Nie, żaden polski żołnierz nie zginął w irańskim ataku na bazy w Iraku

W sieci pojawiła się informacja, że podczas irańskiego ataku na bazy USA w Iraku zginął dowódca Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Podał ją portal mający na swoim koncie niejedną fałszywą publikację. To nieprawda. Żaden polski żołnierz nie zginął w irańskim ataku rakietowym. Nieprawdą jest również to, że został w nim ciężko raniony inny polski żołnierz.

- SENSACJA! Kolejne bezczelne kłamstwo Dudy! Podczas irańskiego ataku zginął dowódca PKW w Iraku - grzmi tytuł artykułu.

- Jak podaje informator zbliżony do Dowództwa Operacyjnego, podczas irańskiego ataku zginął dowódca PKW w Iraku płk Marcin Adamski. St.kpr. Radosław Sobczak został ciężko ranny wybuch urwał mu prawą rękę. Ranny żołnierz został ewakuowany z bazy Al Asad do szpitala NATO w Ramstein - czytamy dalej w artykule. 

Artykuł ilustrują trzy zdjęcia: kolorowa przeróbka prezydenta Andrzeja Dudy oraz dwie czarno-białe fotografie dowódcy VII zmiany PKWu w Iraku płk. Marcina Adamskiego i st.kpr. Radosława Sobczaka.

Zrzut ekranu z Facebooka z 9 stycznia 2020 r.

Artykuł który udostępniła w środę 8 stycznia, strona „Niezależny Dziennik Polityczny”, zyskał w ciągu doby 4,3 tys. reakcji na Facebooku oraz 1,3 tys. udostępnień. Był też udostępniany na Twitterze.

Zrzut ekranu z Twittera z 9 stycznia 2020 r.

W całości artykuł udostępniło kilkadziesiąt fanpejdży m.in. „Fani Wolnej Polski”, „Jestem gorszego sortu!”, czy „Duda Nie Jest Naszym Prezydentem”.

Wielu użytkowników oznaczyło wiadomość o śmierci żołnierza jako fałszywą. Jednak niektórzy dawali jej wiarę, przy okazji krytykując polską politykę zagraniczną i bliski sojusz wojskowy z USA. Ci obciążali prezydenta Andrzeja Dudę za śmierć polskich żołnierzy. Inni pisali też, że „należy złożyć kondolencje rodzinie, jeśli to wszystko jest prawdą”.

Jako źródło strona NDP podała anonimowego informatora zbliżonego do Dowództwa Operacyjnego.

Artykuł został opublikowany w środę po godz. 12, kilka godzin po tym jak minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak zapewnił po nocnym ataku na bazy wojsk USA, że wśród polskich żołnierzy nie ma ofiar.  Jego wypowiedź cytowały prawie wszystkie polskie media.

Zrzut ekranu z Twittera z 9 stycznia 2020 r.

Portal NDP opublikował tweeta ministra określając jego informacje jako „kłamstwo” i oskarżając przy tym MON o to, że „na polecenie prezydenta Dudy, utajnia prawdziwe informacje”.

Fałszywa informacja szybko rozeszła się w sieci.  

Jeszcze tego samego dnia Dowództwo Operacyjne wydało komunikat przestrzegający przed pojawieniem się nieprawdziwej 
informacji.

Zrzut ekranu z Twittera z 9 stycznia 2020 (Zrzut ekranu z Twittera z 9 stycznia 2020 )

Ponadto, na konferencji prasowej w sprawie ostrzału, sytuację polskich żołnierzy omówił w środę gen. dyw. Tomasz Piotrowski, Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych.

Zrzut ekranu z Twittera z 9 grudnia 2020 r.

Całą konferencję można odsłuchać na Twitterze. Generał Piotrowski zapewnił, że „wszyscy żołnierze są cali i zdrowi”. Poinformował też, że obecnie przebywa w Iraku 268 żołnierzy i pracowników w ramach PKN (...) , w tym w bazie Al Asad około 100, a w Irbil kilku żołnierzy i pracowników.

Postanowiliśmy upewnić się w czwartek, 9 stycznia, ponownie pytając Dowództwo Operacyjne, czy są jakieś nowe informacje.   

- Artykuł w całości zawiera nieprawdziwe informacje. Nie było żadnych rannych ani zabitych - powiedziała AFP mjr. Adriana Wołyńska, rzeczniczka prasowa Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. 

Zapytaliśmy też przedstawicieli PKW w Iraku. „ Absolutny - klasyczny fake news zrobiony celem destabilizacji kontyngentu”, odpisał nam w piątek rano rzecznik prasowy PKW Irak kpt. Piotr Spólny.

Skontaktowaliśmy się też z matką jednego z żołnierzy, Haliną Sobczak. Poinformowała nas, że „podano całkowicie fałszywą wiadomość”. Nie kryła też oburzenia, że autorzy artykułu narazili jej rodzinę na niepotrzebny lęk o los najbliższych.  

Na koniec zapytaliśmy szpital w Ramstein, w Niemczech, gdzie przewożeni są ranni żołnierze państw NATO z międzynarodowych operacji wojskowych, czy nie trafił do nich, jak napisał portal NDP, ranny polski żołnierz. Czekamy na odpowiedź.

Już o stronie pisaliśmy

O portalu pisaliśmy na naszej stronie. W lipcu, po tym jak portal zamieścił nieprawdziwą historię o rzekomym brutalnym skatowaniu mieszkańca Orzysza na Mazurach przez dwóch amerykańskich żołnierzy, a także w czerwcu, kiedy portal opisał jak amerykańskie wozy pancerne niszczą polską wieś, o czym można przeczytać. 

Maja Czarnecka