Zrzut ekranu z Facebooka z 24 kwietnia 2020 r.

Nie, Jakow Litzman nie wypowiedział tych słów

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Izraelski minister zdrowia miał rzekomo powiedzieć, że koronawirus to „kara boska za homoseksualizm”. Mimo że polityk sześć lat temu zasłynął z homofobicznych wypowiedzi, to akurat ta nie jest jego autorstwa. O boskiej karze za homoseksualizm miał powiedzieć skrajnie ortodoksyjny sefardyjski rabin - Meir Mazuz.

Informacja pojawiła się na Facebooku na początku kwietnia. 8 kwietnia pisał o tym m.in. fanpage „Sok z Buraka”, serwis „Antyradio” oraz inne mniej znane portale (1,2,3,4,5,6,7). Wiadomość była licznie udostępniana również na Twitterze (1,2).

„Izraelski minister zdrowia, który twierdzi, że koronawirus jest boską karą za homoseksualizm, wypadł pozytywnie na testach Covid-19” - czytamy w załączonej grafice. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 24 kwietnia 2020 r.

Post zyskał ogromną popularność w mediach społecznościowych. Od początku kwietnia ma już ponad 6,4 tys. reakcji na Facebooku oraz prawie 2 tys. udostępnień. Wiadomość była również szeroko rozpowszechniana za granicą, m.in. w języku portugalskim.

Skrajnie prawicowe wypowiedzi ministra

Ministrem zdrowia w Izraelu jest 71-letni Jakow Litzman, ultrakonserwatywny polityk, który podobnie jak wszyscy inni ortodoksyjni Żydzi uważa, że homoseksualizm jest grzechem ciężkim. W 2016 r. podczas debaty w parlamencie miał porównać osoby LGBTQ do Żydów, którzy stworzyli biblijnego złotego cielca, a więc do grzeszników.

2 kwietnia media m.in. AFP informowały, że u Litzmana oraz jego żony stwierdzono pozytywny wynik testu na koronawirusa. W związku z tym on, oraz premier Izraela Benjamin Netanjahu i kilku innych wysokich urzędników państwowych zostali zmuszeni do kwarantanny.

Informacja o tym, że minister zdrowia miał powiedzieć, że koronawirus jest „boską karą za homoseksualizm” pojawiła się na Twitterze trzy dni później. Plotkę powielały różne zagraniczne portale, które później poprawiły swoje artykuły. 

Zrzut ekranu z 24 kwietnia 2020 r.

Zespół AFP w Brazylii zapytał resort zdrowia w Izraelu, czy słowa Litzmana są prawdziwe. - To są fałszywe wiadomości. Litzman nigdy nic takiego nie powiedział - przekazał dziennikarzom rzecznik prasowy ministerstwa.

Podobne słowa, ale innej osoby

Israel Hayom i Jerusalem Post informowały 9 marca, że skrajnie ortodoksyjny sefardyjski rabin Meir Mazuz, przełożony ortodoksyjnej Jesziwy Kisse Rahamim miał powiedzieć, że „niedawne rozprzestrzenianie się wirusa to kara za parady LGBTQ” - czytamy w artykule Israel Hayom.

Zrzut ekranu artykułu Israel Hayom z 24 kwietnia 2020 r.

A więc słowa o karze boskiej za homoseksualizm zostały zmanipulowane i przypisane złej osobie, w tym przypadku izraelskiemu ministrowi zdrowia. 

W Izraelu pierwsze przypadki koronawirusa zarejestrowano w lutym. Pod koniec miesiąca dwóch zakażonych z Izraela zarejestrowano na statku „Diamond Princess” podczas kwarantanny w japońskim porcie Jokohama. 

Pod koniec marca, kiedy w Izraelu było już ponad 4,8 tys. zakażonych i 17 zgonów, AFP informowała o wzmożonych patrolach policji w ultraortodoksyjnych dzielnicach żydowskich, ponieważ część ludności łamała przepisy zdrowotne. W marcu setki osób uczestniczyło w pogrzebie jednego z rabinów, mimo że ograniczenia władz pozwalały na uczestnictwo jedynie 20 osób w pochówku. 

An Ultra-Orthodox Jewish man, wearing a surgical mask due to the COVID-19 coronavirus pandemic, walks past Israeli flags set up in front of a shop ahead of Israel's independence day due later in the week, in the centre of Jerusalem, on April 23, 2020. - Israel will celebrate its 72nd Independence Day on April 28-29 under novel coronavirus regulations, with official events and public celebrations cancelled. Israelis are required to wear faces masks when venturing outside in accordance to a governmental directive in order to combat the spread of COVID-19. (Photo by Emmanuel DUNAND / AFP) (AFP / Emmanuel Dunand)

Litzman na początku kwietnia był krytykowany za nieumiejętne zarządzanie oraz brak przyjęcia wystarczających środków ochrony przed ogarniającą państwo epidemię koronawirusa. 

Szef izraelskiego resortu wyzdrowiał kilka dni temu. Wyniki dwukrotnych testów okazały się negatywne. Po powrocie do zdrowia podziękował służbie zdrowia za opiekę i powiedział, że  zakażenie koronawirusem było dla niego „okazją do osobistego zapoznania się z ciężką pracą izraelskich zespołów medycznych”. 

Do 22 kwietnia ponad 2,5 mln osób na całym świecie zostało zakażonych koronawirusem, a ponad 180 tys. z powodu choroby zmarło.

Krótko mówiąc, izraelski minister zdrowia Jakow Litzman rzeczywiście był zakażony koronawirusem, ale nigdy nie powiedział, że pandemia koronawirusa jest „karą bożą dla homoseksualistów”.

Natalia Sawka