Zrzut ekranu z Facebooka, 22 lipca 2019 r.

Nie, ten agresywny mężczyzna nie jest kibicem Jagiellonii

W sieci pojawił się film sugerujący, że agresywny napastnik atakujący kobietę, to kibic Jagiellonii. To nieprawda. Scena pokazana w filmie faktycznie miała miejsce, ale było to miesiąc temu w Chinach, a nie w Białymstoku.

Film z fałszywą informacją pojawił się tuż po Marszu Równości w Białymstoku. Treść nawiązuje do tego, że został nagrany w nocy z 20 na 21 lipca. Dalej czytamy, że „nieznany kibic Jagielonii (...) i najpewniej zagorzały przeciwnik organizacji LGBT, pobił na śmierć i zgwałcił kobietę”. Poniżej zrzut ekranu filmu:

Zrzut ekranu posta na Facebooku, 22 lipca 2019 r.

Na filmie widać mężczyznę, który na ulicy wielokrotnie uderza w twarz i kopie bezbronną kobietę. Ta nie ma siły, by się bronić. Mężczyzna ją rozbiera, a następnie ciągnie za włosy. 

To że jego treść jest fałszywa świadczy data na filmie, która pokazuje, że jest to nagranie z czerwca, a nie z lipca.

Zrzut ekranu filmu na Facebooku, 22 lipca 2019 r.

Kibic Jagiellonii? Uchodźca? To wszystko fałsz

Czarno-biały film, na którym widać makabryczny atak na kobietę pojawił się w sieci 24 czerwca. Prócz polskojęzycznych użytkowników udostępniali go również Francuzi i Holendrzy.

Film był wtedy rozpowszechniany przez środowiska skrajnej prawicy. Według nich drastyczne nagranie pokazujące próbę gwałtu na bezbronnej kobiecie, to przykład tego, jak wygląda rzeczywistość krajów „otwartych na uchodźców”. Mimo że oskarżenia, iż napastnik jest uchodźcą są fałszywe, to scena pokazana w filmie faktycznie miała miejsce. Było to w Chinach, w pobliżu granicy z Koreą Północną. 

Kilka skrajnie prawicowych kont udostępniło film na Facebooku z fałszywą informacją, sugerując, że wideo przedstawia brutalnego „uchodźcę”.

Zrzut ekranu z Facebooka z 11 lipca 2019 r.

„Kolejny przykład, że to bydło kieruje się w życiu najbardziej prymitywnymi instynktami. Tak została potraktowana kobieta, która stawiała opór próbującemu ją zgwałcić (do czego prawdopodobnie ostatecznie doszło) «uchodźcy». Oto jak naprawdę wygląda to promowane przez marksistów «ubogacenie kulturowe»” - czytamy w poście.

Wśród komentarzy pojawiły się obraźliwe i pełne nienawiści wpisy. Uchodźcy są nazywani „bydłem”. Niektórzy postanowili się podzielić filmem ze znajomymi dedykując go m.in. kobietom.

Zrzut ekranu komentarzy na Facebooku z 11 lipca 2019 r.

Źródłem wschód, a nie zachód

Zapisaliśmy zrzut ekranu filmu i  za pomocą odwrotnego wyszukiwania grafiki wyszukaliśmy powiązane z nim zdjęcia.

Zrzut ekranu wyszukiwania obrazu w Google z 11 lipca 2019 r.

Taka analiza pomaga ustalić, czy wideo było publikowane w przeszłości. Dzięki temu udało nam się znaleźć artykuły, które informują, że do zdarzenia doszło w Chinach, a dokładniej w Dalian na północnym-wschodzie kraju. 

Zrzut ekranu map Google 11 lipca 2019 r.

Śledztwo policji

Zgodnie z doniesieniami lokalnej policji, które zostały opublikowane na Weibo - chińskim odpowiedniku Twittera - do ataku doszło w nocy 22 czerwca, a podejrzanym jest 31-letni mężczyzna o nazwisku Wang, mieszkaniec Dalian. Jeszcze przed zdarzeniem, mężczyzna miał pokłócić się ze swoją dziewczyną. Był pijany, kiedy na swojej drodze spotkał 29-letnią kobietę.

Dziewczyna wracała do domu. Według anglojęzycznego, chińskiego portalu, przeżyła brutalny atak, ale jej twarz została zmasakrowana. Lekarze po kilku dniach zwolnili ją do domu.

Mężczyzna został aresztowany po trzech dniach od ataku. Przyznał się do winy.  Za napaść na tle seksualnym grozi mu pięć lat więzienia lub 15, jeśli sąd dopatrzy się innych przesłanek do pozbawienia go wolności. Śledztwo policji wciąż trwa.

Natalia Sawka