Zrzut ekranu z Facebooka z 23 stycznia 2020 r.

To projekt artystyczny lubelskiego aktywisty

Żółte tabliczki „strefy wolne od LGBT” w Świdniku, Końskowoli, Puławach i Niedrzwicy Dużej nie należą do gmin. To znaki, które lubelski aktywista Bart Staszewski umieścił na potrzeby projektu. Chciał zwrócić uwagę na to, że niektóre samorządy przyjęły uchwały sprzeciwiające się „ideologii LGBT”. W odpowiedzi na dyskryminujące przepisy, Staszewski opublikował zdjęcia z mieszkańcami tych stref. 

„Strefy Wolne od LGBT stały się faktem” - pisze na Facebooku aktywista Bart Staszewski. „Czas ruszyć w Polskę i sfotografować ludzi, którzy żyją, mieszkają i pochodzą ze stref, których jest już kilkadziesiąt w Polsce” - czytamy dalej.

Zrzut ekranu z 23 stycznia 2020 r.

Bart Staszewski to reżyser filmu dokumentalnego „Artykuł osiemnasty”. Dzięki niemu Sąd Okregowy w Warszawie nakazał pod koniec lipca wycofanie z dystrybucji dołączonej do „Gazety Polskiej” naklejki „Strefa Wolna od LGBT”.

Południe i wschód

Tym razem Staszewski przypomina, że od 2019 r. w Polsce ponad 80. jednostek samorządowych (większość w południowo-wschodniej części kraju) ogłosiło się „strefami wolnymi od ideologii LGBT”. Są to decyzje symboliczne, które nie maja wpływu na żadne przepisy ustawowe czy wykonawcze, ale przyczyniają się do stygmatyzacji i wykluczenia osób LGBT ze wspólnoty samorządowej. 

Aktualizowana mapa samorządów "wolnych od LGBT", atlasnienawisci.pl 23 stycznia 2020

Strefy wolne od LGBT jednoznacznie potępił Parlament Europejski, a Rzecznik Praw Obywatelskich uznał ich przyjmowanie za nidopuszczalne naruszenie kilku zasad Konstytucji RP i niektóre z nich zaskarżył w sądach administracyjnych. 

Publikacja Staszewskiego od rana ma 2,5 tys. reakcji oraz 1,6 tys. udostępnień na Facebooku. Jednak sporo osób miało wątpliwości, czy umieszczone przy wjazdach tabliczki, rzeczywiście istnieją. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 23 stycznia 2020 r.

To nie są oficjalne znaki gminne

- Znaki drogowe to moja symboliczna odpowiedź na uchwały samorządów - mówi AFP Bart Staszewski. - Zdjęcia mieszkańcom zrobiłem na ich tle. To prawdziwe, pełnowymiarowe tabliczki, które zamówiłem w firmie produkującej znaki drogowe - dodaje aktywista. 

Staszewski: - Mam nadzieje, że dosłowność mojego projektu pozwoli ludziom zrozumieć zło, z którym mamy do czynienia, że obłudne jest mówienie o ideologii kiedy wiadomo, że chodzi o zwykłych mieszkańców.

Bart Staszewski z tabliczką Strefa wolna od LGBT fot. archiwum prywatne

Działacz ma w planach kontynuować swój projekt i pojechać do 37. różnych gmin i miejscowości w całej Polsce, by udokumentować osoby LGBT, które żyją w tzw. strefach.  - To ważny moment w historii walki o równość - reasumuje.

Natalia Sawka