Nie, Beata Kempa nie powiedziała, że mogłaby „sama paść ofiarą pedofila”

W sieci pojawiła się informacja, że europosłanka Beata Kempa podczas debaty w Parlamencie Europejskim powiedziała, że boi się paść ofiarą pedofila. Odsłuchaliśmy nagranie z jej wypowiedzią i sprawdziliśmy stenogramy. Takich słów nie wypowiedziała. 

W poniedziałek, 21 października 2019 r. wieczorem, w PE w Strasburgu odbyła się debata na temat projektu polskiej ustawy dotyczącej edukacji seksualnej. Parlamentarzyści PiS, między innymi Beata Kempa, przekonywali, że to projekt obywatelski, który penalizuje propagowanie pedofilii, a opozycja z PO i Wiosny alarmowała, że uderza on w edukację seksualną. W debacie, przy prawie pustej sali, wzięło udział około 20 europosłow. 

- Trudno o większą wpadkę. Salwy śmiechu wywołała Beata Kempa w Parlamencie Europejskim, która powiedziała, że „ jest przeciwna edukacji seksualnej, ponieważ boi się, że sama padnie ofiarą pedofila” napisał trzy dni później informacyjny portal Wieści24.

Zrzut ekranu z Facebooka z 25 października 2019 r.

Informacja szybko rozeszła się na Facebooku. Zamieściły ją między innymi fanpage „Solidarni z Jurkiem Owsiakiem”, „Jestem gorszego sortu!” „Ruch-Donalda Tuska” czy też „Racjonalna Polska”. Była też szeroko udostępniana na Twitterze między innymi tu.

Informacja ma ponad 5,5 tys. reakcji na Facebooku i ponad 300 udostępnień. W komentarzach pod nią można przeczytać słowa krytyki i oburzenia wobec byłej minister w rządzie Mateusza Morawieckiego do spraw pomocy humanitarnej.  

Cały tekst, który nie jest podpisany nazwiskiem, można przeczytać tu. Sam materiał oparły jest na tweecie. Widać, że autor nie sięgnął do nagrań dostępnych dla wszystkich użytkowników na stronie PE. Można je w całości odsłuchać tu a samej krótkiej wypowiedzi Beaty Kempy tu

Można też łatwo odnaleźć transkrypcję debaty.

Zrzut ekranu z Facebooka z 25 października 2019 r.

Przytaczamy słowo w słowo co powiedziała europosłanka według oficjalnej transkrypcji PE.

- Chcę przypomnieć, że ustawa, którą podpisało 265 tysięcy osób w Polsce, to ustawa obywatelska. Nie jest to ustawa rządowa – to po pierwsze.

- Panie Biedroń, stawiam panu pytanie: czy jest pan za propagowaniem pedofilii? Bo właśnie o tym mówi ta ustawa – o zakazie propagowania pedofilii w Polsce. Pedofilia, przypomnę panu, to jest jedno z najokrutniejszych przestępstw przeciwko dzieciom, szczególnie małym dzieciom, i system, którego pan broni, to jest właśnie ten schemat działania, który ma służyć przełamywaniu barier w odniesieniu do ofiary i jest wykorzystywany przez ideologię, której pan hołduje.

- Chcę powiedzieć jasno i wyraźnie, panie pośle Biedroń: nie wolno wprowadzać tak poważnej instytucji jak Parlament Europejski w błąd. Nie wolno! To jest ustawa, która ma zakazywać propagowania pedofilii, a uzasadnienie tej ustawy trzeba czytać w całości, a nie tylko na wyrywki. My będziemy bronić i chronić dzieci, czy to się panu podoba czy nie, a podstawową komórką, gdzie dziecko ma się dowiadywać o tym, jakie są procesy wychowania, jest przede wszystkim rodzina i rodzice, którzy zgodnie z polską konstytucją, mają stanowić o wychowaniu dzieci.

Dodatkowo skontaktowaliśmy w piątek się z samą europosłanką która stanowczo zdementowała informacje portalu.

- Nigdy takich słów nie wypowiedziałam. To absolutna nieprawda i fake news, powiedziała nam Beata Kempa.

Ponadto, dołączone do artykułu Wieści24 zdjęcie nie pochodzi z PE tylko z polskiego Sejmu.

Zrzuty ekranu z Facebooka z 27 października 2019 r.Po lewej Beata Kempa w Sejmie. Po prawej w PE.

A czym są Wieści24.pl?

To centralno-konserwatywny blog polityczno-gospodarczy, w którym rejestrujemy i komentujemy najważniejsza wydarzenia, wpływające na los naszego kraju. Monitorujemy działania rządu, partii rządzących, partii opozycyjnych oraz organizacji politycznych a także ich otoczenia. Obserwujemy i piętnujemy głupotę, niekompetencje, kumoterstwo, nepotyzm oraz inne negatywne zjawiska, związane z władzą”, czytamy w opisie strony.  ​

Dziś nic w internecie nie ginie 

Internet Archive, https://archive.org/web organizacja non profit, która od połowy lat 90 postawiła sobie za cel archiwizowanie dorobku ludzkości w internecie udostępnia narzędzie Wayback Machine. Umożliwia ono internautom przeglądanie różnych wersji zapisanych stron, dzięki czemu można np. prześledzić, jak zmieniały się strony serwisów albo co pisano i jak wyglądała jakaś strona.  Zachęcamy do skorzystania z tego narzędzia, żeby prześledzić ewolucję Wieści24.

Maja Czarnecka