Zrzut ekranu z Facebooka z 15 maja 2020 r.

Nie, rząd nie podpisał umowy na produkcję i wszczepianie mikroczipów

  • Ten artykuł jest starszy niż rok.
  • Opublikowano 15/05/2020, 18:11
  • Zaktualizowane w 18/05/2020, 16:23
  • Przeczytasz w ciągu 4 minut
  • Autor: Maja CZARNECKA, AFP Polska
W sieci pojawiło się nagranie, według którego rząd podpisał umowę z firmą, która wyprodukuje mikroczipy do monitorowania obywateli. Miałyby one zostać wszczepione wszystkim Polakom. To nieprawda. Rząd nie podpisał takiej umowy.

Post pojawił się na Facebooku w czwartek, 14 maja. 

- Obowiązkowe czipy są już faktem w Polsce. Podpisano dokumenty. Co więcej produkcja i kolportaż czipów dla Europy będzie w firmie która mieści się w Polsce - pisze użytkownik Facebooka, który do swojego posta dołączył też film.

Image
Zrzut ekranu z Facebooka z 15 maja 2020 r. z postem o fałszywej treści

Na nagraniu mężczyzna mówi: 

- 10 maja została podpisana umowa na wyprodukowanie i dystrybucję czipów, które będą nam wszczepiane między palcem wskazującym, a kciukiem. (...) Firma jest w Polsce, w Warszawie. Polska ma być centrum dystrybucji tego na inne kraje Europy (...) - mówi.

- Czipy będą się łączyły z naszym systemem nerwowym. Mało tego, będzie obowiązek ich wymiany, bo w tym piśmie zawarte są warunki, które ma on spełniać. Więc co sześć, co dwanaście miesięcy musiałby być wymieniany (...) - twierdzi mężczyzna. 

W ciągu doby nagranie miało ponad 7 tys. wyświetleń. Pojawiło się tu i tu. Wielu użytkowników łączyło też rzekomy plan wszczepiania czipów ze stawianymi w Polsce antenami telekomunikacji 5G. „Nasze czipy będą stale wysyłać raporty o naszym zdrowiu do stacji bazowych budowanych  przez Microsoft na terenie Polski. Czipy będą podłączone do naszego systemu nerwowego i w momencie usunięcia czipa przez właściciela, wyśle on sygnał do najbliższego masztu 5G o braku połączenia z właścicielem. Co się wtedy stanie można było zobaczyć w ostatniej reklamie chińskiego sprzętu do rozpoznawania twarzy. Zacznie się polowanie. Takie osoby będą zamykane w gettach” - pisała w poście jedna z użytkowniczek Facebooka.

Bioenergoterapeuta 

Za pomocą odwrotnego wyszukiwania grafiki w Google szybko odnaleźliśmy autora wypowiedzi. To Jacek Sokal przedstawiający się na Facebooku jako bioenergoterapeuta i psycholog zarządzania, współprowadzący kanał na YouTubie „Wiedza dla Wszystkich”.

Całą swoją wypowiedź opiera na umowie, którą rzekomo rząd miał podpisać 10 maja. Nie precyzuje jednak o jaką firmę czy ministerstwo chodzi.

Podpowiedź znaleźliśmy w dyskusji pod postem. Użytkowniczka Facebooka zamieściła link do raportu firmy Hemp and Wood S.A do Komisji Nadzoru Finansowego o zawiązaniu się nowej spółki biotechnologicznej między Hemp and Wood S.A i amerykańską firmą Alivecel. Tytuł raportu: „Podpisanie umowy dotyczącej zawiązania spółki biotechnologicznej produkującej implanty umożliwiające wczesne wykrywanie biomarkerów sygnalizujących m.in. infekcje wirusowe w tym Covid-19”. Poniżej publikujemy cały raport z podkreślonymi fragmentami, o których wspomina bioenergoterapeuta.

Image
Zrzut ekranu ze strony m.bankier.pl z raportem do KNB o podpisaniu umowy nowej spółki biotechnologicznej. 14 maj 2020 r. (Zrzut ekranu ze strony m.bankier.pl z 14 maja 2020 r.)

O powstaniu nowej firmy poinformowała Polska Agencja Prasowa tu, agencja Reuters tu czy też prasa branżowa tu

W żadnej z tych informacji nie pojawiają się informacje o wszczepianiu wszystkim Polakom mikroczipów. Rząd nie jest też sygnatariuszem umowy. 
- Trudno to traktować poważnie. Nie istnieją plany korzystania z takich rozwiązań (...) Temat czipów to nic innego jak wymysły rodem z Sci-Fi - przekazało nam w piątek ministerstwo zdrowia.

Dementi

Informację zdementowała również firma Hemp & Wood S.A. 

- To nieprawda. Nie ma żadnej takiej umowy z rządem czy z ministerstwem, czy z jakąkolwiek inną rządową instytucją - mówi Leszek Borkowski, prezes zarządu Hemp & Wood S.A. - 10 maja podpisaliśmy umowę, ale nie z rządem, tylko z amerykańską firmą Alivecel, której celem jest utworzenie joint-venture - dodaje.

Czym jest joint-venture? „Jej celem będzie oferowanie systemów monitorowania zdrowia w postaci implantu wszczepianego użytkownikom w dłoń między kciukiem a palcem wskazującym” - czytamy w dokumencie. 
- Joint-venture prowadzić będzie badania (R&D) w zakresie produkcji żywych komórek w celu pomiaru i wykrywaniu białek wytwarzanych przez wirusy COVID/SARS/MERS, a także markerów glukozy, insuliny, nowotworów, zawału serca i innych. Monitorowanie „in vivo” będzie się odbywać w czasie rzeczywistym -  czytamy dalej.

To zapewne te fragmenty musiały wywołać niepokój i pobudzić fantazję przeciwników mikroczipów, by na jej podstawie wyobrazić sobie, że firma będzie obowiązkowo czipować wszystkich Polaków, by ich w pełni kontrolować.  

W niektórych krajach np. w Szwecji, czipy zastępują klucze, karty kredytowe czy bilety komunikacji publicznej, to i tak budzą wiele negatywnych reakcji inspirując spiskowe teorie.

Implanty dla chorych na cukrzycę  

Głównym celem firmy, według prezesa, będzie jednak wyprodukowanie implantów dla osób chorych na cukrzycę do monitorowania ich stanu zdrowia. - Obecnie stosowane implanty są bardzo kosztowne i muszą być wymieniane co miesiąc. Razem z  firmą Alivecel chcemy wyprodukować dużo tańsze implanty i takie, które starczą pacjentom na 12 miesięcy, bez konieczności comiesięcznej, uciążliwej, wymiany - tłumaczy Borkowski.
- Podobną technologię implantów chcemy rozwinąć do wczesnego wykrywania innych chorób, m.in. z grupy koronawirusa takich jak SARS-CoV-2 powodujący obecną epidemię Covid-19. Ale to dopiero dalszy plan - dodaje. 

- Czy ten ambitny plan się uda? Czas pokaże. Firma Hemp & Wood jest nowicjuszem w tej branży. Do tej pory działała w sektorze konopi i drewna. Wraz z epidemią koronawirusa zdecydowała się zmienić zarówno nazwę na Hemp and Health, jak i branżę, o czym napisała na swoim profilu. 

Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy

Skontaktuj się z nami