Zrzut ekranu posta na Facebooku z 27 czerwca 2019 r.

Nie, amerykańscy żołnierze nie zaatakowali polskiej wsi

Informacja o rzekomym najeździe amerykańskich wojsk jest nieprawdziwa. Film z czołgiem, który przejeżdża przez grunty rolne pochodzi z Rumunii i to właśnie tam miało miejsce zdarzenie.

Artykuł pojawił się kilka dni temu. Najbardziej w oczy rzuca się jego sensacyjny tytuł: „Niebywałe CHAMSTWO! Armia USA najechała wieś. Polacy uciekali w popłochu (WIDEO)”.

Zrzut ekranu ze strony z 26 czerwca 2019 r.

Artykuł na Facebooku ma 1,8 tys. polubień i 700 udostępnień. Dowiadujemy się z niego, że wojsko amerykańskie otoczyło czołgami rolników w Drygałach, w województwie warmińsko-mazurskim. Ci mieli uciekać przed ślepo wystrzeliwanymi przez żołnierzy pociskami. Zostały zniszczone pola zbóż i słoneczniki. Dalej czytamy w nim, że wojska pomyliły współrzędne, a cała akcja to ćwiczenia wojsk NATO - Dragon 19.

Manewry Dragon-19, to rzeczywiście ćwiczenia wojsk, które odbywały się w Polsce od 15 do 25 czerwca. Jak podaje PAP wzięło w nich udział 18 tys. żołnierzy z 12 państw m.in. Niemiec, Wielkiej Brytanii i Rumunii, oraz około 15 tys. z Polski. 

„Gwiezdne wojny

W artykule „Niezależnego Dziennika Politycznego” załączono również wideo, które pokazuje wjazd ogromnego czołgu w pola rolne. Film nagrały osoby, które przypadkiem natknęły się na Amerykanów. W tle leci muzyka z „Gwiezdnych Wojen”.

Zrzut ekranu niektórych kadrów z filmu pozwolił nam odnaleźć w wyszukiwarce Google’a stronę, która pierwsza opublikowała wideo. Film kilka dni temu zamieścił na Youtubie rumuński serwis Agrointeligenta, który publikuje artykuły poświęcone rolnictwu.

Wideo zostało nagrane w czwartek, 20 czerwca na polach uprawnych w okolicach miejscowości Fetești w południowo-wschodniej Rumunii. Jak czytamy w artykule, wojskowi wjechali na teren prywatny, uszkadzając uprawy słonecznika, pszenicy i kukurydzy. Na miejsce wezwano policję, która poinformowała rolników, że byli świadkami ćwiczeń amerykańskiej armii, która pomyliła współrzędne. 

Tego samego dnia Rumuńskie Ministerstwo Obrony wydało komunikat, w którym tłumaczy, że armia amerykańska pomyliła się z powodu niesprzyjających warunków pogodowych, a wjazd czołgów nie był konsultowany ani z władzami lokalnymi, ani z właścicielami gruntów.

Następnego dnia ministerstwo opublikowało kolejny komunikat, w którym pisze, że „amerykańska armia przeprasza za niedogodności”, obiecuje rolnikom odszkodowania i zapewnia, że takie zdarzenie nie wystąpi w przyszłości.

W sprawie ćwiczeń amerykańskich wojsk i rzekomym najeździe na polskie pola uprawne we wsi Dragały, skontaktowaliśmy się z polską policją. Jak informuje Anna Szczypczyńska, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Piszu, zdarzenie w okolicach wsi Dragały, które opisuje „Niezależny Dziennik Polityczny”, nie miało miejsca. 

Natalia Sawka