Zrzut ekranu z Facebooka z 25 listopada 2019 r.

Nie, to zdjęcie jest fotomontażem

Na Facebooku dużą popularność zyskuje zdjęcie z byłym prezydentem Słupska. Polityk trzyma biały arkusz papieru, na którym figurują m.in. niecenzuralne słowa. Fotografia to fotomontaż - zdjęcie jest sprzed roku i wykonano je w Ostrowie Wielkopolskim. 

„Tak wygląda edukacja seksualna według środowisk LGBT” - pisze jeden z użytkowników na Facebooku i dołącza zdjęcie z Robertem Biedroniem. 

Fotografia ma 314 reakcji i 129 udostępnień na Facebooku. Wśród komentarzy przewijają się agresywne wypowiedzi, często obraźliwe dla polityka i osób nieheteroseksualnych. 

Podobne zdjęcie, które jest fotomontażem, pojawiło się również na tzw. generatorze memów. Tym razem Biedroń trzyma pustą kartkę, a w tle można przeczytać: „Robert Biedroń przedstawia program swojej partii”.

Burza mózgów

Autorzy fotomontaży wykorzystali zdjęcie, które europoseł umieścił rok temu na swoim profilu na Facebooku. 

„Jakiś czas temu napisał do mnie Ignacy z prośbą o udzielenie poparcia w wyborach do samorzadu szkolnego. Dziś przyjechał z koleżankami i kolegami na Burzę Mózgów w Ostrowie Wielkopolskim, by przedstawić postulaty programowe” - pisze Biedroń.

Wśród postulatów znalazły się m.in. czyste powietrze i usprawnienie sądów. Ani słowa o edukacji seksualnej.

Projekt „Stop pedofilii”

Być może mem z wulgaryzmami powstał dlatego, że na początku listopada członkowie komisji praw kobiet i równouprawnienia w Parlamencie Europejskim przygotowali projekt rezolucji, która wyraża „głębokie zaniepokojenie” w sprawie możliwego karania za edukację seksualną w Polsce. Wiceprzewodniczącym tej komisji jest właśnie Robert Biedroń. 

W połowie listopada, Parlament Europejski przyjął tą rezolucję i wezwał polski Sejm do wstrzymania się od przyjęcia projektu ustawy oraz zapewnił młodzieży dostęp do kompleksowej edukacji seksualnej.

Przypomnijmy, że Sejm zajął się obywatelskim projektem „Stop pedofilii” w połowie października. Przewiduje on zaostrzenie kar wobec osób propagujących lub pochwalających podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego.

Propozycja zakłada nowelizację art. 200b Kodeksu Karnego. Według proponowanych zmian karze grzywny, ograniczenia albo pozbawienia wolności do lat dwóch będzie podlegał ten, kto publicznie propaguje lub pochwala podejmowanie przez dzieci obcowania płciowego.

Osoba, która będzie propagowała lub pochwalała takie zachowania „za pomocą środków masowego komunikowania”, ma podlegać karze pozbawienia wolności do lat trzech.

Takiej samej karze ma podlegać osoba, która „propaguje lub pochwala podejmowanie przez małoletniego obcowania płciowego lub innej czynności seksualnej, działając w związku z zajmowaniem stanowiska, wykonywaniem zawodu lub działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem małoletnich lub opieką nad nimi albo działając na terenie szkoły lub innego zakładu lub placówki oświatowo-wychowawczej lub opiekuńczej”.

Obecnie w art. 200b mowa jest jedynie o publicznym propagowaniu treści o charakterze pedofilskim, za które grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Natalia Sawka