Zrzut ekranu z Facebooka z 22 listopada 2019 r. fot. Lorianna Claudia Manzo

Nie, to słynne zdjęcie jest sprzed roku

Ostatnio na popularności zyskuje fotografia przedstawiająca dwie kobiety próbujące przedostać się przez zalany plac w Wenecji. Jedna z nich trzyma w ręce buty i papierową torbę Louis Vuitton. Fotografia nie przedstawia jednak ostatniej fali powodziowej, z którą musieli zmierzyć się mieszkańcy Wenecji. Zdjęcie jest sprzed roku, a jego autorka to Lorianna Claudia Manzo.

„Łatwiej wyobrazić sobie koniec świata, niż koniec kapitalizmu” - napisał jeden z użytkowników Facebooka. Wcześniej fotografia została udostępniona na fanpage’u „Occupy Love”, gdzie w publikacji z 19 listopada napisano, że zdjęcie zrobiono tydzień wcześniej.

Zrzut ekranu z Facebooka z 22 listopada 2019 r.

Oryginalne zdjęcie udało nam się znaleźć na fanpage’u i instagramie fotografki Lorianny Claudii Manzo. Jak się okazuje, opublikowała je jesienią w zeszłym roku.

- Zdjęcie zrobiłam 29 października 2018 r. Fala uderzająca w brzeg miasta sięgnęła tego dnia 156 cm - pisze do AFP fotografka. - Ze znajomymi podążaliśmy wtedy za burmistrzem Wenecji, który ze względów bezpieczeństwa zamykał Plac Świętego Marka - dodaje. 

Lorianna Claudia Manzo jest dziennikarką i pracuje w Wenecji.
- Relacjonowałam wtedy trudny czas, z jakim przyszło się zmierzyć mojemu miastu. Wykonałam tę fotografię, dlatego że chciałam pokazać Wenecję w trochę inny sposób niż pokazanie bólu, zniszczenia i smutku. Zależało mi, by pokazać turystyczną stronę tej klęski żywiołowej - pisze.

W ciągu ostatniego roku zdjęcie w mediach społecznościowych rozeszło się w sposób lawinowy. A stało się jeszcze bardziej popularne, gdy słoweński filozof Slavoj Žižek porównał je ze słynnym stwierdzeniem Marka Fishera o tym, że łatwiej wyobrazić sobie koniec świata niż koniec kapitalizmu. 

People sit on bistro chairs in the middle of the flooded St. Mark's Square on November 14, 2019 in Venice. - Much of Venice was left under water after the highest tide in 50 years ripped through the historic Italian city, beaching gondolas, trashing hotels and sending tourists fleeing through rapidly rising waters. (Photo by Filippo MONTEFORTE / AFP) (AFP / Filippo Monteforte)

Miasto od lat nękane powodziami

Listopad jest miesiącem, gdy stan wody w mieście bardzo często jest ponad poziomem. Powódź nie jest niczym nowym - Wenecja od lat zmaga się z tym żywiołem. Statystyki można przejrzeć w miejskim serwisie Wenecji. Są również pokazane na wykresach opisanych przez dziennikarzy BIQdata „Gazety Wyborczej”.

Wenecja w ostatnim tygodniu została zalana trzykrotnie, choć od poniedziałku powoli wraca do normalnego życia. Jak informuje PAP będzie to bardzo trudne, bo zniszczenia po trzech falach są ogromne. Władze szacują je na ponad miliard euro. 

Dlatego też zdjęcie dwóch kobiet zyskało kolejne życie i jest ponownie udostępniane. Jak ktoś słusznie napisał na Facebooku, zdjęcie jest metaforą końca „dzikiego” kapitalizmu, który ze swoją logiką nieustającego wzrostu gospodarczego przyczynił się do kryzysu klimatycznego. Społeczeństwa więc stoją przed wyborem: albo zwolnią i uszanują planetę, albo się utopią.

Natalia Sawka