Zrzut ekranu z Twittera z 29 listopada 2019 r.

Nie, to zdjęcie jest sprzed 120 lat

W sieci pojawiło się zdjęcie dziewczynki łudząco podobnej do szwedzkiej aktywistki. Wielu internautów snuło spiskowe teorie m.in. o tym, że Greta musiała przybyć z przyszłości i zapewne jest zdolna do podróży w czasie. To oczywiście żarty. Fotografia jest z 1898 r. i przedstawia dzieci pracujące w kopalni złota.

- Ona podróżuje w czasie - pisali w zeszłym tygodniu użytkownicy Twittera i Facebooka, udostępniając starą fotografię z młodą dziewczynką w warkoczach. Szesnastoletnia aktywistka wstrząsnęła światem po tym, jak zaczęła walczyć w sprawie zmian klimatu. 

Najpierw był strajk przed szwedzkim parlamentem. Potem przemowy przed politykami, których obarcza odpowiedzialnością za kryzys. Jej działalnością zainspirowała się młodzież na całym świecie, która organizuje demonstracje w czasie zajęć szkolnych, by protestować przeciwko globalnemu ociepleniu i wywołanym przez człowieka zmianom klimatu. 

- Greta Thunberg jest podróżniczką w czasie. Przybyła z przyszłości, by nas wszystkich uratować - pisał jeszcze inny użytkownik Twittera.

Fotografia z łudząco podobną dziewczynka do Grety była również udostępniana na Reddicie. Jeden z użytkowników napisał: - Więc dlatego jest taka stanowcza w kwestii świadomości o zmianie klimatu. Była w przyszłości i wie, jak bardzo mamy prze****.

Dziewczynka to Greta?

Zdjęcie trójki dzieci, które tak często udostępniali użytkownicy Twittera ma 120 lat i było zrobione w kopalni złota w Klondike, na terenie Jukon, w północnej Kanadzie.

Od 1897 r. Klondike słynęło z tzw. gorączki złota. Ludzie migrowali w tamte rejony, by wydobywać ten cenny kruszec. Nie wiadomo, kim są uwiecznione na fotografii pracujące w kopalni dzieci. Nikt nie zapisał ich imion, więc trudno ustalić ich tożsamość.

Zrzut ekranu ze strony Uniwersytetu Waszyngtonu z 29 listopada 2019 r.

Zdjęcie pochodzi ze zbiorów fotografa Erica Hegga i trzymane jest w archiwach Uniwersytetu Waszyngtonu. Warto zaznaczyć, że fotografia  wcześniej kojarzyła się z wykorzystywaniem dzieci do pracy w XIX wieku, niż z Gretą Thunberg. Dwa lata temu, zdjęcie pojawiło się w jednym z artykułów, w którym można przeczytać o warunkach pracy w kopalniach w Kanadzie w tamtych czasach.

- Pracowało się od wchodu do zachodu słońca, około 72 godzin tygodniowo. Średnia płaca w 1910 r. wynosiła mniej niż 3 dolary dziennie. Pracownicy musieli mieszkać w szałasach lub przepełnionych kamienicach. Nie było ich stać na posiłki - czytamy w artykule. - Większość miejsc pracy była brudna, słabo ogrzewana i niedoświetlona. Warunki były bardzo ciężkie, ogromna grupa osób umierała z powodu wypadków lub chorób płuc przed ukończeniem 35 lat. Dzieci, mając nawet sześć lat, były zmuszane do pracy 12 godzin dziennie. Były karcone, chłostane i bite - czytamy w dalszej części artykułu.

Kryzys klimatyczny

Aktualnie Greta Thunberg żegluje przez Atlantyk w kierunku Hiszpanii na międzynarodowy szczyt klimatyczny w Madrycie. W tym czasie, kiedy szwedzka aktywistka przemierza świat, Parlament Europejski ogłosił kryzys klimatyczny i wezwał kraje Unii, by ograniczyły emisję o 55 proc. do 2030 r., aby osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r.

Natalia Sawka