Czy aptekarz będzie mógł odmówić sprzedaży prezerwatywy? Wyjaśniamy

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Prawie dwieście osób udostępniło fałszywe informacje dotyczące tego, że w Polsce farmaceuci będą mogli odmówić sprzedaży prezerwatyw. „To manipulacja” – tłumaczą przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej.  Jednak prace nad ustawą są w toku.

Post został opublikowany 4 listopada przez polskiego muzyka Donatana i miał prawie dwieście udostępnień. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 6 listopada 2020 roku

Posty o podobnej treści były też udostępniane na wielu innych fanpage’ach (123).  

O sprawie zrobiło się głośno 3 listopada, kiedy to artykuł tygodnika „Polityka” alarmował, że „już wkrótce w aptece będzie można legalnie odmówić sprzedaży prezerwatyw”. Sejm 29 października uchwalił nowelizację ustawy o zawodzie farmaceuty. Po odrzuceniu kilkudziesięciu poprawek przekazano ją prezydentowi i marszałkowi Senatu. Projekt rządowy został złożony w lutym 2020 roku.  

Jak czytamy w „Polityce”, do tej pory farmaceuta mógł odmówić wydania tylko produktów leczniczych np. produktów do leczenia otyłości. Jeśli rządowy projekt wejdzie w życie to w świetle nowych przepisów prawo do odmowy sprzedaży obejmie również wyroby medyczne. 

Czym są wyroby medyczne? To np. aparaty słuchowe, opatrunki, ale też artykuły stosowane do regulacji poczęć jak m.in. prezerwatywy, plastry czy wkładki antykoncepcyjne. 

Nawet jeśli prezerwatywy można kupić w sklepach lub na stacjach benzynowych, to reszta środków antykoncepcyjnych dostępna jest w aptece na receptę. 

W uzasadnieniu do projektu ustawy czytamy

Prace nad projektem wciąż trwają, a jego finalna wersja nie jest jeszcze znana. Senat ma 30 dni na wprowadzenie ewentualnych poprawek, które Sejm może zatwierdzić lub nie. 

Reakcja środowiska aptekarskiego

Do sprawy odniósł się na Twitterze Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, pisząc: „Głupszej rzeczy niż informacja, że farmaceuta będzie mógł odmówić wydania prezerwatywy na podstawie ustawy o zawodzie farmaceuty, dzisiaj nie przeczytacie”.  

Z kolei Tomasz Leleno, rzecznik prasowy Naczelnej Izby Aptekarskiej napisał, że farmaceuta będzie mógł odmówić wydania leku, jeśli ten będzie wykorzystany w celach pozamedycznych. Przykład? Kiedy nieletni będzie chciał kupić lek na katar w celu odurzania się pseudoefedryną. Aptekarz będzie też mógł odmówić sprzedaży strzykawek osobom uzależnionym od substancji psychoaktywnych. 

Rok temu projekt ustawy o zawodzie farmaceuty został skierowany do konsultacji publicznych. Opinie w tej sprawie skierowały m.in. Naczelna Rada Lekarska i Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Poprawki do ustawy skierowało również stowarzyszenie Ordo Iuris proponując, by farmaceuta mógł odmówić wykonania usługi farmaceutycznej, „jeśli jej wykonanie jest niezgodne z jego sumieniem, chyba że odmowa mogłaby spowodować nagłe zagrożenie życia lub nagłe zagrożenie zdrowia pacjenta”. Zapis ostatecznie nie został przyjęty. 

Informacje dotyczące rzekomego wprowadzenia klauzuli sumienia do zapisów ustawy o zawodzie farmaceuty stanowczo dementuje Naczelna Izba Aptekarska. Jej przedstawiciele tłumaczą, że odmowa sprzedaży wyrobów medycznych  będzie mogła nastąpić w przypadku podejrzeń zagrożenia zdrowia lub życia pacjenta. 

 – czytamy w oświadczeniu. 

Naczelna Izba Aptekarska przyznaje, że ustawa rozszerza prawo do odmowy wydania produktu o wyroby medyczne, jednak wyłącznie w szczególnych przypadkach, gdy mogą one zostać użyte w celach pozamedycznych. 

 – apelują przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej. 

Wracając do prezerwatyw, to zgodnie z tym, co zapisano w ustawie istnieje możliwość odmowy ich sprzedaży. Ale jeśli ktoś będzie chciał jej użyć w pozamedycznym celu. To znaczy? 

- czytamy na stronie „Dziennika Gazety Prawnej

Jak na razie nowela nie wprowadza formalnego zapisu o klauzuli sumienia dla farmaceutów. Ma ona pomóc farmaceutom kontrolować sprzedaż wyrobów medycznych, które niewłaściwie używane mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia lub mogą być wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. Niemniej jednak każdy przypadek odmowy sprzedaży antykoncepcji bez uzasadnienia medycznego powinien zostać zgłoszony do wojewódzkiego inspektoratu farmaceutycznego.

Na ostateczną treść ustawy trzeba jeszcze poczekać.