header image Rodowicz

Nie, Maryla Rodowicz nie zginęła w wypadku samochodowym

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Facebook zalany jest informacjami o tragicznych wypadkach drogowych z udziałem celebrytów. Ostatnio śmierć miała ponieść Maryla Rodowicz. To fałszywa informacja kierująca do sfałszowanej strony Facebooka czyli próba „phishingu”, kradzieży danych internetowych. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 25 czerwca 2019 r.

Post tej treści zamieściła w sieci użytkowniczka Facebooka 22 czerwca. Informacja przypomina pilną wiadomość z ostatniej chwili:   
„W wiadomościach przed chwilą pokazywali tragiczny wypadek Maryli Rodowicz... Nie do pomyślenia co się dzieje teraz na polskich drogach. Oby wyszła z tego cało, napisała. Dalej autorka zachęca do obejrzenia nagrania i podaje podejrzany link.

Zdjęcie jest prawdziwe ale obrazuje wypadek, który wydarzył się miesiąc wcześniej. Proste wyszukiwanie na Yandex.ru  wykazało, że jest to zdjęcie z wypadku drogowego z 14-ego maja br w miejscowości Kolonia Łaszczówka w województwie Lubelskim. Opisały go lubelski portal informacyjny „Lublin112.pl i tygodnik „Kronika tygodnia”. Zdjęcia udostępniła policja na swojej stronie.  W wypadku nikt nie zginął, ranny został 49-letni mężczyzna. Z całą pewnością nie zginęła w nim piosenkarka Maryla Rodowicz. „ Ma się doskonale.  Szykuje się do koncertu z okazji Dni Miasta i Gminy Nowa Sarzyna 14 lipca. Jesteśmy w stałym kontakcie z jej menadżerem”, zapewnił nas Boguslaw Rup, Dyrektor Domu kultury Nowej Sarzyny. 

Ofiarami podobnych fejków są najczęściej celebryci, m.in. Adam Małysz, Robert Kubica, Mariusz Pudzianowski, Magda Gessler, Muniek Staszczyk i Zenon Martyniuk, ale też postacie fikcyjne jak Marian Paździoch. Robert Lewandowski „ginie” tak w roku kilka razy. Ostatnio znowu „zginął” 22 czerwca. Fałszywą informację na znak żałoby opatrzono czarno-białym zdjęciem piłkarza z czarną wstążką. Na innych postach, obok zdjęcia piłkarza, pojawia się zdjęcie z wypadku w którym miał zginąć 25 czerwca. Sprawdziliśmy. Przedstawiony na zdjęciu żółty Koenigsegg CCX rzeczywiście wjechał w tłum ludzi, ale sześć lat temu podczas pokazu Gran Turismo Polonia w Poznaniu w 2013 r.  Norweski kierowca wjechał w tłum kibiców raniąc kilkanaście osób. Wśród nich nie było Roberta Lewandowskiego.

Zrzuty ekranu z Facebooka z 2 lipca 2019 r.

Mechanizm jest zawsze ten sam. Podany link do filmu przekierowuje nas do sfałszowanej strony jakiegoś znanego portalu informacyjnego.

Tak jest również z postami na Facebooku, które informują o "sfałszowanej śmierci pięcioletniego Dawidka". 

Zrzut ekranu z Facebooka z 28 sierpnia 2019 r.

W przypadku fejku z Marylą Rodowicz link  kieruje do fałszywej strony „Wiadomości TVP”. Podejrzany adres zaznaczyliśmy na zrzutach poniżej czerwonymi obwódkami.

Zrzuty ekranu z 2 lipca 2019 - Sfałszowana strona Wiadomości TVP powyżej. Prawdziwa strona poniżej.

Diabeł tkwi w szczegółach. Nazwa sfałszowanej strony przypomina prawdziwą nazwę. Zmieniono jedynie kolejność słów. Zamiast „Wiadomości.tvp”  jest „tvp-wiadomosci”. Myślnik zamiast kropki. Dalej mamy już tylko kliknąć na czerwony pasek by przejść do artykułu po czym jesteśmy przekierowani do sfałszowanej strony Facebooka. Tu mamy już tylko podać nasze dane:  adres e-mailowy lub telefon oraz hasło.

- To ewidentna próba phishingu, tłumaczy  komisarz Tomasz Pawlicki z Biura do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Głównej Policji. Hakerom chodzi o podstępne pozyskanie naszych danych, żeby je wykorzystywać w sposób nielegalny, głównie do rozsyłania spamu. Dla porównania,  zestawiliśmy fałszywą i oryginalną stronę Facebooka. Wszystkie podejrzane elementy zaznaczyliśmy na zrzucie poniżej czerwonymi obwódkami. 

Zrzuty ekranu z 2 lipca 2019 r. Powyżej, słaszowana strona Facebooka.Poniżej, strona oryginalna.

Od razu widać, że strona powyżej jest fałszywa, bo mimo iż wygląda na stronę logowania do Facebooka to jednak adres jest całkiem inny. Nie jest bezpieczna.  Pojawia się reklama, której nie ma na Facebooku. 

Używając narzędzia CentralOps.net https://centralops.net/co/ próbowaliśmy sprawdzić kto zamieścił fejka. Link odsyłający do filmu z wypadku Maryli Rodowicz prowadzi do domeny, która została zarejestrowana w Seattle, w Stanach Zjednoczonych. Natomiast link odsyłający do sfałszowanej strony Facebooka  do domeny w Niemczech.

- Mimo to wielu użytkowników daje się nabrać.  Skradzione dane pozwolają cyberprzestępcom uzyskać dostęp do innych zasobów takich jak sklepy internetowe. Mając już czyjeś hasło do konta na Facebooku, hakerzy mogą wejść na jego konto na Allegro czy Olx,  gdyż bardzo często użytkownicy mają jedno i to samo hasło dla wielu kont. Dalej już łatwo uzyskać dostęp do naszych kart kredytowych. Stąd tak ważną sprawą jest częsta zmiana haseł - przestrzega komisarz Pawlicki.

Wyobraźnia cyberprzestępców jest równie nieograniczona co możliwości internetu. Mogą oni handlować naszymi danymi.  Zdarza się, że podszywając się pod nasze konta hejtują lub propagują różne treści. To otwarta droga do krzewienia mowy nienawiści w sieci a także sprawowania "rządu dusz".  Ostatnie amerykańskie wybory prezydenckie i Afera Cambridge Analytica były tego przykładem.