
Nie, na zdjęciu hasło „Nawet za Hitlera aborcja była legalna” zostało dopisane
- Ten artykuł jest starszy niż rok.
- Opublikowano 02/01/2021, 11:48
- Zaktualizowane w 02/01/2021, 14:25
- Przeczytasz w ciągu 2 minut
- Tłumaczenie: Maja CZARNECKA , AFP Polska
Copyright © AFP 2017-2025. Jakiekolwiek komercyjne wykorzystywanie powyższych treści wymaga subskrypcji serwisu. Więcej informacji znajdą Państwo pod tym linkiem.
Grafika pojawiła się w czwartek, 31 grudnia 2020 na profilu Straży Narodowej.

Post miał blisko 200 udostępnień, ponad tysiąc reakcji i tyle samo komentarzy.
Na zdjęciu widać kobietę z wypisanym na tekturze hasłem wśród tłumu manifestantów. We wpisie dołączono wypowiedź Damiana Daszkowskiego (działacza klubu Konfederacji we Wrocławiu): „Osobiście uważałem, że już bardziej lewica mnie nie zaskoczy - nic bardziej mylnego...„”
Sprawdziliśmy
Używając odwrotnego wyszukiwania obrazu w Google Images odnaleźliśmy oryginalną wersję zdjęcia. Pochodzi z Torunia z 2 listopada 2020 r. a hasło, które na nim widnieje jest zupełnie inne: „Ja wiem, że jest 2020, ale to już przesada”.
Zdjęcie zrobił fotograf Maciej Wasilewski. Ukazało się w Gazecie Wyborczej. Publikujemy oryginał (po lewej) i fotomontaż (po prawej stronie).

Listopad to czas masowych demonstracji, które wybuchły po 22 października, kiedy Trybunał Konstytucyjny opublikował wyrok o aborcji. Stwierdził w nim, że dopuszczalność przerywania ciąży w przypadku, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niezgodna z konstytucyjną zasadą ochrony życia i godności człowieka. Więcej zdjęć z protestów w Toruniu z tego dnia można zobaczyć na stronie Nowości.
Fotomontaż pojawił się też na Twitterze (1,2). w serwisie Demotywatory.pl oraz na Wykopie, gdzie określono zdjęcie jako fotomontaż. „Ciekawostka - Straż Narodowa nie ma już tak bardzo o czym pisać, że muszą dawać fejkowe zdjęcia transparentów, żeby walczyć z wymyślonym wrogiem” - napisał pod zdjęciem użytkownik serwisu.
Czy w III Rzeszy aborcja była legalna?
I tak, i nie. Dopuszczalne prawnie w czasach Republiki Weimerskiej (w sytuacji zagrożenia życia kobiety), prawo do aborcji zostało zaostrzone po dojściu do władzy niemieckiej partii nazistowskiej NSDAP. Za dokonanie aborcji kobieta podlegała karze grzywny lub pozbawienia wolności, a od roku 1943 „aryjka”, która poddała się aborcji, ryzykowała karę śmierci. Inaczej było w stosunku do Niemek niepełnosprawnych umysłowo, które były poddawane przymusowej sterylizacji, a jeżeli zaszły w ciążę, dokonywano u nich aborcji dla zachowania czystości „rasy niemieckiej”. Ideologia nazistowska przewidywała eliminację jednostek uznanych za słabe i nieprzydatnych społecznie. Inaczej też było wobec kobiet „nie-aryjek” z tzw. niższych ras, m.in Polek, na terenach okupowanych przez nazistowskie Niemcy, które miały dostęp do legalnej aborcji. Twierdzenie, że „za Hitlera aborcja była legalna”, wymaga doprecyzowania, na jakich terenach Rzeszy, i wobec jakich kobiet.
Zdjęcie mające ilustrować baner z manifestacji Strajku Kobiet z hasłem „Nawet za Hitlera aborcja była legalna” jest fotomontażem. Tak naprawdę manifestantka trzymała napis: „Ja wiem, że jest 2020, ale to już przesada”.
Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy
Skontaktuj się z nami