Nie, ustawa nie narzuca automatycznie kary więzienia, chociaż do niej zachęca 

Copyright AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

W sieci pojawiły się ostrzeżenia, że wprowadzone przez tzw. ustawę antykryzysową - Tarcza 4.0 - zmiany w Kodeksie Karnym przewidują bezwzględne kary więzienia za błąd medyczny, jak i za wykonanie aborcji. To nieprawda. Ministerstwo sprawiedliwości, a także ekspert prawa karnego z Uniwersytetu Jagiellońskiego potwierdzili AFP, że tak nie jest. Niemniej nowelizacja utrudnia sądom stosowanie kary grzywny lub ograniczenia wolności, a zatem skłania sądy do wymierzania kary więzienia. 

Grafika pojawiła się na Facebooku 23 czerwca. Zyskała ponad 7,9 tys. udostępnień, 344 reakcje i 21 komentarzy.  

Zrzut ekranu z Facebooka z 30 czerwca 2020 r.

Co zawiera Tarcza 4.0? - czytamy w informacji zawartej w grafice. Kary bezwzględnego więzienia dla pielęgniarek i lekarzy za nieumyślny błąd medyczny. Poniżej zawarto wyjaśnienie, że słowo „bezwzględny”oznacza w tym kontekście „brak możliwości otrzymania kary w zawieszeniu”.

Grafika jest częścią innych grafik, które 23 czerwca udostępnił na Facebooku Ogólnopolski Strajk Kobiet. Ten feministyczny ruch społeczny obrony praw kobiet powstał w 2016 r. i zorganizował masowe protesty, które powstrzymały zaostrzenie prawa antyaborcyjnego. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 30 czerwca 2020 r.

Oprócz grafiki o bezwzględnej karze więzienia, na Facebooku pojawiło się wraz z nią kilka innych m.in. o karach bezwzględnego więzienia za znieważenie prezydenta czy „1000 zł kary, a nawet więzienie dla uczniów za przerwanie e-lekcji”. 

Tarcza 4.0 to obszerna ustawa - już czwarta od początku epidemii - dotycząca wielu dziedzin gospodarki i mająca zapewnić czasową jej ochronę przed różnymi negatywnymi konsekwencjami pandemii koronawirusa. Głównym przedmiotem tej ustawy jest pomoc w zachowaniu płynności finansowej dla przedsiębiorców dotkniętych skutkami Covid-19. Przynosi ona także kilka zmian w Kodeksie Karnym. 

Kara więzienia dla pracowników służby zdrowia?

Czy Tarcza 4.0 przewiduje kary bezwzględnego więzienia dla pielęgniarek i lekarzy za nieumyślny błąd medyczny czy za wykonanie aborcji? Ustawa nie wyszczególnia takich przypadków, ale wchodzą one w kategorię czynów zagrożonych karą więzienia do lat ośmiu. Dlatego też informacje i grafiki rozpowszechniane w sieci wzbudziły niepokój wśród pracowników służby zdrowia, jak dowiedziała się AFP od kilku warszawskich lekarzy. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja zaapelował bezskutecznie do prezydenta Andrzeja Dudy o powstrzymanie wejścia w życie nowelizacji artykułu 37a Kodeksu Karnego. 

- Całkowicie nieprawdziwe jest twierdzenie, że za błędy lekarskie czy nielegalną aborcję będzie można orzec wyłącznie karę bezwzględnego więzienia - informuje zespół prasowy ministerstwa sprawiedliwości.
- Sąd będzie mógł, jak do tej pory, zawieszać wykonanie kary pozbawienia wolności, albo - jeśli oceni, że są ku temu podstawy - zamiennie stosować grzywnę lub karę ograniczenia wolności, warunkowo umorzyć postępowanie lub zawiesić karę - przekazało AFP ministerstwo. 

Według ministerstwa, nowelizacja „nie pozbawia, ani nie ogranicza sądu w możliwości wymierzenia kary wolnościowej za każdy czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do lat ośmiu, a wyłącznie doprecyzowuje ten przepis. Wskazuje czytelne kryteria jego stosowania, nadal pozwalając na bardzo szerokie jego wykorzystanie”.

Dr Mikołaj Małecki, z katedry prawa karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, potwierdził w mailu do AFP, że informacja o „bezwzględnym więzieniu” bez możliwości warunkowego zawieszenia kary, jest błędna.

- Kara więzienia rzeczywiście grozi, ale nie jest tak, że jedyną możliwością jest wymierzenie tej kary bez warunkowego zawieszenia - mówi Małecki. - Sąd może nadal wymierzyć karę pozbawienia wolności i następnie zawiesić ją na okres próby - dodaje prawnik.

Jak mówi, zmiany w Tarczy 4.0 dotyczą czegoś innego. - Wprowadzono priorytet wymierzania kary pozbawienia wolności. To, czy sąd tę karę zawiesi czy nie, to inna sprawa. Sąd ma jednak ograniczony luz decyzyjny jeśli chodzi o wybór innej kary, grzywny lub prac społecznych (ograniczenia wolności) - wyjaśnia. 

Dodaje, że zmiana art. 37a Kodeksu karnego znacząco utrudnia wymierzanie tych dwóch kar. Dotychczas były one przewidziane automatycznie w ustawowym zagrożeniu i sąd miał priorytetowo je właśnie wymierzać. 

Zatem można powiedzieć, że „globalnie” dochodzi do zaostrzenia sankcji. Sprawcy priorytetowo grozi pozbawienie wolności wskutek zmiany art. 37a k.k. Złagodzenie kary przez zamianę jej na grzywnę lub ograniczenie wolności będzie utrudnione. Karę więzienia można warunkowo zawiesić, jeżeli będą spełnione ustawowe przesłanki w danej sprawie.

Tysiąc złotych kary za przerwanie e-lekcji?

Podobna grafika, która licznie udostępniana jest przez użytkowników Facebooka mówi, że uczeń może dostać mandat do wysokości tysiąca złotych, a nawet karę więzienia za przerwanie lekcji przez internet.

Zrzut ekranu z Facebooka z 30 czerwca 2020 r.

To manipulacja. Według ministerstwa sprawiedliwości, które przywołuje przykłady ataków „hejterów” lub „trolli”, wyświetlania obscenicznych gestów lub materiałów pornograficznych, taka kara może dosięgnąć tylko osoby z zewnątrz, która włącza się do transmisji. A przy tym dotyczyć może tylko osoby, która ukończyła 17 lat.

Szerszy komentarz doktora Małeckiego na temat ostatnich zmian w prawie karnym można znaleźć w artykule na stronie Dogmaty Karnisty. Małecki jest także jednym z siedmiu prawników z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy opublikowali wspólną opinię krytyczną na temat uchwalonej przez Sejm ustawy z dnia 4 czerwca 2020 r.

Michel Viatteau