
Irańska telewizja cenzuruje sport kobiecy? Nie, to filmik satyryczny
- Ten artykuł jest starszy niż rok.
- Opublikowano 09/10/2019, 09:00
- Zaktualizowane w 10/10/2019, 08:56
- Przeczytasz w ciągu 6 minut
- Autor: Guillaume DAUDIN, Rémi BANET, Maja CZARNECKA
Copyright © AFP 2017-2025. Jakiekolwiek komercyjne wykorzystywanie powyższych treści wymaga subskrypcji serwisu. Więcej informacji znajdą Państwo pod tym linkiem.
Mistrzostwa świata w lekkoatletyce w Doha, stolicy Kataru rozpoczęły się 27 września i trwały do 6 października.
Wideo z irańskimi biegaczkami udostępnił trener i pasjonat sportu jeszcze podczas trwania mistrzostw w Katarze.
„A tak Irańska telewizja cenzuruje rywalizację kobiet podczas MŚ w #Doha2019. W Katarze z tym nie mieli problemów?” napisał w czwartek, 3 października.

W Polsce ten film zyskał niewiele, bo zaledwie kilkanaście udostępnień, 7 komentarzy i 104 reakcji na Facebooku. Na świecie był bardzo popularny m.in. we Francji, gdzie rozszedł się wśród wielu polityków i dziennikarzy publikujących dla dziennika Le Monde, czy popularnego tygodnika Paris Match.
Informacja rozeszła się w wielu językach. Jeden tweet po hiszpańsku był udostępniany 23 tys. razy i obejrzało go blisko 3 mln użytkowników. Film wywoływał najczęściej reakcje oburzenia wobec władz Iranu.
Logo z Paryża
Film pokazuje sprint kobiet na dystansie 100 m. Materiał przypomina retransmisję telewizyjną. Niemalże wszystkie części ciała sprinterek są zamaskowane czarnymi kreskami lub gwiazdkami. Materiał nie ma dźwięku.
W zamieszczonym razem z nagraniem wpisie jest mowa o mistrzostwach świata w Doha, w innym, że to bieg podczas ostatnich igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. Jednak w 18 sekundzie, w tle, na panelu reklamowym można dostrzec logo merostwa Paryża. To dowód na to, że nagranie nie pochodzi ze stolicy Kataru, lecz z Francji.
Oryginalne nagranie biegu odnalazł przedstawiciel konta na Twitterze - Fake Investigation. Bieg miał miejsce 6 lipca 2013 r. w Paryżu podczas prestiżowego mityngu lekkoatletycznego o nazwie Diamentowa Liga. Nieoficjane wideo można obejrzeć w internecie.
Nagranie pochodzi najprawdopodobniej z Rosji
Skorzystaliśmy z ogólnodostępnego narzędzia InVID, które przy użyciu funkcji „video keyframes” umożliwia podzielenie wideo na poszczególne klatki. Te z kolei, przy pomocy popularnych wyszukiwarek, które oferują możliwość odwróconego wyszukiwania obrazem, pozwalają sprawdzić czy nagranie umieszczono wcześniej w Internecie.
Wybierając opcję „Show more keyframes”, uzyskaliśmy więcej kadrów, a jeden z nich zaznaczyliśmy ramką na czerwono.

Przy użyciu odwrotnego wyszukiwania grafiki Google, odnaleźliśmy podobny kadr w nagraniu opublikowanym na Youtubie, 14 marca 2016.

Materiał zamieścił rosyjskojęzyczny kanał „LIF - Laboratorium interesujących faktów”, który, jak czytamy w opisie, jest „kanałem z interesującymi faktami o wszystkim i z całego świata”. Na pierwszy rzut oka kanał wygląda poważnie, jednak słowo „laboratorium” w nazwie może sugerować, że jego twórcy raczej wytwarzają informacje niż je relacjonują.
We wpisie pod materiałem zamieszczonym na Youtubie czytamy: „zawody kobiet transmitowane przez telewizje arabskie” co jest sprzeczne z wpisami pod tymi samymi filmami opublikowanymi w Polsce, czy też we Francji.
Próbowaliśmy się skontaktować z przedstawicielami Youtube'a, ale bezskutecznie.
Po długich poszukiwaniach w Google'u, na Twitterze, Facebooku i Youtubie, doszliśmy do wniosku, że jest to pierwsza publikacja wideo ze zmanipulowanym biegiem kobiet z Paryża.
Oto nasze argumenty:
1/ To najstarsza wersja wideo jaką odnaleźliśmy w Internecie.
2/ Wideo jest bardzo dobrej jakości (szczególnie w porównaniu z wersjami krążącymi obecnie na Twitterze), co na ogół znaczy, że mamy do czynienia z oryginalnym nagraniem lub nieznacznie przerobionym.
3/ Na nagraniu, w lewym górnym rogu, pojawia się logo w alfabecie rosyjskim należące do rosyjskiego kanału sportowego NTV Sport. Na kanale LIF na Youtubie, opisy są również w cyrylicy.

4/ Wersja na kanale LIF jest w formacie 4:3 a nie w bardziej skompresowanym formacie kwadratowym, który można znaleźć w różnych wersjach na Twitterze i Facebooku. Możliwe, że ta kompresja była celowa po to by usunąć logo rosyjskiej telewizji a zatem wskazówkę o rzeczywistym pochodzeniu wideo.
5/ To, że możemy mieć do czynienia z fałszywym wideo, świadczy również wyrażona w komentarzach wątpliwość jednego z internautów. Trzy lata temu pisał: „wygląda to topornie, więc wątpię w autentyczność. Skąd pochodzi wideo, dowody”. Administrator LIF odpowiedział: „Masz rację, to wymysł fantasy”.

Skąd inspiracja?
Od lat krąży przeświadczenie, że Iran cenzuruje relacje telewizyjne z wydarzeń sportowych z udziałem kobiet, maskując ich nagie części ciała czarnymi kreskami lub gwiazdkami.
Podobne wideo, które również było popularne na świecie, w tym w Polsce, potwierdza tę opinię. Choć nie ma bezpośredniego związku między nimi, istnieje jednak wiele podobieństw.
Oto nagranie opublikowane w 2013 r. na Youtubie :
Na nagraniu zawodniczki mają ciała zamaskowane czarnymi kreskami.
To nagranie było bardzo popularne przy okazji letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 r. Do nagrania dołączony był tytuł mówiący o cenzurze w irańskiej telewizji lub w innych wersjach, w telewizji saudyjskiej.
Od razu widać, że to satyra. Kiedy w 22. sekundzie na ekranie pokazana jest lekkoatletka wykonującą skok wzwyż, czarny pasek nie może za nią nadążyć, co wywołuje u odbiorcy reakcję śmiechu.
Inne organizacje fact checkingowe zweryfikowały wcześniej ten sam materiał. Nasi amerykańścy koledzy z portalu Snopes w 2016 r. doszli do wniosku, że nagranie pochodzi z satyrycznego programu w języku farsi o nazwie „Parazi”.
A dokładniej pochodzi z programu „ONTEN”, spadkobiercy programu „Parazi”, nadawanego z Nowego Jorku na kanale „Voice of America”.
Udało nam się dowiedzieć do kogo należy małe żółte logo widoczne w lewym dolnym rogu ekranu. Szukając go przy użyciu odwrotnego wyszukiwania grafiki Google dotarliśmy do producentów programu.
Stwierdziliśmy też, że materiał został opublikowany dwukrotnie. Raz 12 lipca 2013 r.
A drugi raz, 23 sierpnia tego samego roku.
Z producentem programu skontaktowaliśmy się przez Twittera 3 października. Saman Arbabi, poinformował AFP, że satyryczny filmik miał wówczas „wyśmiewać się z irańskiego rządu za to, że nie relacjonuje wydarzeń sportowych z udziałem kobiet. Chodziło o rodzaj podpowiedzi dla cenzorów. To był żart” - powiedział.
A co twórcy ONTEN sądzą o nagraniu z Rosji?
Saman Arbabi powiedział także AFP, że to nie on stworzył wideo pokazujące sprint na 100. - To wideo jest kopią mojej pracy. Ale to nie jest moja praca - mówił.
Dla Arash Sobhani, byłego prezentera programu ONTEN, to nagranie to „plagiat”. „To wideo jest ewidentną kopią naszego materiału”, powiedział.
Sport kobiet w telewizji irańskiej
Ogólnie rzecz biorąc, państwowa telewizja (a zarazem jedyna, gdyż innej w Iranie nie ma) prawie w ogóle nie relacjonuje wydarzeń sportowych z udziałem kobiet.
Bieg na 100 m kobiet, ze względu na strój niezgodny z normami islamskimi, po prostu nie zostanie pokazany. Podobnie jak relacje z innych dyscyplin lekkoatletycznych, a także pływania czy też kobiecego tenisa.
Na ogół międzynarodowe imprezy sportowe relacjonowane są wtedy, kiedy zawodniczki irańskie odniosą jakieś sukcesy, ale są to relacje ograniczające się do podania suchych wyników. Obraz pojawia się z uroczystości wręczania nagród i medali, lub też kiedy zawodniczki są ubrane w kryjące całe ciało stroje, co w przypadku wydarzeń międzynarodowych dzieje się bardzo rzadko.
A tak wygląda dopuszczalny strój sportowy dla kobiet zaczerpnięty ze strony oficjalnej agencji prasowej Irna, na przykładzie relacji futsalu, czyli piłki nożnej rozgrywanej w hali sportowej.

Telewizja irańska relacjonuje czasami sporty walki, w których Iranki odnoszą spore sukcesy, takie jak taekwondo, judo czy karate. Dlatego że zawodniczki ubrane są w stroje przykrywające całe ciało, a w przypadku taekwondo noszą kaski.
Nie będzie też problemem, kiedy ubrana po uszy Iranka z zakrytą twarzą będzie walczyć z zawodniczką z innego, która twarzy nie odkrywa. Taka relacja będzie mogła się ukazać.
Jeżeli chodzi o kobiety ze świata polityki, szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini, niemiecka kanclerz Angela Merkel, czy też była brytyjska premier Theresa May, regularnie pojawiają się w irańskiej telewizji bez zapikselowanych włosów.
Choć zdarza się, że irańscy cenzorzy ingerują w wygląd polityczek. Zbyt głęboki dekolt Mogherini został zapikselowany w relacjach telewizji nadawanej w Iranie. W telewizji anglojęzycznej Press TV przeznaczonej dla odbiorcy za granicą, dekolt szefowej dyplomacji pokazano w całej krasie.
Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy
Skontaktuj się z nami