Dziewczynka wiąże buty na szkolnym podwórku fot. Martin Bureau AFP (Dziewczynka wiąże buty na szkolnym podwórku fot. Martin Bureau AFP)

Czy liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży spada? Wyjaśniamy

Po głośnym reportażu o tragicznej śmierci nastoletniego Wiktora, w Polsce rozpoczęła się dyskusja na temat samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Czy skala zjawiska maleje? Eksperci wskazują, że sytuacja jest alarmująca, a brak dokładności w interpetacji danych może zniekształcać rzeczywistość.

W lutym, głośnym echem odbił się reportaż Janusza Schwertnera „Miłość w czasach zarazy”, który pojawił się na łamach Onetu. Komentowali go zarówno czołowi politycy, jak i kandydaci na prezydenta, z wyjątkiem Andrzeja Dudy.

Do reportażu odniósł się również portal TVP Info, gdzie pojawił się artykuł o samobójstwach wśród młodzieży. Tytuł: „spada liczba samobójstw wśród nastolatków w Polsce”.

Zrzut ekranu z portalu TVP Info z 11 lutego 2020 r.

Dziennikarze TVP Info piszą: „wskaźnik samobójstw w najniższej badanej grupie wiekowej sukcesywnie spada, a nasz kraj znajduje się pod tym względem na 11. miejscu w Unii Europejskiej”. Dane, na jakie powołuje się portal dotyczą grupy osób w wieku 15-19 lat i zostały opublikowane przez Europejski Urząd Statystyczny. 

Mimo że Eurostat posiada statystyki od 2011 r., to nie do końca wiadomo, dlaczego TVP Info zdecydowało się opublikować fragmentaryczne dane na lata 2014 - 2016.

Według badań Eurostatu, wskaźnik samobójstw w Polsce wśród osób w wieku 15-19 lat wynosił cztery lata temu 6,57 na 100 tys. osób. Wyższy wskaźnik zanotowano m.in. w Austrii, Finlandii, Norwegii i na Islandii. 

Rok wcześniej wynosił on 8,33 i sytuował Polskę na czwartym miejscu wśród 33 krajów Europy. Gorzej było tylko w Estonii (16,64), Islandii (18,09) oraz na Litwie (18,64). 

Jeśli chodzi o lata wcześniejsze, to w 2014 r. wskaźnik samobójstw w Polsce wynosił 9,48 (czwarte miejsce w Europie), rok wcześniej 9,08 (trzecie miejsce), w 2012 wynosił on mniej - 8,96 (piąte miejsce), a w 2011 r. był prawie na tym samym poziomie, co rok wcześniej (8,06). Jak wskazują eksperci, dane są zatrważające i pokazują, że Polska przez lata znajdowała się na liście krajów Europy z najwyższą liczbą, jeśli chodzi o poziom samobójstw wśród nastolatków, a przynajmniej zawsze powyżej średniej.

Co więcej, Eurostat wskazuje, że dane liczbowe należy interpretować ostrożnie, ponieważ metody rejestru samobójstw różnią się, w zależności od kraju. 

Skala zjawiska według statystyk

By spojrzeć na problem niepotrzebnej śmierci z szerszej perspektywy, postanowiliśmy sprawdzić, co mówią na ten temat publicznie dostępne dane. Dane na temat samobójstw pochodzą z dwóch niepokrywających się źródeł – Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) i Komendy Głównej Policji (KGP)

Z danych GUS wynika, że w 2002 r. z życiem rozstało się 285 młodych ludzi (15-19 lat), dziesięć lat później na ten tragiczny krok zdecydowało się 202 młodych osób. 

Jeśli przyjrzymy się danym samobójstw wśród młodszych dzieci, w wieku 10-14 lat, to wynika z nich, że najwięcej samobójstw wśród tej grupy osób było w 2006 r. - 44 dzieci rozstało się z życiem. W 2018 r. dramatyczną decyzję podjęło 21 dzieci.

Z danych policji wynika, że najwięcej osób w wieku 13-18 lat rozstało się z życiem z własnej woli w 1999 r., a najmniej dwa lata temu. 

Statystyki a rzeczywistość

To na co uwagę zwracają eksperci to fakt, że statystyki nie oddają stanu faktycznego. Dane GUS dotyczą tylko samobójstw i są podawane z rocznym opóźnieniem w stosunku do danych policji. Według prof. Agnieszki Gmitrowicz, przewodniczącej Sekcji Naukowej Suicydologii Polskiej, dane GUS i policji nie zawsze są wiarygodne, ponieważ w niektórych przypadkach samobójstwa kwalifikowane są jako zgony z innych przyczyn, np. śmierć nastolatka, który podjął próbę poprzez połknięcie tabletek i trafił na oddział toksykologiczny, może być zakwalifikowana jako np. niewydolność wątroby. 

Wzrasta liczba prób samobójczych

Poza tym w rejestrach policji nie są brane pod uwagę osoby po próbach samobójczych, które trafiają do szpitali psychiatrycznych. - To, co powinno nas niepokoić, to liczba prób samobójczych - mówi prof. Gmitrowicz.

- Istnieje istotna luka w zakresie ich szacowania. Ocenia się, że ich liczba jest wielokrotnie wyższa, ponieważ osoby po usiłowaniu samobójstwa, mogą ponawiać te próby, co jest szczególnie groźne w pierwszym tygodniu od przyjęcia na oddział oraz w pierwszych dniach po wypisie ze szpitala - dodaje.

Nad poprawą sprawozdawczości samobójstw i prób samobójczych pracuje od czterech lat Grupa ds. rejestracji zachowań samobójczych w Zespole roboczym ds. profilaktyki samobójstw i depresji przy Ministerstwie Zdrowia. Dwa lata temu wprowadzono obowiązek rejestrowania prób samobójczych w statystycznych kartach leczenia psychiatrycznego.

- Z roku na rok przybywa dzieci i nastolatków potrzebujących pomocy

Prof. Gmitrowicz podkreśla, że obecnie w oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży odnotowywany jest znaczący wzrost przyjęć nastolatków po próbach samobójczych, co doprowadziło do kryzysu w lecznictwie psychiatrycznym dla tej grupy wiekowej. Zaznacza, że około co piąta śmierć nastolatków spowodowana jest samobójstwem.

Jednocześnie wskazuje, że w Polsce trwają prace nad poprawą tej sytuacji - dwa lata temu powołano zespół ds. zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży przy Ministerstwie Zdrowia.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Dziennikarz Onetu w swoim reportażu powołuje się na raport Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę pt. „Dzieci się liczą 2017 - raport o zagrożeniach bezpieczeństwa i rozwoju dzieci w Polsce”.

Wynika z niego, że w zawrotnym tempie wzrasta liczba prób samobójczych podejmowanych przez dzieci i młodzież w Polsce (dane Komendy Głównej Policji). 

Zrzut ekranu raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę (11.02.2020)

Renata Szredzińska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę tłumaczy, że statystyki nie odzwierciedlają dobrej sytuacji w kraju.
- Dane nie zawsze są pełne, poza tym pokazują jedynie ułamek rzeczywistości. Niektóre przypadki prób samobójczych nie są rejestrowane i zgłaszane policji - mówi ekspertka.

Jak wynika z badania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę z 2018 r. na temat problemu krzywdzenia dzieci i młodzieży, aż 72 proc. nastolatków doświadczyło przemocy, a 7 proc. badanych podjęło próbę samobójczą. - Te liczby są niepokojące. Tym bardziej, że coraz więcej dzieci ma utrudniony dostęp do pomocy psychiatrycznej - wskazuje Szredzińska.

Dzieci są osamotnione

Jak mówią eksperci, wzrost liczby samobójstw ma złożone przyczyny. Przemawiać za tym może osamotnienie, rozluźnienie więzi rodzinnych, digitalizacja życia, presja społeczna, wystawienie na negatywne opinie, hejt i cyberprzemoc.

To na co wskazują autorzy raportu Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, to fakt, że rośnie liczba dzieci hospitalizowanych z powodu zaburzeń psychicznych. Fundacja apeluje do premiera Mateusza Morawieckiego o bezzwłoczne podjęcie działań w sprawie psychiatrii dziecięcej. 

Gdzie szukać pomocy

  • całodobowy telefon Centrum Wsparcia 800 70 2222 prowadzony przez Fundację ITAKA
  • Telefon Zaufania dla Dzieci Młodzieży 116 111 prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę
  • telefon dla Rodziców i Nauczycieli ws. Bezpieczeństwa Dzieci 800 100 100 prowadzony przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę (czynny od poniedziałku do piątku w godz. 12.00 – 15.00)
  • strona internetowa www.pokonackryzys.pl
Natalia Sawka