Pole pszenicy zbieranej na farmie w pobliżu Inverleigh, około 100 km na zachód od Melbourne. 12 stycznia 2021 roku ( AFP / William West)

Ustawa rolna w Australii nie zakazuje mieszkańcom „uprawy własnej żywności”

Copyright © AFP 2017-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Setki udostępnień w mediach społecznościowych od początku maja 2022 r. miały publikacje, w których twierdzono, że projekt ustawy w australijskim stanie Wiktoria zabroni ludziom „uprawiania własnej żywności”. To jednak nieprawda. Ustawa, której celem jest wsparcie sektora rolniczego i nad którą wciąż trwają prace w parlamencie stanu Wiktoria, nie zawiera takiego zapisu. Co więcej, tamtejszy resort rolnictwa zaprzeczył fałszywym twierdzeniom.

„Władze Australii wprowadzają zakaz hodowli zwierząt oraz upraw warzyw i roślin na własne potrzeby” – czytamy w poście z 13 maja 2022 r., który miał 59 udostępnień. W dalszej części tej publikacji, możemy przeczytać antyunijną narrację propagowaną przez autora.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany 23 maja 2022 roku

Do treści dołączono zdjęcie, na którym widać premiera Mateusza Morawieckiego oraz autora bestsellerów Juwala Noaha Harariego. Autor publikacji nie wyjaśnia, dlaczego akurat to zdjęcie wybrał do zobrazowania swoich teorii. Jednak fotografia została zrobiona podczas spotkania Morawieckiego i Harariego 11 maja 2022 r., podczas konferencji Impact’22 w Poznaniu, która jest „najbardziej prestiżowym wydarzeniem gospodarczo-technologicznym w Europie Środkowo-Wschodniej”. Autor publikacji udostępnił w komentarzach wideo z Rafałem Piechem, prezydentem Siemianowic Śląskich, który jest liderem antyszczepionkowego ruchu „Polska jest Jedna”. W nagraniu Piech nazywa Harariego „guru współczesnej filozofii globalistów”.

Podobne twierdzenia o ustawie w Australii były także udostępniane w języku angielskim. „Premier Dan Andrews przyjął ustawę zabraniającą ludziom uprawiania własnej żywności. Ustawa «The Agriculture Legislation Amendment Bill 2022» została przedstawiona w drugim czytaniu parlamentu. Powodem zmian ma być bezpieczeństwo biologiczne” – czytamy w tweecie udostępnionym przez profil o nazwie „Apex World News”. Ten profil na Twitterze przypomina konto mediów tradycyjnych, ale zawarty w nim link odsyła do strony internetowej, która już nie istnieje.

Publikacje zawierające zrzut ekranu z Twittera były udostępniane m.in. w Rumunii, Australii, Stanach Zjednoczonych i we Francji.

Twierdzenie jednak jest fałszywe.

Projekt ustawy rolnej nie zawiera takich przepisów

Publikacje dotyczą nowelizacji ustawy rolnej (Agriculture Legislation Amendment Bill 2022), nad którą wciąż trwają prace parlamentu stanu Wiktorii (stan na 25 maja 2022 r.). Projekt ma na celu zmianę jedenastu przepisów, które zostały wprowadzone w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych i dotyczą różnych aspektów rolnictwa, w tym zwalczania chorób zwierząt i stosowania pestycydów. Projekt ustawy nie został jeszcze przyjęty przez drugą izbę parlamentu.

Zawarte w projekcie ustawy przepisy, którym można przyjrzeć się w całości na stronie internetowej rządu stanu Wiktoria, nie zawierają żadnych zapisów dotyczących rzekomego zakazu prywatnych upraw żywności.

– Globalizacja i rozwój handlu w większym stopniu naraziły stan Wiktoria na ryzyko związane z bezpieczeństwem biologicznym i zwiększyły liczbę nowych szkodników, które pojawiają się w naszym stanie. Zmiany te nakładają nowe zobowiązania w celu przeciwdziałania tym zagrożeniom – stwierdziła 6 kwietnia 2022 r. Jacinta Allan, przewodnicząca parlamentu stanu Wiktoria.

– Projekt ustawy poprawia kontrolę nad szkodliwymi chwastami i uciążliwymi zwierzętami. Wzmacnia też uprawnienia urzędników w zakresie inspekcji i egzekwowania prawa, by lepiej regulować ryzyko rozprzestrzeniania się szkodników w stanie Wiktoria – wyjaśniała Allan, przedstawiając poprawki do Ustawy o ochronie ziemi z 1994 r. Część projektu ustawy dotyczy zezwoleń na zakup, sprzedaż, posiadanie lub hodowanie szkodliwych chwastów w stanie Wiktoria.

W Australii obowiązują surowe przepisy, których celem jest zapobieganie rozprzestrzenianiu się roślin uznawanych za „szkodliwe chwasty”. Nie jest to nowość. Na liście tzw. „chwastów zakazanych” w stanie Wiktoria znajduje się wiele gatunków roślin toksycznych dla zwierząt gospodarskich m.in. skrzyp, alternantera krokodylowa, której gęste skupiska mogą ograniczać przepływ wody używanej w systemach nawadniających czy jarzębiec, który jest endemiczny w Europie, ale nie w Australii.

Rozprzestrzenianie się roślin inwazyjnych może niszczyć gatunki endemiczne i powodować choroby u zwierząt gospodarskich, które nie będą miały dostępu do swojego naturalnego pożywienia.

Przedstawiciele ministerstwa rolnictwa stanu Wiktoria na swojej podstronie dedykowanej dezinformacji w mediach społecznościowych, stwierdzili, że projekt ustawy „pomoże zapewnić bezpieczeństwo żywności i dostęp do rynków eksportowych (…). Zmiany nie doprowadzą do zniszczenia upraw i nie przeszkodzą ludziom w uprawie własnej żywności”.

– Nikt nie zostanie pozbawiony możliwości uprawiania własnej żywności. Zmiany mają na celu wsparcie sektora rolniczego, na który co roku przeznaczane jest 17,8 mld dolarów australijskich i który zapewnia 67 100 miejsc pracy – powiedział agencji AFP 13 maja 2022 rzecznik rządu stanu Wiktoria.

Pole jęczmienia na farmie w pobliżu Inverleigh, około 100 km na zachód od Melbourne, 14 grudnia 2020 r. ( AFP / William West)

Rolnicy: ustawa została „źle zrozumiana”

Projekt ustawy zezwala upoważnionej inspekcji skontrolować teren np. w celu zbadania źródła skażenia chemicznego, w niektórych wypadkach w celu pobrania próbek.

Na dezinformację oraz błędną interpretację aktu proponowanej ustawy zareagowała opozycja oraz inne zainteresowane podmioty.

„Błędne informacje na temat projektu ustawy sugerują, że upoważnieni kontrolerzy będą mogli przeszukiwać teren bez nakazu, zgody właściciela i bez wymogu okazania dowodu tożsamości. VFF uważa, że zawarte w projekcie ustawy poprawki zostały źle zinterpretowane” – napisała w oświadczeniu 6 maja 2022 grupa lobbystyczna „Victorian Farmers Federation” (VFF).

Kilka dni wcześniej, podczas debaty parlamentarzystów 3 maja, której transkrypcja dostępna jest na stronie parlamentu, posłanka opozycji – Roma Britnell broniła niektórych zapisów zawartych w ustawie.

– Niektóre z tych poprawek oferują dobre rozwiązania np. dają upoważnionym kontrolerom więcej możliwości, dzięki którym mogą badać różne sytuacje, by zapobiegać plagom chwastów, zwierzęcym chorobom zakaźnym lub innym problemom związanym z bezpieczeństwem biologicznym – mówiła wtedy Britnell.

Projekt ustawy nadal jest przedmiotem debaty w Radzie Legislacyjnej dwuizbowego parlamentu stanu Wiktorii.

Burzliwe twierdzenia na temat inicjatywy europejskiej

Niektórzy z użytkowników Facebooka udostępnili publikację z podobnym stwierdzeniem, ale dołączyli do niej zdjęcie premiera Australii Scotta Morrisona, dodając, że do „Komisji Europejskiej trafił wniosek o zarejestrowanie nowej unijnej inicjatywy obywatelskiej, której celem jest wyeliminowanie uboju zwierząt. Źródłem tych informacji ma być skrajnie prawicowy dziennik o profilu katolicko-narodowym „Nasz Dziennik”.

Inicjatywa nie spodobała się niektórym użytkownikom mediów społecznościowych. „To kolejny plan elit” – czytamy w jednym z komentarzy. „Była zaraza, jest wojna, będzie głód, a następnie śmierć. Czterej jeźdźcy apokalipsy to nie teorie spiskowe tylko fakty, czy się to podoba czy nie, koniec jest bliski” – pisał inny użytkownik.

Taka inicjatywa rzeczywiście istnieje, ale nie jest ona pomysłem Komisji Europejskiej.

End the Slaughter Age” to „międzynarodowa organizacja stworzona w celu zakończenia hodowli zwierząt m.in. dla celów spożywczych, począwszy od uboju zwierząt. Zaangażowane są różne kampanie, w tym Europejska Inicjatywa Obywatelska (ECI), która ma dwie konkretne propozycje w tym kierunku” – czytamy na stronie inicjatywy.

Inicjatywy obywatelskie zwykle służą obywatelom do zgłaszania Komisji Europejskiej pomysłów z zakresu polityki.

27 kwietnia 2022 r. Komisja ogłosiła, że zdecydowała o „zarejestrowaniu nowej europejskiej inicjatywy obywatelskiej”. Organizatorzy mają sześć miesięcy na zebranie co najmniej miliona podpisów w siedmiu państwach członkowskich UE. Jeśli się uda, to Komisja będzie musiała zareagować – albo przyjąć wniosek, albo go odrzucić, wyjaśniając powody swojej decyzji.

W kwietniu Komisja dała do zrozumienia, że „wniosek nie był jeszcze analizowany przez Komisję pod względem merytorycznym”.

Wniosek: projekt ustawy w Australii nie zakazuje obywatelom uprawiania własnej żywności. Ustawa, ma wesprzeć sektora rolniczy i nie zawiera takich zapisów.

Tłumaczenie: