Zmanipulowane wideo daje fałszywe wrażenie, że tłum na Jasnej Górze wznosił wulgarne okrzyki w stronę Andrzeja Dudy

Copyright © AFP 2017-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Do nagrania opublikowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę podłożono fałszywy dźwięk, który ma sprawiać wrażenie, że tłum, do którego prezydent macha na Jasnej Górze, ze złością krzyczy, by ten odszedł. W rzeczywistości podłożony dźwięk pochodzi z innego nagrania opublikowanego na Twitterze, w którym protestujący pod Sejmem rolnicy wyrażali swój gniew wobec posła obozu rządzącego. W oryginalnym nagraniu z pielgrzymki na Jasnej Górze nie słychać wulgarnych okrzyków. 

„Co oni tam krzyczą” – czytamy w poście udostępnionym 12 lipca 2022 roku. Do treści dołączono film, w którym można zobaczyć prezydenta Andrzeja Dudę machającego do tłumu, który wykrzykuje w jego kierunku niecenzuralne słowa. „Wypier***” – słyszymy w nagraniu.

Film, który miał ponad 2 tys. wyświetleń był także udostępniany tutaj i tutaj, a także na Twitterze i Telegramie, gdzie zyskał 3,4 tys. wyświetleń.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany 18 lipca 2022 roku

Film pokazuje prezydenta Andrzeja Dudę podczas wizyty na Jasnej Górze w niedzielę 10 lipca. Jak czytamy w artykule serwisu „gazeta.pl”, Duda podczas 32. Pielgrzymki rodziny Radia Maryja podkreślał znaczenie „polskiej rodziny składającej się z kobiety i mężczyzny”.

Krążące w sieci wideo nie jest prawdziwe – podłożono do niego dźwięk audio z innego nagrania, które nie ma nic wspólnego z wizytą Andrzeja Dudy na Jasnej Górze. Udało się nam to ustalić poprzez analizę udostępnianych na Twitterze nagrań, które przedstawiają różne protesty w Polsce.

Tłum na Jasnej Górze krzyczał co innego

Dzięki odwrotnemu wyszukiwaniu w Google’u udało nam się zweryfikować, że nagranie video pochodzi z wizyty prezydenta Dudy na Jasnej Górze. Artykuł z podobnym zdjęciem przedstawiającym pozdrawiającego tłum prezydenta został opublikowany przez portal „gazeta.pl”.

Zrzut ekranu artykułu opublikowanego na stronie Gazeta.pl 18 lipca 2022 roku

Według artykułu Duda został dobrze przyjęty przez pielgrzymujących: „Duda machał też do zebranych z balkonu, tłum odpowiadał mu skandowaniem «dziękujemy, dziękujemy». W artykule opublikowano również tweety udostępnione przez oficjalne konto Kancelarii Prezydenta.

W jednym z tweetów Kancelarii Prezydenta mogliśmy odnaleźć podobny film do tego, który udostępniano w mediach społecznościowych.

Widzimy w nim machającego prezydenta i skandującego razem z tłumem (prawdopodobnie duchownego) słowa „dziękujemy, dziękujemy”.

Te same słowa usłyszymy także w filmie udostępnionym na YouTubie przez Kancelarię Prezydenta. Wiwatujący tłum krzyczy do prezydenta „Dziękujemy, dziękujemy” pod koniec nagrania (19:27). Nie ma śladu po głośnych i wulgarnych okrzykach.

Manipulacja audio

Postanowiliśmy sprawdzić, skąd pochodzą krzyki podłożone pod film udostępniony przez Kancelarię Prezydenta. Początkowo wpisaliśmy w wyszukiwarkę Google słowa „protestujący krzyczą wypie****” ale nie znaleźliśmy filmów z odpowiadającym dźwiękiem – ze względu na mnogość protestów w Polsce, w których manifestujący dosyć często wykrzykują w kierunku rządzących słowa uznawane za niecenzuralne. Stało się tak za sprawą antyrządowych protestów przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji w latach 2020-2021. Wulgaryzmy słychać w filmach ze Strajku Kobiet w Kielcach czy w Krakowie w 2020 r.

Następnie zaczęliśmy przeszukiwać ostatnie protesty w Polsce. Na początku lipca rolnicy z AgroUnii protestowali w stolicy, sprzeciwiając się rosnącym stopom procentowym oraz inflacji. „Ulicami miasta – sprzed Pałacu Kultury pod Sejm i Kancelarię Premiera przeszło zdaniem organizatorów około tysiąca osób” – czytamy w artykule „Rzeczpospolitej”.

Jak wynika z artykułu „Rzeczpospolitej”, wśród haseł, jakie skandowali rolnicy znalazły się: „Rząd na bruk, bruk na rząd”, „Tłuste koty do roboty”, „Ze wsi głosy wzięli, potem się wypięli”.

Postanowiliśmy wpisać niektóre z nich do wyszukiwarki. Kiedy wpisaliśmy hasło „Tłuste koty, do roboty”, trafiliśmy na film o tytule „Rolnicy z Agrounii wyprosili posła Janusza Kowalskiego z protestu”, który został opublikowany na YouTubie 9 lipca 2022. Widzimy na nim tłum ludzi, którzy skandują różne hasła w kierunku posła Solidarnej Polski (klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości, koalicja Zjednoczonej Prawicy) Janusza Kowalskiego m.in. „Do roboty”.  

„Na proteście rolników z Agrounii, który odbył się w czwartek w centrum Warszawy, pojawił się poseł Solidarnej Polski Janusz Kowalski. Jak wyjaśniał na Twitterze prezes Agrounii Michał Kołodziejczak, stało się to w momencie, kiedy on sam był na spotkaniu z marszałkiem Senatu” – czytamy w opisie filmu.

Oryginalnego nagrania poszukaliśmy na oficjalnym koncie Michała Kołodziejczaka na Twitterze. W filmie opublikowanym 8 lipca 2022 r. możemy usłyszeć ten sam dźwięk audio, który został podłożony pod nagranie z prezydentem Andrzejem Dudą. Dokładniej, wspomniane okrzyki słychać w 33. sekundzie.

Kołodziejczak napisał w swoim tweecie, że Janusz Kowalski przyszedł na protest AgroUnii, kiedy on sam był na spotkaniu z Marszałkiem Senatu 7 lipca 2022 r. „Moi koledzy stanęli na wysokości zadania i wyprosili niechcianego gościa” – napisał.

Przedstawiciele AgroUnii przesłali redakcji AFP oryginalne nagranie. Dzięki metadanym filmu udało się nam potwierdzić, że film został nagrany przed wizytą Dudy 10 lipca na Jasnej Górze. Metadane pokazały, że data utworzenia pliku, czyli format daty podany przez urządzenie, które utworzyło plik, to 8 lipca 2022 roku. Natalia Żyto, rzeczniczka AgroUnii przekazała AFP, że film nagrano dzień wcześniej przez jednego z członków protestu 7 lipca 2022.

Niecenzuralne słowa podczas stały się popularne za sprawą antyrządowych protestów m.in. przeciwko zaostrzeniu przepisów dotyczących aborcji w latach 2020-2021. Wyraz „wypierdalać” jest niezwykły pod względem fonetycznym. Kryje w sobie brutalność, siłę, bunt, ale też wyzwolenie” – mówił w wywiadzie dla „NewsweekaMichał Rusinek, tłumacz i literaturoznawca.

Wniosek: zgromadzeni na Jasnej Górze nie wykrzykiwali niecenzuralnych haseł w kierunku prezydenta Andrzeja Dudy. Dźwięk został podłożony z innego filmu – protestu rolników pod Sejmem 7 lipca 2022 r.