Nie, to nie jest film o ofiarach tureckiej ofensywy w Syrii

Copyright AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Od kiedy prezydent Trump zdecydował o wycofaniu wojsk amerykańskich z Syrii, tureckie bomby spadają na kurdyjskie pozycje a o tragedii Kurdów znów mówi cały świat. Nie wszystkie jednak obrazy, którymi dzielą się poruszeni internauci rzeczywiście pokazują turecką agresję. To nagranie pochodzi z 2016 roku. 

Turecka ofensywa ruszyła 9 października wkrótce po ogłoszeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa decyzji o wycofaniu żołnierzy amerykańskich z północnej Syrii. Wywołała ona falę protestów na całym świecie. W sieci pojawiło się wiele słów krytyki pod adresem prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana. 

W sobotę, 12 października, na fanpage'u „My, naród?” opublikowane zostało nagranie mające ukazywać cywilne ofiary tureckiej ofensywy. W podpisie do nagrania czytamy: „Panie Duda, widział Pan to? To dzięki pańskiemu przyjacielowi, temu co to kilkanaście razy (Pan ) z nim rozmawiał. I co, będziemy mieli wizy, czy to jest wizja na to, w jakim kierunku pójdzie świat?”, napisał członek grupy mającej 33 tys. fanów.

Zrzut ekranu z Facebooka z 18 października 2019 r.

Na nagraniu widać zrozpaczoną kobietę z dziećmi. Jedno leży zakrwawione na ziemi. Drugie, również niedające oznak życia, kobieta trzyma na kolanach. Trzecie stoi za nią. Na nagraniu widać ludzkie ciała, ślady krwi na ziemi. Kobieta krzyczy. Jej słów dziennikarzom arabskojęzycznym AFP nie udało się zrozumieć. Do kobiety podchodzi mężczyzna w zielonej koszulce i pyta po arabsku.Jego wypowiedź słychać w 33 sekundzie:  „Może jeszcze żyje?! Trzeba je zawieźć do szpitala (...)   Gdzie ojciec dziecka!  Ono chyba jeszcze żyje, chyba żyje. Chyba oddycha! Chodź tu, zabierz to dziecko, zabierz je do szpitala na motorze. Jest ich (ofiar) więcej w środku (domu). Chodź tu bracie! Chodź! Są ludzie w środku! Wstań kobieto! Wstań! Podejdź Ahmed! Ej ludzie, trzeba go zawieźć! Proszę, trzeba go przykryć czymś!”

Kamerzysta, najprawdopodobniej świadek wydarzeń, idzie dalej wśród zgliszczy nagrywając telefonem komórkowym sceny po wybuchu.

W ciągu niespełna tygodnia, nagranie zyskało blisko 1,5 tys. reakcji, 1,1 tys. udostępnień  i 150 komentarzy. 

Choć w dyskusji dominowały słowa oburzenia tragicznym losem Kurdów pojawiły sie też odniesienia do polskiej polityki. „Chcecie Turcji w Polsce? „ Głosujcie na PiS !”, „Tak Amerykanie dbają o swoich sojuszników”  lub „Zaczynam mocno wątpić w sojusz z USA”, pisali internauci poddając w wątpliwość proamerykański kurs polityki zagranicznej Prawa i Sprawiedliwości. 

Popularne na Bliskim Wschodzie 

To samo nagranie było bardzo popularne wśród użytkowników sieci na Bliskim Wchodzie. Nagranie opublikowano 10 października 2019 roku na Facebooku.  

„Erdogan uważa, że ​​syryjskie dzieci i kobiety są terrorystami. A rządy Kataru i Iranu popierają go.  Siedemnastu cywilów, chrześcijańskich i muzułmańskich, dzieci i kobiet, zginęło w wyniku agresji Turcji na obszarach północno-wschodniej Syrii”, napisał jeden z nich w komentarzu.

Tylko na tej stronie na Facebooku nagranie miało ponad 7.800 wyświetleń i około 200 udostępnień.

Stare nagranie 

Z pewnością nie jest to nagranie nakręcone w ciągu ostatnich dni tureckiej agresji. Wiemy że zostało opublikowane po raz pierwszy 19 sierpnia 2016 r. na stronie Amouda Now na Facebooku. Trzy lata temu otrzymało 5.600 wyświetleń.

Zrzut ekranu z Facebooka z 17 października 2019 r.

Nagranie opatrzono ostrzeżeniem iż może przedstawiać przemoc lub drastyczne sceny.

W komentarzu do wideo czytamy w tłumaczeniu na polski: „Ohydna zbrodnia której ofiarami padli cywile w wyniku ostrzału artylerii sił reżimowych stacjonujących na górze Kawkab, w dzielnicy Azizija,  (w mieście Al-Hasaka). Ostrzał spowodował ofiary wśród ludności cywilnej i dzieci”.

W sierpniu 2016 r. to miasto położone w północno-wschodniej Syrii, znalazło się pod ostrzałem reżimowych sił Syrii, czytamy na stronie „Imran Center for Studies”. W artykule opublikowanym 11 października 2016 r. opisane są wydarzenia z 18 sierpnia 2016 roku. Autor analizy pisze w nim, że reżim syryjski „użył ciężkiej broni do zbombardowania różnych części miasta i po raz pierwszy użył samolotów bojowych przeciwko cywilom, a także przeciw członkom kurdyjskich Ludowych Oddziałów Samoobrony (YPG).

Inne serwisy informacyjne, takie jak kurdyjska grupa medialna Rudaw pisały o wydarzeniach z  sierpnia 2016 r.

Z kolei, internauci anglojęzyczni masowo udostępniają w ostatnich dniach wideo mające ukazywać atak kurdyjskich bojowników na oddziały tureckie czołgi w Afrin, w północno-wschodniej Syrii. Okazało się jednak, że to film ze strzelnicy w amerykańskim stanie Kuntecky z odbywających się tam dwa razy w roku pokazów broni.  

Zrzut ekranu z YouTuba z 10 października 2019 r.