Zrzut ekranu z Facebooka z 10 stycznia 2020 r.

Wideo to fragment gry na urządzenia mobilne

  • Ten artykuł jest starszy niż rok.
  • Opublikowano 10/01/2020, 17:48
  • Zaktualizowane w 10/01/2020, 18:54
  • Przeczytasz w ciągu 2 minut
  • Autor: AFP Indie, Natalia SAWKA
Po amerykańskim ataku na terytorium Iraku, w którym zginął irański generał Kasem Sulejmani oraz iracki generał Abu Mahdi al-Muhandis, w sieci ogromną popularność zdobył film, który rzekomo ma przedstawiać ten atak. To nieprawda, nagranie pochodzi z gry na urządzenia mobilne.

Film był udostępniany przez polskich użytkowników zarówno na Twitterze, jak i Facebooku. Nagranie było również popularne za granicą. Wideo jest krótkie, trwa zaledwie jedną minutę i 40 sekund. Pokazuje nocny atak rakietowy na konwój samochodów widziany z lotu ptaka. Samochody widoczne na filmie eksplodują jeden po drugim. 

Image
Zrzut ekranu z Twittera z 10 stycznia 2020 r.

Według jednego z użytkowników Twittera, nagranie przedstawia „niewiarygodny akt terroryzmu” Stanów Zjednoczonych. To nieprawda. Film to fragment gry na urządzenia mobilne.

To gra z 2015 r.

Za pomocą odwrotnego wyszukiwania grafiki można ustalić, że film to fragment gry o nazwie „AC-130 Gunship Simulator: Special Ops Squadron”. Jej fragment został udostępniony na YouTubie pięć lat temu na kanale argentyńskich twórców Byte Conveyor Studios. O grze można przeczytać również w poście na Facebooku.

Jak czytamy w opisie gry na stronie internetowej twórców, gracz miał się wcielić w amerykańskiego żołnierza w czasie wojny w Wietnamie.  

Napięcia na Bliskim Wschodzie

Sulejmani był dowódcą elitarnej jednostki Al-Kuds. Zginął w zeszłym tygodniu, w nocy z czwartku na piątek w Bagdadzie, w rezultacie amerykańskiego ataku rakietowego na konwój samochodowy, zarządzonego przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Wraz z Sulejmanim w wyniku amerykańskiego ataku zginął jeden z dowódców proirańskiej milicji w Iraku Abu Mahdi al-Muhandis. 

W nocy z wtorku na środę, amerykańska baza lotnicza Al Asad w pobliżu miasta Hit, w środkowym Iraku oraz lotnisko wojskowe w Irbilu, w irackim Kurdystanie, zostały ostrzelane pociskami z terytorium Iranu. Na obie bazy spadło ponad tuzin pocisków. Ani amerykańskim, ani sojuszniczym żołnierzom nic nie zagraża - zapewniały władze wojskowe krajów zaangażowanych w działania koalicji. 

Jak podaje PAP, w środę 8 stycznia w siedzibie Biura Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z premierem Mateuszem Morawieckim i przedstawicielami rządu, poświęcone sytuacji na Bliskim Wschodzie. Po spotkaniu szef BBN Paweł Soloch powiedział, że Polscy żołnierze w Iraku są bezpieczni, a atak irańskich rakiet nie był skierowany przeciwko polskim żołnierzom, a przeciwko bazom amerykańskim.

Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy

Skontaktuj się z nami