
Nie, na Marszu Niepodległości nie wzywano Hindusów do wyjazdu do „Hin”
- Ten artykuł jest starszy niż rok.
- Opublikowano 04/09/2019, 15:29
- Zaktualizowane w 05/09/2019, 11:12
- Przeczytasz w ciągu 2 minut
- Autor: Maja CZARNECKA
Copyright © AFP 2017-2025. Jakiekolwiek komercyjne wykorzystywanie powyższych treści wymaga subskrypcji serwisu. Więcej informacji znajdą Państwo pod tym linkiem.
Od 24 sierpnia zmanipulowane zdjęcie krąży na Facebooku. Widać na nim uczestników Marszu Niepodległości niosących kilkumetrowy baner. Widać na nim, w lewym dolnym rogu, logo marszu z koroną. W środku, napis: „Hindusi do Hin”. Nad wszystkim powiewają biało-czerwone flagi z krzyżem jerozolimskim.

W ciągu tygodnia zdjęcie zyskało kilkaset komentarzy i 1,4 tys udostępnień. Wielu użytkowników Facebooka uwierzyło, że jest prawdziwe. - Wybitna inteligencja najwybitniejszych patriotów Polski aż poraża - pisał w komentarzu jeden z użytkowników.
Jeśli już miałaby być mowa o Państwie Środka, to Chiny piszemy poprawnie przez „Ch”, a nie przez samo „h”. Prócz błędu ortograficznego, pojawia się problem z geografią, gdyż jak wiadomo Hindusi nie są obywatelami Chin, lecz Indii. Nic więc dziwnego, że ktoś z użytkowników napisał w komentarzu: „Analfabeci do szkół!”, nawiązując tym samym do jednego z antysemickich haseł z wydarzeń marcowych 68 roku, które brzmiało: „Studenci do nauki. Pisarze do piór. Syjoniści do Syjonu!” lub do innej jego wersji: „Syjoniści do Syjamu!”.
- To chyba fotomotaż - zauważyli niektórzy.
Manipulacja
Za pomocą odwrotnego wyszukiwania grafiki w Google szybko udało nam się znaleźć oryginalne zdjęcie. Figuruje na nim baner z napisem: „MY CHCEMY BOGA”. To oficjalne hasło Marszu Niepodległości w 2017 roku w Warszawie. Zrobione na skrzyżowaniu alei Jerozolimskich i ul. Kruczej zdjęcie zamieścił dziennik Polska w swojej relacji z 11 listopada 2017 r. Podobne kadry zamieściło wiele innych mediów. Po lewej, zamieściliśmy oryginalne zdjęcie z marszu. Po prawej, zdjęcie zmanipulowane.

To nieźle zrobiony fotomotaż, choć co bardziej spostrzegawczy zauważą, że odcień czerwieni znajdującego się po lewej stronie logo marszu nieznacznie różni się od czerwieni samego hasła. Barwa jest nieco ciemniejsza, wpada w kolor bordo.
Oryginalne hasło widać też w materiale wideo nagranym 11 listopada 2017 roku przez AFP.
Widać je również na nagraniu zamieszczonego dzień później przez Gazetę Polską VD na Youtubie (kadr w 3:25 minucie).
Prezes Stowarzyszenia Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz komentuje:
- To manipulacja, rodzaj zabawy wpisującej się w pewien stereotyp polskiego ruchu narodowościowego - mówi.
- Ktoś chce wprowadzić odbiorcę w błąd, utrzymując stereotyp prymitywnego polskiego narodowca, który nienawidzi każdego, kto nie jest Polakiem - dodaje.
- Treść jest kuriozalna i nie jest nawet śmieszna - dodaje wiceprezes Witold Tumanowicz.
Na początku jest żart
- Na początku jest żart, satyra, próba zabawy. Po czym, treść żartu odrywa się od kontekstu. Jak się go powiela, zaczyna żyć swoim życiem i karmić naszą pogardę. Ludzie chętnie uwierzą w taki fejk, chętnie przypiszą danej grupie cechy, które chcą w niej dostrzec - tłumaczy dr hab. Jacek Wasilewski, medioznawca Uniwersytetu Warszawskiego.
Niczym, jak u czeskiego pisarza Milana Kundery w powieści „Żart”.
Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy
Skontaktuj się z nami