Nie, nagranie pokazuje interwencję bośniackiej policji w Mostarze

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ponad dwieście udostępnień na Facebooku miało nagranie, na którym widać brutalne pobicie mężczyzny przez dwóch policjantów. Autor posta jest oburzony zachowaniem „polskiej policji”, która według niego stała się agresywna, od kiedy w Polsce rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Jednak nagranie to pochodzi z Mostaru, miasta w Bośni i Hercegowinie, a ofiarą pobicia jest Bośniak. Sprawa wywołała falę oburzenia. Policjanci zostali wydaleni ze służby. Prokuratura wszczęła śledztwo.

„Tak bije policja odkąd pis rządzi!!!” - czytamy w opisie do nagrania opublikowanego na Facebooku 13 kwietnia. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 20 kwietnia 2021 r.

Podzieliliśmy wideo na klatki i wyszukaliśmy je przy pomocy popularnych wyszukiwarek, które oferują możliwość odwróconego wyszukiwania obrazem. Okazało się, że nagranie było publikowane od 12 kwietnia na wielu bośniackich portalach internetowych. Wideo pojawiło się też na YouTubie.

Co przedstawia nagranie?

Z artykułów prasowych, publikacji w mediach społecznościowych m.in. na Reddicie i po analizie nagrania wiemy, że chodzi o interwencję policji w Mostarze. Nagranie pochodzi z kamery przemysłowej (nr 1) zainstalowanej na osiedlu w okolicy kościoła Św. Piotra i Pawła przy ulicy Franjevackiej. 
Zarejestrowała ona interwencję dwóch policjantów w dniu 10 kwietnia o godzinie 23:03. Godzinę rejestracji widać na nagraniu w górnym lewym rogu, a w prawym dolnym rogu odczytać można numer kamery. 

Zrzut ekranu z YouTube z 20 kwietnia 2021 r.

Mężczyzna złamał obostrzenia nałożone w tym kraju w związku z pandemią koronawirusa, a dokładnie zakaz poruszania się po godzinie policyjnej.    
Zatrzymany mężczyzna to Slaven Blažević. Przytaczamy jego wypowiedź za portalem informacyjnym Pogled.ba .
„Byłem u znajomego w sąsiednim budynku. Kiedy wracałem w kierunku mojego domu zauważyłem, że niedaleko zatrzymał się samochód policyjny. Pobiegłem w stronę budynku, świadomy, że naruszyłem zakaz wychodzenia - żeby uniknąć ewentualnej kary. Jednak policja dogoniła mnie tuż przed budynkiem. Dalej materiał filmowy pokazuje wszystko, co się wydarzyło. Przeprosiłem za złamanie godziny policyjnej, zaproponowałem, że zapłacę grzywnę, ale zaczęli mnie bić. Potem zabrali mnie na komisariat. W radiowozie już kilkakrotnie ich ostrzegałem, że źle się czuję. Na komisariacie wystawili mandat, w którym stwierdzili, że naruszyłem zasadę poruszania się” - czytamy w artykule na portalu informacyjnym Pogled.

Podobne mundury i literka „i” 

Polski użytkownik internetu może uwierzyć, że w nagraniu widać funkcjonariuszy polskiej policji gdyż mundury bośniackich policjantów są podobne do umundurowania polskiej policji. Różnią się jednak napisem i literką „i” w słowie „policja”. Na mundurach bośniackich naszyty jest napis „policija”, a na polskich „policja”. Po polsku nie ma literki „i” pomiędzy literami „c” i  „j”.

Napis „policija” jest widoczny na nagraniu. Publikujemy zrzut ekranu. 

Zrzut ekranu z YouTube z 20 kwietnia 2021 r.

Poniżej publikujemy zdjęcie policjantów bośniackich

Bośniacka policja podczas protestu w Sarajewie 05/09/2018 AFP PHOTO / ELVIS BARUKCIC ELVIS BARUKCIC / AFP

oraz zdjęcie polskich policjantów z zaznaczonymi na czerwono napisami.

Polska policja podczas protestu pod ministerstwem edukacji w Warszawie 23.11.2020 r. Fot. Wojtek RADWANSKI / AFP

Sprawa wywołała falę oburzenia nie tylko w Bośni-Hercegowinie. Obydwaj policjanci zostali już wydaleni ze służby, czytamy na stronie policji tego kraju. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie, donoszą media lokalne. Niektóre z nich opublikowały wizerunek mężczyzny.

Zdjęcie Slavena Blazevica, ofiary brutalnej interwencji policji w Mostarze. Zrzut ekranu ze strony Cazin.ba z 20 kwietnia 2021 r.

W sieci opublikowany został też dłuższy film z tego samego zdarzenia. Nagranie pochodzi z kamery policyjnego patrolu wezwanego na miejsce. W drugiej minucie nagrania widać to samo miejsce, w którym doszło do brutalnej interwencji policji 10 kwietnia.

Wniosek: Do brutalnego pobicia przez policję doszło w Mostarze, w Bośni-Hercegowinie, a nie w Polsce, jak twierdzi użytkownik Facebooka w opisie do nagrania. Samo nagranie jest prawdziwe. Bez daty, lokalizacji i okoliczności zdarzenia, nagranie wprowadza w błąd polskich odbiorców.