Pielęgniarka napełnia strzykawkę pierwszą dawką szczepionki Covid-19 firmy Pfizer w mobilnym punkcie szczepień, Los Angeles, 7 sierpnia 2021 r. ( AFP / Patrick T. Fallon)

Amerykański lekarz rozpowszechnia fałszywe informacje o szczepionkach przeciwko Covid-19

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Setki udostępnień miały na Facebooku filmy ze znanym przeciwnikiem szczepień, który twierdzi, że szczepionki mRNA są trujące, a „podane razem z nimi białko kolca krąży we krwi, powodując chorobę Covid-19”. To nie jest prawda. W opinii ekspertów, miliony podanych na całym świecie szczepionek potwierdza jedynie fakt, że te preparaty są bezpieczne. Natomiast białko szczytowe koronawirusa powstałe w wyniku szczepionki nie może wywołać choroby Covid-19, i nie krąży po całym organizmie człowieka.

„Jakie szkody w organizmie powodują szczepionki na Covid-19?” – czytamy w tytule filmu, który można obejrzeć na dwóch różnych serwisach VOD w sieci (1, 2). Jak wynika z danych Crowd Tangle, oba filmy miały na Facebooku ponad 400 udostępnień.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany 30 września 2021 roku

Ryan Cole to znany przeciwnik szczepień, dermatolog specjalizujący się w patologii (analizuje próbki skóry, włosów i paznokci w celu diagnozowania i leczenia chorób, przyp. red.) oraz właściciel laboratorium medycznego w Idaho. Jego nieprawdziwe twierdzenia dotyczące tego, że szczepionki mogą powodować raka były weryfikowane przez amerykańskie portale fact-checkingowe (1, 2).

Cole swoje przemówienie wygłosił w Teksasie podczas konferencji organizowanej przez America’s Frontline Doctors (AFLDS) 27 lipca 2021 r. AFLDS to kolektyw lekarzy, którzy skupiają się na kwestionowaniu autorytetu medycyny konwencjonalnej. Na swojej stronie przekonują, że kolektyw jest bezstronną organizacją non-profit. Niemniej jednak, organizacja znana jest z rozpowszechniania fałszywych twierdzeń na temat Covid-19 (1, 2).

Podane ze szczepionką mRNA białko kolca nie jest toksyczne i nie może powodować Covid-19

Cole podczas swojego wystąpienia mówił o szczepionkach opartych na nowej technologii mRNA, takich jak Pfizer-BioNTech czy Moderna. Są one wykorzystywane na całym świecie, a badania nad tą technologią rozpoczęły się we wczesnych latach dziewięćdziesiątych.

Szczepionki mRNA, w przeciwieństwie do tradycyjnych preparatów zawierających osłabione lub zabite patogeny bądź ich białka, opierają się na cząsteczce mRNA, która koduje białko S (szczytowe) koronawirusa SARS-CoV-2. W rezultacie organizm sam sobie produkuje to białko. Układ odpornościowy reaguje na nie i generuje przeciwciała, by móc w przyszłości chronić organizm przed prawdziwym koronawirusem. Więcej o tym, jak działa tego typu szczepionka, można przeczytać w jednym z artykułów AFP.

„Białko kolaczaste nie pozostaje w miejscu wstrzyknięcia. Kolec krąży we krwi i trafia do licznych narządów” – mówi Cole podczas konferencji. Później, nie podając źródła, cytuje badania na zwierzętach, mówiąc, że białko szczytowe „powoduje te same choroby, co Covid-19. Tę samą chorobę płuc, tę samą chorobę naczyń krwionośnych, chorobę serca i chorobę mózgu. Kolec jest toksyną”.

To nie jest prawda.

– Białko szczytowe nie „krąży” w organizmie. Niewielka jego ilość może być znaleziona we krwi, jak i w różnych tkankach i narządach organizmu, tuż po podaniu pierwszej dawki szczepionki, ale zdecydowana większość znajduje się w mięśniu (w miejscu wstrzyknięcia, 60 proc.) oraz w pobliskim węźle chłonnym (30 proc.), gdzie stymuluje odpowiedź immunologiczną – powiedział dziennikarzom AFP dr Oliver Stojković, genetyk i wykładowca Uniwersytetu w Belgradzie.

– W pierwszych kilku dniach po szczepieniu bardzo niewielką ilość białka szczytowego można odnaleźć we krwi, ale wraz z przejściem przez wątrobę zostaje ono wydalone przez nerki z moczem – dodał naukowiec.

Z tym twierdzeniem zgadza się Miloš Babić, neurobiolog i biolog molekularny oraz dyrektor projektu „BioSpyder Technologies”: – Do krwi dostają się niezwykle małe ilości białka szczytowego. Nawet w takich ilościach nie mogą powodować problemów związanych z chorobą Covid-19 – napisał do AFP w mailu 14 sierpnia 2021 r.

Babić wspomniał także, że „nawet jeśli wyobrazimy sobie pewną toksyczność samego białka szczytowego, jego ilość w organizmie człowieka jest dużo wyższa podczas łagodnej infekcji Covid-19 niż w wyniku szczepienia. Nawet gdyby tak było, to mądrzej jest się zaszczepić niż się zarazić”.

Jak wynika z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), do dnia 4 października 2021 r. na całym świecie podano prawie 6,2 miliarda dawek szczepionek. Do tej pory wśród zgłoszonych skutków ubocznych nie odnotowano takich schorzeń, o jakich mówi dr Cole.

Szczepionka a białko szczytowe

Jak mówi Cole, jego twierdzenia o rzekomej toksyczność szczepionek mRNA zostały poparte „badaniami Harvarda na 13 pielęgniarkach, które pokazały, że białko (szczytowe SARS-CoV-2) jest w obiegu co najmniej dwa tygodnie”.

Jednym z autorów tego badania jest David Walt, który 11 czerwca 2021 roku przekazał AFP, że celem badania było zebranie danych naukowych na temat obiegu antygenów białka szczytowego wirusa SARS-CoV-2, które umożliwiają produkcję przeciwciał.

Walt również powiedział, że wyniki jego badania zostały źle zinterpretowane.

Walt: – W badaniu fragmenty białek szczytowych znaleziono w osoczu krwi u 11 z 13 zaszczepionych osób, a kompletne białka tylko u trzech osób.

Według autorów badania, stężenie białek SARS-CoV-2 stopniowo malało, a stężenie przeciwciał w tym czasie rosło. Fragmenty kolców zniknęły z osocza wszystkich zaszczepionych po 14 dniach.

Kompletne białka, które znaleziono u trzech zaszczepionych były wykrywalne po pierwszej dawce szczepienia. Po drugiej znikły.

Walt: – Wnioski z badania wcale nie oznaczają, że obecność białka szczytowego jest niebezpieczna. Nasz wniosek jest taki, że szczepionka działa zgodnie z jej przeznaczeniem.

Prof. Christian Münz, immunobiolog wirusowy z Uniwersytetu w Zurychu powiedział AFP 6 maja, że „tylko bardzo wysokie stężenia białka szczytowego mogą powodować szkody w organizmie”, ale takie ryzyko nie istnieje po szczepieniu.

Stojković: – Ani szczepionka, ani wytworzone na jej podstawie białko, nie powodują chorób powiązanych z Covid-19.

Dodaje też, że odkąd opracowano szczepionki, to ani w badaniach klinicznych, ani podczas szczepień nie odnotowano, by ktoś zgłosił zapalenie płuc jako jeden ze skutków ubocznych.

Strzykawka napełniana szczepionką firmy Pfizer-BioNTech w klinice w Los Angeles w Kalifornii, 7 sierpnia 2021 roku ( AFP / Patrik T. Felon)

Badania instytutu Salka

Cole na konferencji powołuje się również na wyniki badania zespołu naukowców Instytutu Salka, które zostały opublikowane w czasopiśmie „Circulation Research”.

Według Stojkovića, Cole błędnie zinterpretował te wyniki. Jak wyjaśnia, naukowcy wykazali, że jeżeli duża ilość białka S (około 100 milionów) – ale nie sama szczepionka mRNA – zostanie wstrzyknięta chomikom, to spowoduje pewne uszkodzenia płuc i mitochondriów w komórkach tętnicy płucnej.

Jednak – jak wskazuje Stojković – kiedy mowa jest o szczepionce i wytworzonym dzięki niej białku, to „jego ilość w mięśniu i sąsiednim węźle chłonnym jest niezwykle mała, znacznie mniejsza niż te 100 milionów”.

Prof. Glen Pyle z Wydziału Nauk Biomedycznych Uniwersytetu w Guelph, podkreśla, że białko szczytowe wytworzone dzięki szczepionce mRNA „różni się od jego naturalnego odpowiednika” i że jego kształt został tak zaprojektowany, by zapobiec jego aktywacji. „Wiele elementów ogranicza działanie białka szczytowego, którego celem jest pobudzenie odporności organizmu” – powiedział Pyle.

Sami autorzy badania napisali w podsumowaniu swojej pracy, że „przeciwciała wytworzone w wyniku szczepienia nie tylko chronią pacjenta przed zakażeniem wirusem SARS-CoV-2, ale także blokują uszkodzenie śródbłonka wywołane przez to białko”.

Pyle: – Innymi słowy, białka szczytowe stosowane w obecnie dostępnych na rynku szczepionkach zapewniają podwójną ochronę.

Białko szczytowe powstałe w wyniku szczepionki Covid-19 nie stanowi niebezpieczeństwa dla bariery krew-mózg

Cole twierdzi także, że białko szczytowe „przekracza barierę krew-mózg”, powodując uszkodzenia w mózgu.

„Normalnie ta bariera chroni komórki mózgowe, przed ingerencją z zewnątrz, prawda?” – pyta. Według Cole’a szczepionka jest toksyną, która „rozrywa naczynia krwionośne w mózgu”.

Daniel Dunia, kierownik badań we Francuskim Centrum Badań Naukowych (CNRS) powiedział AFP, że kiedy szczepionka mRNA jest podawana domięśniowo, to działanie białka szczytowego będzie ukierunkowane na komórki, które wywołują odpowiedź immunologiczną. Informacja RNA szybko zostanie usunięta z organizmu.

– Nawet jeśli ktoś choruje na Covid-19, to nie wykazano do tej pory, by wirus uszkadzał barierę krew-mózg – powiedział Dunia i dodał, że obecnie nie ma dowodów naukowych na to, by twierdzić, że szczepionki mRNA powodują choroby neurodegeneracyjne.

– Pacjenci nie zgłaszają neurologicznych skutków ubocznych z powodu szczepionki przeciwko Covid-19 prócz klasycznej gorączki, którą można doświadczyć po wielu innych szczepionkach – dodał Dunia.

Cole później dodaje, że białko szczytowe ze szczepionki powoduje „mgłę mózgową” (więcej: 1, 2), na którą często skarżą się pacjenci chorujący na Covid-19.

Jednak jak zauważyli dziennikarze AFP tzw. „mgła mózgowa” nie została wymieniona w amerykańskiej bazie danych VAERS (Vaccine Adverse Event Reporting System, ang. System Zgłaszania Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych).

System Zgłaszania Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych zrzut ekranu 13.08.2021

O tym, że szczepionka może powodować „mgłę mózgową”, informowały niektóre media, jednak zdaniem prof. Kathleen Mullane z Centrum Medycznego Uniwersytetu w Chicago, „mgła mózgowa” może być powiązana z bólem głowy, który jest częściej zgłaszany jako jeden z wielu poszczepiennych skutków ubocznych, dlatego – jak mówi – potrzebne są dalsze badania w tym kierunku.

Przypadki zapalenie mięśnia sercowego po podaniu szczepionki Covid-19 są zgłaszane rzadko

„Białko kolca (ze szczepionki) atakuje tkanki serca, powodując zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia oraz dwustukrotny wzrost zapalenia mięśnia sercowego w społeczeństwie” – mówi Cole bez podania źródła.

Na świecie rzeczywiście pojawiały się doniesienia o tym, że szczepionki mRNA mogą powodować zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia. Ale według amerykańskiej agencji rządowej CDC (Centra Kontroli i Prewencji Chorób) i Europejskiej Agencji Leków (EMA), te zjawiska są rzadkie.

CDC nadal zaleca szczepienie się przeciwko Covid-19, ponieważ ryzyko związane z tą chorobą jest większe niż ryzyko zapalenia mięśnia sercowego z powodu szczepionki.

Jak wynika z danych VAERS, 22 września odnotowano 1541 zgłoszeń zapalenia mięśnia sercowego lub osierdzia (z czego potwierdzono 892 przypadków, przyp. red.) u osób, którym podano szczepionkę Covid-19 w wieku 30 lat lub mniej. „Większość przypadków odnotowano po szczepionce mRNA (Pfizer-BioNTech lub Moderna), szczególnie u nastolatków płci męskiej i młodych dorosłych” – czytamy na stronie CDC.

Naukowcy z Providence Regional Medical Center in Everett w Waszyngtonie przeanalizowali przypadki pacjentów z 40 szpitali, u których zdiagnozowano zapalenie mięśnia sercowego i osierdzia po podaniu szczepionki przeciwko Covid-19.

Badanie, które zostało opublikowane w sierpniu 2021 r., wykazało, że żaden z pacjentów nie zmarł i wszyscy zostali wyleczeni. Niemniej jednak w badaniu odnotowano wzrost doniesień o zapaleniu mięśnia sercowego i osierdzia, ale daleki jest on od stwierdzenia, żeby był on „200-krotny”.

„Średnia miesięczna liczba przypadków zapalenia mięśnia sercowego przed wprowadzeniem szczepień wynosiła 16,9. Natomiast w okresie szczepień – 27,3. Średnia liczba przypadków zapalenia osierdzia w tym samym czasie wynosiła odpowiednio 49,1 i 78,8” – czytamy w badaniu.

Wniosek: szczepionki mRNA nie są toksyczne. Białko szczytowe powstałe w wyniku szczepionki Covid-19 nie jest niebezpieczne dla organizmu.

Tłumaczenie:
COVID-19 SZCZEPIONKI