Aborcja w stanie Nowy Jork jest możliwa w końcowym etapie ciąży, ale pod pewnymi warunkami

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Kilkadziesiąt tysięcy osób udostępniło publikację, która informowała, że w stanie Nowy Jork została podpisana ustawa dopuszczająca aborcję w 9 miesiącu ciąży. Jakkolwiek prawdą jest, że przepisy zliberalizowały prawo aborcyjne, to jednak aborcja na tak późnym etapie ciąży nie jest dostępna na żądanie. Możliwa jest tylko pod ściśle określonymi w ustawie warunkami.

Wideo zostało opublikowane na Facebooku 27 stycznia 2019 r. i nadal zdobywa popularność, ponieważ wciąż jest udostępniane i komentowane w mediach społecznościowych.

Zrzut ekranu z Facebooka 25 lutego 2021 roku

„Moment podpisania przez burmistrza NY Andrew Cuomo ustawy dopuszczającej aborcję do 9 miesiąca ciąży w tym stanie” – czytamy w publikacji. 

Treść posta jest nieprawdziwa. Wpis sugeruje, że nowe prawo zezwala na aborcję na żądanie w przypadku ciąży na późnym jej etapie, co nie jest prawdą. Prawo zezwala na aborcję w trzecim trymestrze ciąży (7, 8, 9 miesiąc) tylko wtedy, gdy zagrożone jest zdrowie lub życie kobiety, lub gdy płód jest niezdolny do życia. Poza tym, Andrew Cuomo jest gubernatorem stanu Nowy Jork, a nie burmistrzem miasta Nowy Jork. Opublikowane wideo tego błędu jednak nie zawiera

Prawo dotyczące aborcji w stanie Nowy Jork

Ustawa o zdrowiu reprodukcyjnym (ang. Reproductive Health Act) w stanie Nowy Jork została wprowadzona w życie 22 stycznia 2019 roku. Dokument rzeczywiście zmienia zapisy dotyczące możliwych działań po 24. tygodniu ciąży i liberalizuje prawo aborcyjne, jednak tylko pod określonymi w ustawie warunkami.

Jak czytamy w dokumencie: pracownik opieki medycznej „może dokonać aborcji, jeśli zgodnie z profesjonalnym, rozsądnym i opartym na dobrej wierze osądem lekarza, bazującym na faktach dotyczących pacjentki, jest ona przed dwudziestym czwartym tygodniem ciąży, płód nie wykazuje zdolności do przeżycia, lub gdy aborcja konieczna jest dla ochrony życia lub zdrowia pacjentki”.

Ustawa wprowadziła trzy istotne zmiany w kwestii prawa dotyczącego aborcji:

  1. Pozwoliła na aborcję po 24. tygodniu ciąży, czyli zezwoliła na tzw. późną aborcję (ang. late-term abortion lub third trimester) w przypadku zagrożenia zdrowia matki lub życia płodu. Wcześniej aborcja była możliwa po 24. tygodniu ciąży, ale tylko wtedy, gdy zagrożone było życie matki.
  2. Rozszerzyła listę pracowników opieki zdrowotnej, którzy mogą wykonywać taki zabieg (m.in. wykwalifikowane pielęgniarki i położne).
  3. Usunęła aborcję z kodeksu karnego i umieściła ją całkowicie w sferze prawa zdrowia publicznego. W świetle prawa dokonanie późnej aborcji było wcześniej przestępstwem co wspierało rozwój turystyki aborcyjnej.

W 1973 r. miała miejsce tzw. sprawa Roe v. Wade (ang. Roe przeciwko Wade), która doprowadziła do legalizacji aborcji w USA. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał, że każda kobieta ma prawo do dokonania aborcji i wynika to z praw do prywatności i wolności gwarantowanych przez 14. poprawkę do konstytucji. Jednocześnie wyrok dał władzom stanowym możliwość wprowadzenia regulacji ograniczających możliwość aborcji w drugim i trzecim trymestrze z powodu usprawiedliwionej troski o zdrowie matki. Było to wydarzenie przełomowe dla prawodawstwa amerykańskiego.

Demokrata i gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo po podpisaniu ustawy o zdrowiu reprodukcyjnym mówił w lutym 2019 r.: – Prezydent Trump wspólnie z religijną prawicą rozpowszechnia kłamstwa o nowojorskim prawie. (…) zwolennicy skrajnej prawicy nadal manipulują, twierdząc, że ustawa pozwala na aborcję nawet na minutę przed porodem.  

Stwierdził również, że ustawę o zdrowiu reprodukcyjnym podpisał w celu „ochrony przed wysiłkami Republikanów, którzy chcieli obalić konstytucyjne zabezpieczenia uznane przez Sąd Najwyższy w sprawie Roe v. Wade”.  

Późne aborcje są bardzo rzadkie

Większość Amerykanów nie chce odbierać kobietom prawa do przerywania ciąży, jednak dla niektórych temat ten nadal jest trudny. Jak wynika z badania opinii społecznej Instytutu Gallupa z 2020 r., 29 proc. Amerykanów uważa, że aborcja powinna być całkowicie legalna, z kolei połowa twierdzi, że aborcja powinna być legalna, ale tylko w określonych przypadkach, a 20 proc. jest zdania, że zabieg powinien być zakazany.

Jak wynika z raportu Amerykańskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (CDC), w 2018 r. w Stanach Zjednoczonych dokonano ponad 619 tys. zabiegów, z czego 78 proc. dokonano w dziewiątym tygodniu ciąży lub wcześniej, a 92 proc. w trzynastym tygodniu lub wcześniej. Aborcje dokonane po trzynastym tygodniu stanowiły jedynie 9 proc. tych zabiegów dokonanych w Stanach Zjednoczonych. I tylko 1,2 proc. zarejestrowanych aborcji miało miejsce w 21. tygodniu lub później.

Wniosek: to prawda, że nowojorskie prawo zezwala na przeprowadzenie zabiegu po 24. tygodniu ciąży, ale pod pewnymi warunkami – gdy lekarz oceni, że płód nie jest zdolny przeżyć lub jeśli zagrożone jest zdrowie lub życie matki. Sugerowanie, że aborcji na żądanie mogą poddawać się kobiety w 9 miesiącu ciąży jest nieprawdą. Prawo zezwala na aborcję tylko w bardzo konkretnych przypadkach. 

ABORCJA