Zrzut ekranu z Facebooka

Nie, ten człowiek, który nagrał film nie jest lekarzem

  • Ten artykuł jest starszy niż rok.
  • Opublikowano 10/04/2020, 10:15
  • Zaktualizowane w 10/04/2020, 10:23
  • Przeczytasz w ciągu 4 minut
  • Autor: Rafael MARTI, AFP Hiszpania, AFP Polska
W sieci bardzo popularny był film z zapłakanym mężczyzną, który miał opowiadać, że epidemia koronawirusa jest tak dramatyczna, że cierpiącym osobom powyżej 65 lat odbiera się respiratory na rzecz młodych. Mężczyzna, który nagrał film nie jest lekarzem i nie mieszka w Madrycie. 

 

Film z mężczyzną pojawił się pod koniec marca na Facebooku oraz Twitterze (1,2,3,4,5,6). 

– Hiszpański lekarz ze łzami mówi, jak muszą odłączać ludzi po 65 roku życia od respiratorów (...) – pisze jeden z użytkowników Twittera. 

Image

Zrzut ekranu z Twittera z 9 kwietnia 2020 r. 

Film z mężczyzną był publikowany w języku chińskim, angielskim, a także hiszpańskim

Co wiemy o filmie

Film został opublikowany na YouTubie 20 marca. – Trudno mi to przekazać. Łzy mi same lecą. Otrzymałem kilka wiadomości, z których wynika, że w Madrycie zdejmuje się respiratory wszystkim, którzy mają powyżej 65 lat. Podawane są im środki uspokajające, by mogli umrzeć, ponieważ brakuje respiratorów. Trzeba je oddać młodszym. (...) – mówi w filmie mężczyzna, którego użytkownicy nazywają hiszpańskim lekarzem. Potem odtwarza nagranie głosowe od kobiety, która mówi, że jest lekarką pracującą w Madrycie i opisuje powyższą sytuację.

Dziennikarze z AFP Factual skontaktowali się telefonicznie z mężczyzną 31 marca. To Julio David Romero Pérez, 42-letni mieszkaniec Badajoz, miasta w zachodniej Hiszpanii. W rozmowie wyjaśnił, że nie jest lekarzem, a sprzedawcą w firmie komunikacyjnej. Powiedział też, że nie wie, kto nagrał kobietę wypowiadającą się w filmie, a nagranie przekazała mu „bliska przyjaciółka” z Walencji.

– Nagrałem film z czysto obywatelskiego obowiązku. Pracownicy służby zdrowia nie mogą decydować, kto ma żyć, a kto umierać – przekonywał Romero. 

W odtworzonym przez Romero nagraniu, kobieta, która twierdzi, że jest lekarzem mówi:
– Wiele osób, pacjentów musi być trzymana za rękę i mieć podane środki uspokajające, ponieważ rodzina nie może im towarzyszyć podczas śmierci, a trzeba zwolnić respiratory dla osób poniżej 65 lat (...).

Nagranie było rozpowszechniane wtedy, kiedy Hiszpania była jednym z krajów najbardziej dotkniętych epidemią koronawirusa. 25 marca wyprzedziła Chiny pod względem zgonów z powodu Covid-19. W tej chwili, według oficjalnych danych w Hiszpanii jest ponad 150 tys. zakażonych, a 15 tys. zmarło.

Image

A healthcare worker wearing a protective suit gets ready to attend to a COVID-19 coronavirus patient at the Intensive Unit Care (ICU) of the Vall d'Hebron Hospital in Barcelona on April 6, 2020. - Spain declared a fourth consecutive drop in the number of coronavirus-related deaths with 637 over the past 24 hours, the lowest number in nearly two weeks. (Photo by PAU BARRENA / AFP) (AFP / Pau Barrena) 

Sytuacja w Hiszpanii

Media cały czas informują o braku łóżek w szpitalach i środków ochrony personelu, a także przeciążeniu oddziałów intensywnej terapii.

Pod koniec marca okazało się, że hiszpańskie ministerstwo zdrowia zakupiło w Chinach 650 tys. szybkich testów, które okazały się bezużyteczne. Okazało się, że zostały zakupione w firmie, która nie posiadała licencji i oficjalnego zezwolenia na produkcję.

Pracownicy służby zdrowia, z którymi w marcu rozmawiali dziennikarze AFP, mówili, że niektórym pacjentom na oddziałach intensywnej terapii przyznawano pierwszeństwo przed innymi. Nuria Martínez, lekarka intensywnej terapii pracuje w madryckim szpitalu Puerta de Hierro. – Przyjmowani są pacjenci między 50 a 70 rokiem życia – mówiła 31 marca. Dodała, że oddziały intensywnej terapii nie przyjmują osób powyżej 80 roku życia.

– Ci, którzy mają małe szanse na wyzdrowienie, nie dostają się na OIOM. Dziewięćdziesięcioletni pacjent nigdy nie zostanie tam przyjęty, niezależnie od tego, czy ma koronawirusa, czy nie. To powszechna praktyka, choć w tym momencie jesteśmy bardziej restrykcyjni. Również pacjenci po 65. roku życia z wieloma schorzeniami również nie są przyjmowani – przyznaje lekarka. 

Słowa lekarki potwierdza Sara Chinchilla, pediatra w szpitalu Móstoles w Madrycie: – Jest takie przeciążenie w szpitalach, że chodzimy do tych pacjentów, których da się jeszcze odratować. Najczęściej młodych, bez innych chorób. 

Dodaje: – Gdy mam pięciu pacjentów i jedno łóżko, to muszę wybrać. Potrzebne są też respiratory. Wiele więcej żyć udałoby się uratować, gdybyśmy mieli ich większą liczbę.

Jak wynika z oficjalnych danych, śmiertelność z powodu koronawirusa gwałtownie rośnie po przekroczeniu 80 roku życia. Poniżej grafika pokazująca przebieg choroby w poszczególnych grupach wiekowych.

Image

Przebieg Covid-19 w poszczególnych grupach wiekowych 

Kryteria przyjmowania pacjentów na oddziały intensywnej terapii w Hiszpanii są określone w „Planie awaryjnym dla oddziałów intensywnej terapii w obliczu pandemii COVID-19” opracowanym przez Hiszpańskie Towarzystwo Intensywnej Medycyny (Semicyuc). W jednym z fragmentów dokumentu jest napisane, że „w przypadku nasycenia lub przeludnienia konieczne jest zwrócenie uwagi na przypadki potencjalnie najbardziej możliwe do wyleczenia”.

Co mówią władze?

Dziennikarze AFP Factual próbowali się skontaktować z hiszpańskimi szpitalami w sprawie sytuacji pacjentów chorujących na koronawirusa i przebywających w placówkach. Odpowiedź uzyskali jedynie ze szpitala La Paz w Madrycie. – Decyzja o przyjęciu lub niedopuszczeniu pacjentów na OIOM jest związana z kryteriami klinicznymi, a nie z wiekiem – pisali 1 kwietnia przedstawiciele madryckiego szpitala.

Z kolei hiszpańskie ministerstwo zdrowia zaleca, by zapoznać się z wytycznymi w sprawie działania podczas epidemii koronawirusa. Ale żadna z nich nie mówi, co powinien robić personel medyczny w obliczu nasycenia oddziałów intensywnej terapii oraz co robić, gdy trzeba zdecydować, którzy pacjenci mają być leczeni, a którzy nie. Dokument ogranicza się do stwierdzenia, że „działania powinny być interpretowane indywidualnie dla każdego pacjenta na podstawie oceny klinicznej”. 

María José Sierra z ministerstwa zdrowia zapewnia, że skala nasycenia na oddziałach intensywnej terapii zaczyna się zmniejszać.

Maria Liñero, 28-letnia lekarka w prywatnej klinice w Madrycie, powiedziała AFP 1 kwietnia, że sytuacja nieznacznie zaczyna się poprawiać, choć nadal trzeba podejmować decyzję, kim zająć się w pierwszej kolejności.

Podsumowując, mężczyzna, który wyemitował film i potępiał sytuację na oddziałach intensywnej terapii, nie jest lekarzem, ani nie zna pochodzenia nagrania. W marcu oddziały intensywnej terapii były przeludnione, a media informowały o braku środków ochrony. Władze hiszpańskie zapewniają, że skala nasycenia na OIOM-ach zacznie się zmniejszać. 

Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy

Skontaktuj się z nami