Heather Brazylijka (Heather Brazylijka)

Nie, ta kobieta nie zrzuciła księdza z ołtarza

  • Ten artykuł jest starszy niż rok.
  • Opublikowano 09/08/2019, 22:59
  • Przeczytasz w ciągu 3 minut
Nagranie z Brazylii, na którym widać kobietę wbiegającą na ołtarz i spychającą księdza podczas mszy świętej dotarło również do polskich użytkowników.  Kobietę miały zdenerwować jego słowa o „grubych kobietach”, które „nie idą do nieba”. Jednak ksiądz nic takiego nie mówił. 

- W Brazylii, ultra-konserwatywny ksiądz-mizogin podczas mszy świętej powiedział, że „grube kobiety nie idą do nieba” - napisała w lipcu po hiszpańsku jedna z użytkowniczek Twittera.

 - A ponieważ grube kobiety mogą iść tam gdzie chcą, niektóre się wściekają - dodała.

Image
Zrzut ekranu z Tweetera 8 sierpnia 2019 r. (Zrzut ekranu z Tweetera 8 sierpnia 2019 r.)

Nagranie dołączone do tweeta obejrzało ponad 100 tys. osób. Widać na nim jak nagle na podwyższenie wpada kobieta i na oczach wiernych z całej siły zrzuca z ołtarza księdza. Duchowny spada na ziemię z około dwóch metrów. Informacja wraz z nagraniem ukazała się w wielu językach - po portugalsku, hiszpańsku i arabsku, również po angielskufrancusku.  W wersji francuskiej, jest mowa ogólnie o ludziach grubych, a nie jedynie o grubych kobietach.  
 

Image
Zrzuty ekranów 18 i 19 lipca 2019 z Facebooka i Twittera

Informacja wraz z nagraniem pojawiła się po polsku kilka dni później.  Zamieścił ją m.in. portal informacyjny tv. „Superstacja”.  „Istnieje jednak spór, czy te słowa rzeczywiście padły” - czytamy na stronie telewizji na Facebooku.

Image
Zrzut ekranu z Facebooka 8 sierpnia 2019 r. (Zrzut ekranu z Facebooka 8 sierpnia 2019 r.)

Nagranie jest prawdziwe. Ksiądz Marcelo Rossi znany w Brazylii z transmitowanych w telewizji nabożeństw, książek, płyt został rzeczywiście zepchnięty z ołtarza podczas mszy świętej odprawionej 14 lipca w  Cachoeira Paulista, mieście w stanie São Paulo. Jednak powody ataku kobiety były inne niż pisały media. 

Odsłuchując słowa księdza, stwierdziliśmy, że duchowny nic nie mówił o „grubych kobietach”. 

- Te ręce nie należą do mnie. Grzeszne, słabe należą do Jezusa, gdyż ksiądz działa w imię Chrystusa, by służyć, błogosławić - mówił ksiądz przed atakiem.   

AFP otrzymała od organizującej wydarzenie wspólnoty Canção Nova, (w tłumaczeniu na polski Nowa Pieśń) transkrypcję całego kazania. Nie pojawiają się w nim słowa o „grubych kobietach”.  Okazało się że słowa te, które rozeszły się dużym echem na Twitterze i Facebooku, nigdy nie zostały przez niego wypowiedziane. 

Tuż przed zepchnięciem, ksiądz wychwala dojrzałość młodych ludzi obecnych w życiu publicznym, opisując przy okazji swoje własne doświadcznie jako księdza.

Image
Nelson Almeida / AFP

Próbowaliśmy też wyszukać w Googlu według słów kluczowych by sprawdzić czy z ust księdza kiedykolwiek padła fraza „grube kobiety nie idą do nieba”.  Wyszukiwanie nie przyniosło żadnych wyników.    

Agência Lupa, największa agencja fact checkingowa w Brazylii, również oznaczyła tę informację jako nieprawdziwą. 

Feministka?

W niektórych tweetach można przeczytać, że kobieta jest „feministką”. Nie istnieją żadne przesłanki by twierdzić, iż kobieta która popchnęła księdza jest związana jakimkolwiek  ruchem  feministycznym.

AFP skontaktowało się z lokalną policją. Trzydziestodwuletnia kobieta, której tożsamość określono inicjałami V. H. F. S. pochodzi z oddalonego o 230 kilometrów Rio de Janeiro.  Sama przyznała się do problemów ze zdrowiem psychicznym oraz, że leczy się psychiatrycznie. 

Cytowany w  wywiadzie na brazylijskim portalu informacyjnym UOL prowadzący sprawę oficer policji Daniel Castro powiedział:

- kobieta wyznała, iż chciała jedynie porozmawiać z księdzem i, że nie miała zamiaru go zaatakować - powiedział.

Portal informuje też, że księdzu nic złego się nie stało a upadek nie spowodował u niego poważnych uszczerbków na zdrowiu. 

 Podsumowując: nieprawdziwe jest twierdzenie, że ksiądz Marcelo Rossi został zepchnięty z ołtarza podczas niedzielnej mszy świętej za słowa,  że „grube kobiety nie idą do nieba”.  Ksiądz takich słow nie wypowiedział podczas nabożeństwa. Nie ma również dowodów,  że kobieta, która go zaatakowała, była związana z ruchem feministycznym. 

Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy

Skontaktuj się z nami