (1, 2, 3). Na Facebooku popularny był również post, który ironizował na temat „zielonego ładu” w Niemczech.

Zrzut ekranu z Facebooka z 22 lutego 2021 roku

Również ta publikacja przedstawia fotografię z zaśnieżonymi panelami słonecznymi. „Nowość. W Niemczech miliony paneli słonecznych jest pokryta śniegiem, a 30 tys. turbin wiatrowych stoi bezczynnie, ponieważ nie ma wiatru” – czytamy w publikacji z 16 lutego, która ma 227 udostępnień.

Podobne publikacje były udostępniane również w języku niemieckim i angielskim.

Twierdzenie, że wiatraki stoją, bo nie ma wiatru, a panele słoneczne nie działają z powodu przysypania śniegiem, jest fałszywe.

Niemiecki „Zielony Ład”

Po katastrofie jądrowej w Fukushimie w marcu 2011 r. niemiecki rząd podjął decyzję o wycofaniu energetyki jądrowej z kraju i tym samym zainicjował tzw. „przejście energetyczne” (niem. Energiewende). To nowa jakość w strategii energetycznej Niemiec, a jej głównymi założeniami są: rezygnacja z energii jądrowej do 2022 roku, rozwój OZE, rozbudowa sieci przemysłowych, budowa nowych elektrowni konwencjonalnych i wzrost efektywności energetycznej. Dzięki ustawie z 2000 r., która pozwoliła na budowę w ciągu 20 lat 1,7 mln paneli słonecznych i 30 tys. turbin wiatrowych, udział energii odnawialnej w niemieckim miksie energetycznym wzrósł z 7 proc. w 2000 r. do 46 proc. w 2019 r.

Jednak zjawisko to ma również wielu krytyków. Ich zdaniem niezbędna rozbudowa sieci w celu przesyłania zielonej energii do konsumentów utknęła w martwym punkcie. Miliardy pomocy nie przynoszą efektów, a prąd jest coraz droższy. Jednak wszystkie krytyczne opinie nie mają nic wspólnego z mrozami.

Jak się okazuje, w lutym 2021 r. Niemcy nie odnotowały znaczącego spadku produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii. Pokazują to choćby dane produkcji energii elektrycznej krajowego Instytutu Fraunhofera ds. Systemów Energii Słonecznej (niem. Fraunhofer-Institut für Solare Energiesysteme). Na wykresach widać, że produkcja energii słonecznej, jak i wiatrowej utrzymywała się od 8 do 14 lutego (szósty tydzień w 2021 r.) na równomiernym poziomie. Podobnie było, jeśli chodzi o zakres czasowy od 15 do 21 lutego (siódmy tydzień 2021 r.).

Dane o produkcji energii elektrycznej krajowego Instytutu Fraunhofera ds. Systemów Energii Słonecznej (niem. Fraunhofer-Institut für Solare Energiesysteme), szósty tydzień 2021 roku

Turbiny wiatrowe

Dziennikarze AFP Faktencheck zapytali Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej w Niemczech (niem. Bundesverband WindEnergie), które reprezentuje niemieckie firmy przemysłu energetyki wiatrowej, o rzekome ustanie prac 30 tys. turbin wiatrowych. – Twierdzenie, że warunki pogodowe spowodowały zatrzymanie tysięcy turbin wiatrowych w całym kraju, jest po prostu fałszywe – napisał nam w emailu Wolfram Axthelm, dyrektor zarządzający i przewodniczący Niemieckiej Federacji Energii Odnawialnej (niem. Bundesverband Erneuerbare Energie). – W weekend 6 i 7 lutego, kiedy temperatury w niektórych regionach Niemiec spadły do dwucyfrowych wartości poniżej zera, ilość energii elektrycznej z wiatru była wyższa od średniej miesięcznej – dodał.

Słońce i śnieg

–  Twierdzenie, że miliony modułów PV (fotowoltaicznych) nie dostarczają energii elektrycznej zimą jest oczywiście bezsensowne – przekazał AFP Faktencheck w mailu Karsten Schäfer, rzecznik Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Słonecznego (niem. Bundesverband Solarwirtschaft).

Jak wyjaśnia, śnieg na panelach słonecznych nie jest problemem dla pozyskiwania energii słonecznej. Gdy tylko pierwsze promienie słoneczne oświetlą pokryte śniegiem moduły, ciemne ogniwa słoneczne za szklaną powierzchnią paneli nagrzewają się tak szybko, że warstwa śniegu topi się i zsuwa w dół z powodu nachylenia. To zjawisko można obejrzeć na załączonej fotografii poniżej:

Panele słoneczne na dachu francuskiego Narodowego Instytutu Energii Słonecznej (fran. Institut National de l'Énergie Solaire) w miejscowości Le Bourget-du-Lac we Francji, fot. Jean Pierre Clatot 2012 roku

Schäfer: – Oczywiście systemy fotowoltaiczne generują mniej energii zimą niż latem, ale to wynika głównie z tego, że zimą słońce świeci krótko i nisko nad horyzontem. Śnieg nie jest temu winny, wręcz przeciwnie, działa jak wzmacniacz dzięki odbijaniu energii słonecznej. Moduły nie nagrzewają się tak bardzo jak latem, przez co są bardziej wydajne.

– Chcą szybciej usuwać śnieg zalegający na powierzchni, moduły można zasadniczo zainstalować pod większym kątem nachylenia. Ma to jednak sens tylko w niektórych przypadkach, np. w celu zmniejszenia obciążenia śniegiem budynków w regionach alpejskich – przekazała AFP Faktencheck Marie-Luise Plappert z Niemieckiej Agencji Środowiska (niem. Umwelt Bundesamt). Technika ta nie jest zwykle stosowana na farmach fotowoltaicznych, ponieważ śnieg sam zsuwa się z powodu nachylenia modułów już po kilku dniach. – Poza tym, w miesiącach zimowych ilość wytwarzanej energii elektrycznej w ciągu roku i tak jest bardzo mała, więc straty pozostają na niskim poziomie – dodaje Plappert.   

Z kolei Anton Usachev, rzecznik Hevel Group, rosyjskiej firmy zajmującej się energetyką słoneczną, której elektrownie słoneczne często pracują w trudnych warunkach zimowych, przekazał AFP w emailu, że lekkie opady śniegu nie powodują, że trzeba je oczyszczać, choć po intensywnych opadach pracownicy usuwają śnieg szczotkami. Wskazał również, że koszty spowodowane mrozami nie wpłynęły na ogólną rentowność elektrowni słonecznej.

Nieaktualne fotografie

Fotografię paneli słonecznych, która pojawia się w publikacjach razem z zatroskaną Angelą Merkel, udało nam się wyszukać w bazach danych zdjęć międzynarodowych agencji takich jak Shutterstock oraz iStock.

Zrzut ekranu ze strony Shutterstock wykonany 22 lutego 2021 roku

Fotografia jest autorstwa rosyjskiego fotografa Aleksieja Murzina, który zamieścił zdjęcie w bazie w 2017 r. Ten potwierdził agencji informacyjnej Agence France-Presse 18 lutego 2021 r., że zdjęcie zrobił przed laty w pobliżu rosyjskiego miasta Orsk. Dlatego też nie pokazuje ono lutowej zimy w Niemczech.

Kolejne zdjęcie z Facebooka również przedstawia panele fotowoltaiczne przykryte śniegiem. W rzeczywistości było robione 21 lutego 2013 r., a autorem fotografii zrobionej dla Niemieckiej Agencji Prasowej (DPA) i agencji informacyjnej AFP jest Bernd Settnik. Przedstawia elektrownię słoneczną w miejscowości Meuro, w północnowschodnich Niemczech. Poniżej można zobaczyć porównanie obu fotografii:

Porównanie fotografii popularnej w mediach społecznościowych (z lewej strony) z fotografią AFP (z prawej strony)

AFP w zeszłym tygodniu zweryfikowała twierdzenia, według których helikoptery miały rzekomo spryskiwać ciężkimi chemikaliami łopaty zamarzniętego wiatraka. W rzeczywistości helikopter wylewał na turbinę gorącą wodę.

Wniosek: mrozy z jakimi musieli zmierzyć się Niemcy w lutym, nie miały znaczącego wpływu na dostawy prądu z odnawialnych źródeł energii takich jak elektrownie słoneczne czy wiatrowe. Nieprawdziwe jest również twierdzenie o stojących tysiącach turbin wiatrowych. Zdjęcia użyte w publikacjach są nieaktualne, jedno pochodzi z Rosji 2017 r., a drugie z Niemiec z 2013 r.