Nie, syn Beaty Szydło nie został ojcem

Krążące od kilku tygodniu pogłoski mówiące, że ksiądz Tymoteusz Szydło został ojcem, zostały w końcu zdementowane. Pełnomocnik syna byłej premier Beaty Szydło, mecenas Maciej Zaborowski poinformował, że jest to „całkowicie nieprawdziwa informacja”.

Pierwsze informacje o tym, że ksiądz Tymoteusz Szydło wziął urlop pojawiły się w sieci pod koniec sierpnia na Facebooku tu i tu. Wyświęcony dwa lata temu na kapłana syn dzisiejszej europosłanki PiS miał objąć posługę w parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu pod koniec sierpnia. Gazety pisały, że miał tam odprawiać msze po łacinie.  Funkcji tej nie podjął, a do kurii Bielsko-Żywieckiej zwrócił się o urlop, nie podając przyczyny swej decyzji.

Zrzut ekranu z Facebooka z 22 października 2019 r.

Pojawiły się spekulacje, według których powodem wzięcia urlopu przez ks. Tymoteusza był fakt, iż miał on zostać ojcem. Matką dziecka miała być nieletnia dziewczyna. Według niektórych informacji, miała mieć nawet 15 lat. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 22 października 2019 r.

Post zestawiający zdjęcia kilkunatoletniej dziewczynki, ks. Tymoteusza oraz premier Szydło i jej męża Edwarda z podpisem zawierającym insynuację wobec jej syna o „popełnienie czynu pedofilli” zyskał 1,6 tys reakcji, 231 komentarzy i 3,6 tys. udostępnień. Podobne informacje były również popularne na Twitterze.  

Przepisy prawa mówią, że są podstawy prawne, by pociągnąć do odpowiedzialności karnej mężczyznę, który odbył stosunek seksualny z 15-latką, a bez znaczenia jest fakt, że wyraziła zgodę na odbycie stosunku seksualnego lub poddanie się innej czynności seksualnej.

Informacje całkowicie nieprawdziwe ”

We wtorek, 22 października mecenas Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło zdementował pogłoski o tym, że ks. Tymoteusz miał zostać ojcem.

„Całkowicie nieprawdziwe oraz zniesławiające, są pojawiające się ostatnio w przestrzeni publicznej plotki dotyczące rzekomej przyczyny urlopu księdza Tymoteusza Szydło. W szczególności całkowicie nieprawdziwa jest informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem. Dodać należy, że powód urlopu ma charakter prywatny i nie będzie komentowany publicznie. Wyrażamy głęboką nadzieję, że zostanie to uszanowane” - czytamy w oświadczeniu Zaborowskiego, przekazanym AFP i innym mediom.

„Jednocześnie oświadczam, że w stosunku do wszystkich osób oraz podmiotów rozpowszechniających dalej powyższe kłamstwa niezwłocznie kierowane będą do sądów prywatne akty oskarżenia oraz powództwa cywilne o ochronę dóbr osobistych” - dodał w oświadczeniu.

Zrzut ekranu z maila z 22 października 2019 r.

Chcieliśmy się upewnić i zapytaliśmy mecenasa, czy Tymoteusz Szydło nie zostanie ojcem w ciągu najbliższych miesięcy. Wszak fakt, iż w chwili obecnej nie jest ojcem, nie oznacza jeszcze, że nim się wkrótce nie stanie. 
„Oświadczam, że nie został i nie zostanie ojcem”, doprecyzował mecenas Zaborowski. Prawnik przekazał nam również pełnomocnictwo jakiego udzielił mu Tymoteusz Szydło jeszcze 28 lipca 2019 r, a więc na długo przed wybuchem całej afery.

 

 

Zrzut ekranu z pełnomocnictwem Tymoteusza Szydło z 22 października 2019 r.

 

 

Rzecznik kurii Bielsko-Żywieckiej ks. Mateusz Kierczak potwierdził też AFP, że  ks. Tymoteusz Szydło przebywa na dłuższym urlopie. Powody, dla których wystąpił o urlop nie są jednak mu znane. 

Gdzie jest ks. Tymoteusz?

Zapytany gdzie ksiądz Szydło obecnie przebywa, rzecznik, nie umiał odpowiedzieć. „ Z pewnością nie przebywa w żadnej parafii”, powiedział nam.

W mediach ukazało się też oświadczenie synów byłej Premier Szydło, którzy razem wystosowali apel do internautów o nie ingerowanie w ich prywatne życie. 
- Nasze działania stanowią przedmiot komentarzy i ocen dedykowanych m.in. przed internautów, w tym niejednokrotnie w bardzo obraźliwej formie. To wszystko odbija się negatywnie na naszym życiu prywatnym”, czytamy w nim. „Informacje te, a niejednokrotnie także plotki, dotyczą szczegółów m.in. tak doniosłych dla nas wydarzeń jak ślub czy inne ważne uroczystości rodzinne. Powyższym artykułom prasowym niejednokrotnie towarzyszy także publikacja zdjęć z naszym wizerunkiem, na którą nigdy nie wyrażaliśmy zgody” - przekazali Błażej, Tymoteusz i Beata Szydło (żona Błażeja Szydło). „Chcemy po prostu spokojnie pracować, żyć i nie stanowić zainteresowania dla świata mediów oraz opinii publicznej" - napisali. 

Po publikacji w mediach wtorkowego dementi, wielu użytkowników usunęło posty z fałszywą informacją o ojcostwie ks. Tymoteusza. Nie stało się tak jednak w przypadku postu ze zdjęciem dziewczynki na kanapie, który jeszcze w środę przed-południem można było przeczytać na Facebooku.

Mimo wyjaśnień, wielu internautów między innymi użytkownicy Twittera nadal zastanawiali się dlaczego pełnomocnik tak długo milczał w tej sprawie a także sam ks. Tymoteusz nie zabrał głosu. 

Skandaliczne wykorzystanie zdjęcia

Wracając do zdjęcia rzekomej matki dziecka ks. Tymoteusza. Odnaleźliśmy je na Youtubie w 1 minucie i 33 sekundzie wywiadu z mieszkającą w Holandii fotografką Vereną Blok. Artystka opowiada w 2013 roku o swoim albumie fotograficznym I SMELL LIKE RAIN. Natalia, wówczas 12-letnia dziewczynka, występowała jako modelka do zdjęć zrobionych w 2011 r. na Mazurach. 

Zrzut ekranu z YouTuba z 22 października 2019 r. (Zrzut ekranu z YouTuba z 22 października 2019 r.)

- To skandal! Zostały pogwałcone moje prawa jako autorki, a przede wszystkim wizerunek Natalii, którą bez jej wiedzy wplątano w całą tę historię. Ona nie ma z tym nic wspólnego, jedyne co jest tu prawdą to, że Natalia jest z Polski. Wszystkie informacje o ciąży i księdzu, to kłamstwa - mówiła fotografka w rozmowie telefonicznej z AFP.

Nie wykluczyła podjęcia działań prawnych wobec autora postu.

Maja Czarnecka