header image american soldiers

Nie, amerykańscy żołnierze nie skatowali brutalnie Polaka w Orzyszu

Informacja o rzekomym brutalnym skatowaniu mieszkańca Orzysza na Mazurach przez dwóch  amerykańskich żołnierzy jest nieprawdziwa. Nieprawdą jest również to, że żołnierze potrącili samochodem 12-latka. Takie zdarzenia nigdy nie miały miejsca, ani w niedzielę 14 lipca, ani w ciągu całego ponad dwuletniego okresu stacjonowania żołnierzy USA na Mazurach.  

Zrzut ekranu z Facebooka z 17 lipca 2019 r.

Artykuł pojawił się 16 lipca na jednej z prawicowych stron internetowych. Ma sensacyjny chwytliwy tytuł: „Brutalna napaść, kradzież samochodu, a potem tragiczny wypadek. Oto, co wyczyniają amerykańscy żołnierze w Polsce. Ich bezczelność nie zna granic…”

Dowiadujemy się z artykułu, że 14 lipca dwaj amerykańscy żołnierze wychodząc z baru w Orzyszu, gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze, skatowali do nieprzytomności młodego mieszkańca tej miejscowości Marka M.. Żołnierze następnie zabrali mu samochód forda focusa, którym jadąc w stanie nietrzeźwym potrącili 12-latka na przejściu dla pieszych. Sprawcy wypadku uciekli z miejsca zdarzenia pozostawiając Dawida S. bez pomocy.  Dalej czytamy też, że dziecko jest w stanie ciężkim i że ma liczne obrażenia głowy. 

Artykuł na Facebooku zyskał w ciągu doby ponad tysiąc polubień i 600 udostępnień. Jest szeroko komentowany. Wśród komentarzy dominuje oburzenie. Niektórzy komentujący nazywają amerykańskich żołnierzy „bandą terroryzującą” Polskę.

Zrzut ekranu z Facebooka z 17 lipca 2019 r.

Autorzy tekstu opierają się na informacji z Komisariatu Powiatowego Policji w Piszu. Publikują nawet zrzut ekranu z policyjnej strony internetowej KPP w Piszu pod którą podlega miasto Orzysz. Tyle tylko, że jest to w całości fałszywy komunikat na zmanipulowanej stronie. 

Sprawdziliśmy u źródła

Zapytaliśmy policję w Piszu czy w ostatnich dniach w Orzyszu miał miejsce taki wypadek. 

- To absolutny fejk!  Żadne takie zdarzenie z udziałem amerykańskich żołnierzy nie miało miejsca w Orzyszu ani w innej miejscowości, gdzie stacjonują żołnierze USA, powiedziała nam Anna Szypczyńska, oficer prasowy KPP w Piszu.

Bar „Dollar”

Również bar o wdzięcznej nazwie „Dollar” przy ulicy Rynek w Orzyszu, pod którym miało mieć miejsce całe zdarzenie nic nie słyszał o pobiciu. „Żadnej bójki pod naszym barem nie było”, zapewniono nas, gdyby była, z pewnością coś byśmy wiedzieli. 

Znakiem, że to fejk jest obecność zdjęć rzekomych sprawców i ich dane.

- My, jako policja, nigdy nie publikujemy ani wizerunków osób, ani ich imion i nazwisk. Dotyczy to zarówno sprawców jak i ofiar. Jeżeli już podajemy jakieś dane to tylko samo imię i pierwszą literę nazwiska. Sprawcę opisujemy w sposób ogólnikowy np. : 57-latek kierujący motorowerem - tłumaczy Szypczyńska.  

Różnice zaznaczyliśmy na czerwono. Po lewej, strona fałszywa ze zdjęciami i nazwiskami żołnierzy. Po prawej, strona oryginalna z typową wiadomością, ale bez użycia nazwisk i zdjęć. 

Porównanie sfałszowanej i oryginalnej strony KPP w Piszu

- Nie używamy też w naszych komunikatach kwiecistego stylu. Zamiast napisać szedł chwiejnym krokiem”, napiszemy ile dana osoba miała promili alkoholu we krwi - dodała rzeczniczka.

Autorzy na końcu tekstu odsyłają do strony internetowej policji w Piszu podając link. Po jego otwarciu znajdziemy się rzeczywiście na oficjalnej stronie policji, jednak nie znajdziemy na niej informacji o brutalnej napaści żołnierzy amerykańskich z 14 lipca. Z pewnością nie dlatego że, jak piszą jej autorzy została usunięta pod naciskiem ambasador USA w Polsce Georgette MosbacherTylko dlatego że  w weekend 13/14 lipca jedyne odnotowane wydarzenie, to zatrzymanie nietrzeźwego 57 latka. Innego zdarzenia nie było -podkreśliła rzeczniczka. Widać to na stronie policji.

Zrzut ekranu z 17 lipca 2019 r.

 Drugi  fejk w ciągu miesiąca.

 - To już  drugi taki  fejk w ciągu miesiąca - przyznaje rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie Krzysztof Wasyńczuk. Ten sam portal opisał rzekomy najazd amerykańskiego czołgu na polską wieś w okolicach miejscowości Dragały.  Do wiadomości dołaczono film. 

Okazało się, że zdarzenie nie miało miejsca a film ilustrujący najazd pochodził z Rumunii, co dokładnie opisaliśmy na naszym blogu pod koniec czerwca. 

Wielonarodowa batalionowa grupa bojowa NATO, której trzon stanowi ok. 800 żołnierzy z amerykańskiego batalionu kawalerii pancernej, od ponad dwóch lat stacjonuje na Mazurach. Rząd Prawa i Sprawiedliwości zabiega w Waszyngtonie by USA zwiększyły liczbę swoich wojsk w Polsce blisko dwukrotnie. 

 

Maja Czarnecka