Ulotka przestrzegająca przed fluoryzacją w szkołach zawiera wiele nieprawdziwych tez

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Prawie 1 tys. udostępnień ma grafika przestrzegająca przed fluoryzacją w szkołach. Według twierdzeń zawartych w materiale fluor ma m.in. blokować przyswajanie magnezu, spowalniać myślenie, zaburzać prawidłową pracę serca i prowadzić do raka kości. Jednak wiele tych tez jest nieprawdziwych.

Grafika „Stop fluoryzacji w szkołach” pojawiła się na Facebooku 9 września. Dowiadujemy się z niej, że nadmiar fluoru w organizmie człowieka jest szkodliwy i może prowadzić do groźnej choroby zwanej fluorozą. Oprócz tego wymienione są szkodliwe właściwości fluoru. Substancja ma m.in. blokować przyswajanie magnezu, spowalniać myślenie i obniżać aktywność tarczycy oraz trzustki.

Zrzut ekranu z Facebooka z 26 września 2020 roku

Fluoryzację w szkołach przeprowadza się od wielu lat. Jednak proces ten, podobnie jak szczepienia, zaczyna wzbudzać wśród niektórych zwłaszcza wśród rodziców, wątpliwości.

Już w 2016 r. posłowie Kukiz’15 pytali w interpelacji do ministra zdrowia o zabiegi fluoryzacji u dzieci w wieku szkolnym.

Co ciekawe, cztery lata temu używali oni podobnych argumentów, które pojawiły się w omawianej przez nas grafice. Jak wynika z odpowiedzi Jarosława Pinkasa, ówczesnego sekretarza w resorcie zdrowia (obecnie jest on Głównym Inspektorem Sanitarnym), profilaktyka fluorkowa jest „profilaktyką opartą na dowodach naukowych uzyskanych na podstawie wieloletnich obserwacji i badań, które udowodniły wysoką skuteczność fluorków w profilaktyce próchnicy zębów”.

12 września 2019 roku weszła w życie nowa ustawa o opiece zdrowotnej nad uczniami. Wynika z niej, że opieka stomatologiczna jest sprawowana nad uczniami do ukończenia 19. roku życia. Rodzice oraz pełnoletni uczniowie mają prawo sprzeciwić się profilaktyce.

O fluorze ogólnie

Związki fluoru są stosowane w wielu dziedzinach medycyny. Preparaty fluorowe wprowadzono do stomatologii, ponieważ wiele doniesień naukowych wskazywało na jego przeciwpróchnicze działanie. Fluoryzację wody jako metodę ochrony przed próchnicą zębów rozpoczęto w 1950 r. w Stanach Zjednoczonych, a niedługo potem w Europie. Wkrótce jednak okazało się, że bezpieczniejszym sposobem jest mycie zębów pastami wzbogaconymi w jony fluorkowe.

Fluor jest najpopularniejszym składnikiem profilaktycznym stosowanym w pastach do zębów. Występuje w różnych stężeniach. W Unii Europejskiej stężenie fluoru w „produktach dopuszczonych do handlu w drogeriach nie może przekraczać 1500 ppm (części na milion). Większe stężenia są dostępne tylko w aptekach, a na przykład w Wielkiej Brytanii dostępne są tylko na receptę. W USA pasty sprzedawane bez recepty nie mogą zawierać więcej niż 1100 ppm fluoru. Dostępne są również pasty zawierające stężenia do 1500 ppm, ale muszą być wyraźnie oznakowane, jako produkty nienadające się dla dzieci oraz osób zamieszkujących tereny o wysokim poziomie fluoru w glebie lub wodzie. W większości krajów, w tym w Polsce, zaleca się, aby poziom fluoru w pastach dla dorosłych nie przekraczał 1500 ppm, natomiast w produktach przeznaczonych dla dzieci – 600 ppm” – czytamy w publikacji o pastach do zębów.

Jak wynika z badania przeprowadzonego w 2015 r. wśród 898 polskich stomatologów, niemal wszyscy dentyści byli przekonani o skuteczności i bezpieczeństwie stosowania profilaktyki fluorkowej (95 proc.).

Profilaktykę fluorkową rekomenduje zarówno Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), jak i Światowa Federacja Dentystyczna.

Postanowiliśmy sprawdzić ile prawdy jest w tezach zawartych w ulotce.

Fluoryzacja w szkołach jest niebezpieczna - Fałsz

To twierdzenie nie pojawiło się bezpośrednio w materiale, jednak taki jest całościowy jego sens. Fluoryzację przeprowadza się w szkołach podstawowych pod nadzorem stomatologa lub higienistki. Zabieg jest wykonywany sześć razy w każdym roku szkolnym, w odstępach co sześć tygodni. Preparaty fluorkowe wybiera się spośród żeli dostępnych w kraju. O tym jak dokładnie wygląda zabieg, można przeczytać w publikacji o profilaktyce fluorkowej u uczniów szkół podstawowych. Uczeń dostaje na szczoteczkę określoną ilość żelu fluorkowego. Po czym szczotkuje zęby około dwóch minut i wypluwa wszystko do umywalki. Osoba nadzorująca koryguje ruchy ucznia podczas szczotkowania. Cały proces przebiega za zgodą rodziców.

– Fluor jest pierwiastkiem, który tak jak każdy lek ma optymalną dawkę. Dawki ponad optymalne mogą mieć działanie niekorzystne – mówi prof. Urszula Kaczmarek, kierownik Katedry i Zakładu Stomatologii Zachowawczej i Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Profesor podkreśla, że wszystkie dawki fluoru stosowane przez stomatologów są dawkami bezpiecznymi. – Nie ma dowodów naukowych na to, by dawka stosowana przez stomatologów zapobiegawczo wobec próchnicy dawała niekorzystne efekty – dodaje prof. Kaczmarek.

Fluor blokuje przyswajanie magnezu - Manipulacja

Ryzyko przedawkowania fluoru i wystąpienia toksycznej reakcji dotyczy głównie wody pitnej i zanieczyszczeń przemysłowych. Wobec doniesień naukowych o szkodliwości nadmiernej podaży fluoru wiele państw, w tym Polska zaprzestało fluoryzacji wody. „Toksyczność fluoru zależy od dawki i czasu ekspozycji. Przewlekłe lub ostre narażenie na fluor może wystąpić z powodu obecności fluoru w diecie lub w efekcie zanieczyszczenia środowiska związkami fluoru” – czytamy w publikacji o „Korzystnych i szkodliwych działaniach fluoru”.

Zaburzenia w gospodarce mineralnej związane z magnezem występują w przypadku przewlekłego lub ostrego zatrucia fluorem. Substancja może zakłócać aktywność biologiczną i wchłanianie magnezu w jelitach.

Niedobory magnezu mogą pojawić się wśród ludzi, którzy regularnie spożywają wodę w państwach, w których jest ona fluorowana. Do takich państw zalicza się Wielka Brytania, niektóre regiony Hiszpanii oraz Irlandia, gdzie około 75 proc. populacji spożywa fluorowaną wodę.

Proces szczotkowania zębów pastą z niską zawartością fluoru nie powinien przyczynić się do blokowania magnezu w organizmie, jeśli będziemy stosować się do zaleceń stomatologów, by fluoru zawartego w paście nie połykać.

Fluor spowalnia myślenie - Manipulacja

Autor grafiki podkreśla, że źródłem jego twierdzeń jest publikacja naukowa z 2014 r. w jednym z najbardziej prestiżowych i najdłużej wydawanych czasopism naukowych i medycznych „The Lancet”. W czasopiśmie miała ukazać się informacja, że „badania naukowe prowadzone od 2006 r. dowiodły, iż fluor jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci, gdyż trwale uszkadza rozwijający się mózg”.

Badań nie publikował „The Lancet”, a „Lancet Neurology”, a publikacja nie przedstawiała nowych danych na temat fluoru. Cytowała natomiast wcześniejsze badania m.in. z 2012 r., w których fluor był przedstawiany jako jeden z przykładów potencjalnie szkodliwej substancji chemicznej.

Artykuł ten był krytykowany przez naukowców oraz inne środowiska akademickie. Pisali oni, że publikacja wywołuje strach i zamęt. „Wysiłki autorów nie mają oparcia w dowodach naukowych” – czytamy.

Co więcej, cytowana publikacja z 2012 r. wykorzystywała badania pochodzące z Chin, gdzie fluor charakteryzuje się wysokim stężeniem w niektórych regionach tego kraju.  

Eksperci wskazywali, że badania mają wiele słabych stron. Poza tym sami autorzy publikacji stwierdzili, że zastosowane w metaanalizie badania były niewystarczającej jakości, większość sprawozdań była dość krótka, a woda pitna mogła zawierać inne neurotoksyczne substancje, takie jak arsen.

W 2003 roku Komisja Europejska opublikowała listę naturalnych składników obecnych w wodach mineralnych oraz ich dopuszczalne stężenie. Maksymalna zawartość fluoru to 5 mg/l, a jej przekroczenie uznano za groźne dla zdrowia. W Polsce najwyższe dopuszczalne stężenie fluoru w wodzie przeznaczonej do spożycia lub celów gospodarczych wynosi 1,5 mg/l. W kraju można zakupić napoje z ekstraktem herbaty oraz wody mineralne z zawartością fluoru w stężeniu do 1,39 mg/l.

O badaniach pisał amerykański portal fact-checkingowy Snopes m.in. tutaj i tutaj.

Fluor obniża aktywność tarczycy i trzustki - Manipulacja

Nadmierna podaż fluoru może przyczynić się do zjawiska hiperglikemii fluorkowej, „wynikającej m.in. z hamowania wydzielania insuliny przez komórki trzustki i zaburzenia wydzielania hormonów tarczycy”.

W 2015 r. naukowcy próbowali odpowiedzieć na pytanie, czy fluoryzowana woda pitna jest związana z częstszym występowaniem niedoczynności tarczycy w Wielkiej Brytanii. Zebrane dane wykazały, że osoby mieszkające w regionach, w których woda jest fluoryzowana były bardziej narażone na występowanie niedoczynności tarczycy. Badania spotkały się również z krytyką. Podkreślano, że wyniki tego badania nie są zgodne z wcześniej opublikowaną literaturą, dlatego potrzebne są dalsze badania, które mogłyby określić czy poziom fluoru w wodzie pitnej może wpływać na tarczycę.

Wpływ fluoru na tarczycę grupa naukowców zbadała również w 2018 r. wśród osób mieszkających w Iranie. W badaniu stwierdzono, że wartości hormonu TSH (produkuje go przysadka mózgowa, stymuluje tarczycę do produkcji i wydzielania hormonów tarczycy) są wyższe przy wyższych stężeniach fluoru w wodzie pitnej.

Podsumowując, niekorzystne efekty fluoru na trzustkę i tarczycę zaobserwowano w krajach, w których spożywa się wodę fluoryzowaną w nadmiernych ilościach.  

Fluor zabija szyszynkę - Fałsz

Nie ma potwierdzonych badań naukowych, które by wskazywały, że fluor przyczynia się do „zabicia szyszynki”. Szyszynka to niewielki gruczoł znajdujący się w międzymózgowiu, który odpowiada przede wszystkim za zdrowy sen i prawidłowe funkcjonowanie zegara biologicznego.

Publikacja dotycząca stężenia fluoru w wodzie pitnej z 2006 r. wskazuje, że fluor może powodować zmniejszenie produkcji melatoniny, jednak rzeczywiste efekty u każdej osoby są uzależnione od jej wieku, płci i wielu innych czynników.

Twierdzenie nie jest wiarygodne z medycznego czy naukowego punktu widzenia.

Fluor zaburza prawidłową pracę serca - Manipulacja

Jak wynika z różnych badań fluor nie zwiększa ryzyka występowania chorób serca.  Przeciwnicy fluoru często cytują publikację z 2012 r., która bada związki fluorków z chorobą wieńcową. Jednak publikacja nie mówi nic o tym, by fluor zaburzał prawidłową pracę serca. W artykule cytowany jest związek o nazwie fludeoksyglukoza (18F), którą autorzy skrótowo nazywają fluorem (ang. Fluoride). Stąd nieporozumienie i manipulacja.

Fluor może prowadzić do deformacji kręgosłupa, a nawet raka kości  - Fałsz

Większość badań dotyczących związku fluoru w wodzie z nowotworami wykazała, że w tej kwestii nie ma silnej zależności. Niektóre czynniki są trudne do kontrolowania, więc zaleca się, by wnioski rozpatrywać ze szczególną ostrożnością.

W 2006 r. naukowcy z publicznej szkoły zdrowia Uniwersytetu Harvarda w Stanach Zjednoczonych badali czy fluoryzowana woda może mieć wpływ na występowanie kostniakomięsaka u dzieci i młodzieży poniżej 20 roku życia. Badanie wykazało, że nowotwór częściej występował u chłopców, niż u dziewcząt. Jednak we wnioskach załączonych do badania zaznaczono, że „konieczne są dalsze badania, aby potwierdzić lub obalić tę tezę”.

Pięć lat później, w drugiej części badania porównano poziom fluoru w kościach w pobliżu guzów u osób chorujących na kostniakomięsaka z poziomem fluoru u osób chorująch na inne nowotwory kości. Badacze nie stwierdzili różnicy poziomu fluoru w obu grupach.

W jeszcze innych badaniach porównywano częstość występowania kostniakomięsaka na obszarach z mniej lub bardziej fluoryzowaną wodą w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Stanach Zjednoczonych. W badaniach nie stwierdzono większego ryzyka występowania kostniakomięsaka w obszarach z fluoryzowaną wodą.

Wreszcie, publikacja naukowców z Wielkiej Brytanii z 2014 r. przedstawia wyniki 25-letniego badania, w którym oceniano zawartość fluoru w wodzie. Potwierdzono w nim, że fluoryzowana woda nie prowadzi do wystąpienia ryzyka kostniakomięsaka czy mięsaka Ewinga.

Podsumowując, w Polsce nie ma naukowych dowodów na to, by zabieg fluoryzacji był szkodliwy. To prosta i najskuteczniejsza metoda w walce z próchnicą zębów. Nie potwierdzono również szkodliwości fluoru w niskiej zawartości w paście do zębów. Są jednak przypadki, gdy fluor może zaszkodzić. Fluoroza nie występuje często, chociaż może pojawiać się u dzieci i młodzieży, których szkliwo jest bardziej podatne na zbyt duże dawki fluoru.

Natalia Sawka