Zełeński nie sprzedał 17 mln hektarów ziemi zagranicznym korporacjom

Copyright © AFP 2017-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Sprzedaż gruntów rolnych zagranicznym inwestorom jest w Ukrainie prawnie zabroniona. Mimo to użytkownicy mediów społecznościowych utrzymywali w lipcu 2022 r., że prezydent Ukrainy Wołodymir Zełeński sprzedał około jednej trzeciej terytorium Ukrainy zagranicznym korporacjom. W Ukrainie prawo nie pozwala jeszcze na taką sprzedaż, a eksperci w tej dziedzinie podważają prawdziwość tego typu twierdzeń.

„Zełeński sprzedał 17 mln hektarów gruntów rolnych firmom Monsanto, Dupont i Cargill” – czytamy w poście udostępnionym 10 sierpnia 2022 roku.

„To ponad połowa wielkości Polski” – pisali niektórzy w komentarzach.

Publikacje sugerują, że Zełeński rzekomo sprzedał 28 proc. ukraińskich ziem zagranicznym korporacjom. Posty podobnej treści były udostępniane również na Telegramie i Twitterze, także w języku angielskim, francuskim, fińskim, węgierskim, słowackim i czeskim.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany 10 października 2022 roku

Od początku agresji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku, w mediach społecznościowych wielokrotnie były powielane dezinformujące treści na temat wojny w Ukrainie. Również prezydent Ukrainy był w przeszłości częstym obiektem dezinformacji w sieci. Agencja AFP w przeszłości weryfikowała treści sugerujące na przykład, że wizyta Zełeńskiego w szpitalu, gdzie odwiedził rannych żołnierzy, została upozorowana. Więcej artykułów AFP można znaleźć pod tym linkiem.

Prawo w Ukrainie nie pozwala na sprzedaż ziemi zagranicznym przedsiębiorcom

Rozpowszechniane w mediach społecznościowych treści utrzymują, że Zełeński sprzedał grunty rolne trzem zagranicznym firmom. Jak wynika z informacji Banku Światowego, Ukraina w 2020 r. miała 41 mln hektarów ziemi uprawnej, podczas gdy powierzchnia całej Ukrainy wynosi 58 mln hektarów.

1 lipca 2021 r. w życie weszła reforma ukraińskiego prawa gruntowego, zgodnie z którą sprzedaż gruntów rolnych zagranicznym osobom i korporacjom jest zabroniona.

Zgodnie z art. 130 nowego prawa, grunty rolne mogą nabywać: obywatele Ukrainy, lokalne władze lub państwo ukraińskie. Przedsiębiorstwa natomiast mogą kupować takie grunty tylko wtedy, gdy zostały one zarejestrowane zgodnie z ukraińskim prawem i są własnością wyłącznie obywateli Ukrainy. Wszyscy udziałowcy tych firm muszą również być obywatelami Ukrainy lub instytucjami państwowymi, jeśli chcą nabyć ukraińską ziemię.

Oleksij Martinietz ze Stowarzyszenia Ukraińskiego Agrobiznesu (UCAB) specjalizuje się w prawie gruntów rolnych. W mailu do AFP 2 września 2022 roku napisał, że udostępniane w mediach społecznościowych treści to „absolutny nonsens”. „Pytanie dotyczące gruntów rolnych w posiadaniu zagranicznych inwestorów w ogóle nie powinno się pojawić, ponieważ odpowiedź na nie jest jednoznaczna. Osoby pochodzące z zagranicy w ogóle nie mogą być ich właścicielami” – napisał.

Jak wyjaśnił, zgodnie z obowiązującym prawem, nawet zagraniczni lub bezpaństwowi spadkobiercy ukraińskiej ziemi rolnej, mogą wejść w jej posiadanie tylko na ograniczony okres czasu i tylko po to, by ją odsprzedać. „Mówiąc wprost, cudzoziemcy mogą wejść w posiadanie ziemi na okres jednego roku, a potem musza ją odsprzedać”.

Lata rozmów na temat reformy prawa gruntowego

Wraz z upadkiem Związku Radzieckiego w 1991 r., w Ukrainie rozpoczęły się dyskusje na temat możliwości liberalizacji rynku ziemi. Szczegóły na temat tego procesu opisała Niemiecka Agencja Edukacji Obywatelskiej, można się temu przyjrzeć bliżej w analizie z grudnia 2020 r. Przypomina ona, że w 2001 r. ukraiński parlament uchwalił tymczasowy zakaz sprzedaży prywatnej własności rolnej. Planowane jako rozwiązanie tymczasowe, w kolejnych latach przedłużano dziewięć razy, co w efekcie spowodowało, że moratorium obowiązywało do 2021 roku. W tym okresie, pojawiły się kolejne przepisy, które zakazywały restrukturyzacji gruntów rolnych, a także prywatyzacji państwowych terenów rolniczych. Sprzedaż ziemi zagranicznym podmiotom była nielegalna nawet przed wspomnianym moratorium.

Reforma przepisów prawa gruntowego, która została przyjęta przez parlament Ukrainy w marcu 2020 r. i weszła w życie 1 lipca 2021 roku zniosła to moratorium. Przewiduje ona stopniowe otwieranie się ukraińskiego rynku ziemi do 2024 r. Reforma ta była warunkiem narzuconym przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który miał uruchomić wielomiliardowy pakiet pomocowy dla tego kraju. Zgodnie z warunkami reformy, w początkowej fazie obywatele Ukrainy będą mogli nabyć maksymalnie 100 hektarów gruntów rolnych lub sprzedać posiadaną ziemię w ciągu dwóch i pół roku – od 1 lipca 2021 r. do 31 grudnia 2023 roku.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński podczas przyjmowania reformy prawa gruntowego w parlamencie Ukrainy 31 marca 2020 roku ( POOL / AFP / STR)

Drugi etap reformy przewiduje, że zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorstwa będą mogły nabywać grunty rolne o powierzchni do 10 tys. hektarów od 1 stycznia 2024 roku. Do tego będą jednak uprawnione firmy, które powołano zgodnie z ukraińskim prawem, i które należą wyłącznie do obywateli Ukrainy.

Trzeci etap z kolei mówi, że prawo do nabywana ziemi mogłyby otrzymać osoby oraz firmy z zagranicy. Ustawa o gruntach przewiduje jednak w tej sprawie przeprowadzenie referendum, w którym obywatele Ukrainy mieliby o tym sami zdecydować. Na razie nie wiadomo jednak, kiedy takie głosowanie miałoby się odbyć. Zdaniem Oleksija Martinietza, trudno obecnie przewidzieć czy takie referendum rzeczywiście się odbędzie. Jak mówi, poparcie tych przepisów jest mało prawdopodobne. „Nie ma szans na wprowadzenie tego w życie, ziemia uważana jest za skarb narodowy” – uważa. Jak pokazuje sondaż Kijowskiego Instytutu Socjologii z czerwca 2021 r., 84 proc. obywateli Ukrainy sprzeciwia się sprzedaży gruntów rolnych cudzoziemcom.

Zagraniczne firmy dementują pogłoski o własności rolnej na Ukrainie

Wspomniane w publikacjach trzy zagraniczne firmy, zaprzeczyły agencji AFP, że zakupiły ziemię w Ukrainie. Taką informację dostaliśmy 17 sierpnia 2022 r. w emailu do AFP od rzeczniczki amerykańskiej firmy rolniczej Cargill oraz firmy chemicznej DuPont.

Pole lawendy na Ukrainie. Ogromne obszary rolne tego kraju wzbudzają zainteresowanie międzynarodowych koncernów ( AFP / Sergei Supinsky)

Wymieniony w publikacjach Monsanto, amerykański koncern specjalizujący się w biotechnologii oraz chemii organicznej, producent nasion, został przejęty przez niemiecką firmę farmaceutyczno-chemiczną Bayer w 2018 r.

Utz Klages, rzecznik prasowy działu badań upraw firmy Bayer napisał 17 sierpnia 2022 r. w emailu do AFP, że Bayer „nie posiada żadnych gruntów rolnych na Ukrainie. Do dziś nie ma możliwości nabywania gruntów rolnych na Ukrainie przez cudzoziemców lub zagraniczne firmy”. Ostatnie raporty roczne firm Cargill, DuPont i Bayer, również nie wspominają ani o nabywaniu, ani o posiadaniu gruntów rolnych na Ukrainie.

Potwierdził to także Martinietz z UCAB. Trzy wymienione w postach firmy działają na rynku ukraińskim, dostarczając jedynie nasiona czy środki ochrony roślin oraz handlując zbożem. „Nie mają jednak znaczących obszarów ziemi znajdujących się w ich posiadaniu lub uprawianiu” – powiedział. Agencja AFP zapytała o to również ukraińskie ministerstwo rolnictwa oraz Państwową Służbę Ukrainy ds. Geodezji i Kartografii, ale nie otrzymała od tych instytucji odpowiedzi.

Strach przed wyprzedażą ukraińskiej ziemi

„Oakland Institute”, amerykański think tank opublikował kilka raportów dotyczących reformy gruntowej w Ukrainie. Frederic Mousseau, dyrektor think tanku jest ekspertem w dziedzinie bezpieczeństwa żywnościowego i polityki rolnej. W sierpniu 2021 r. wraz z Benem Reicherem napisał analizę o tych, którzy zyskali na ukraińskiej reformie rolnej. Mousseau przekazał AFP, że publikacje w mediach społecznościowych są błędne. „Prawo w Ukrainie zabrania sprzedaży podmiotom zagranicznym sprzedaży ziemi, również prezydent nie ma takich uprawnień” – napisał w emailu 19 września 2022 r.

Mimo że obecnie nie ma podstawy prawnej do zakupu ukraińskiej ziemi przez osoby i firmy spoza Ukrainy, to te podmioty – jak wyjaśnia Oleksij Martinietz – mogą uprawiać ziemię na zasadzie dzierżawy, zwłaszcza w ramach wspólnego gospodarstwa z obywatelami Ukrainy. Martinietz: – Obecnie w tej formie dzierżawionych jest łącznie 2,5 mln hektarów ziemi rolnej należącej do obywateli Ukrainy, czyli znacznie mniej niż 17 mln hektarów ziemi deklarowanych w postach na Facebooku. Według raportu niezależnej organizacji „Land Matrix” z listopada 2021 r., całkowita powierzchnia, którą interesują się zagraniczni inwestorzy to 3,3 mln hektarów.

Demonstracja przeciwko reformie prawa gruntowego 6 lutego 2020 roku przed parlamentem w Kijowie ( AFP / Genya Savilov)

Wielu obywateli Ukrainy obawiało się, że liberalizacja rynku ziemi doprowadzi do jej przejęcia przez wielkie korporacje rolnicze i przez zagranicznych inwestorów. Z tego powodu, w 2001 r. wprowadzono moratorium na sprzedaż ziemi.

Frederic Mousseau podkreślił w rozmowie z AFP, że choć obecnie obowiązujące w Ukrainie prawo gruntowe uniemożliwia zagranicznym inwestorom wejście w posiadanie ukraińskiej ziemi rolnej, to zagraniczne koncerny, fundusze inwestycyjne czy banki są bardzo zainteresowane wzmocnieniem swoich wpływów w ukraińskim sektorze rolnym.

Mousseau tłumaczy, że inwestorzy zamiast kupować grunty, inwestują w akcje ukraińskich firm, które z kolei kupują lub dzierżawią ziemię. „Warto zauważyć, że w pierwszej trójce największych posiadaczy ziemi na Ukrainie znajdziemy NCH Capital, amerykański fundusz inwestycyjny, który kontroluje ponad 330 tys. hektarów ziemi poprzez dzierżawę” – mówi. NCH Capital działa na ukraińskim rynku rolnym poprzez swoją ukraińską spółkę o nazwie Agroprosperis.

Mousseau twierdzi, że inwestorami w niektórych największych korporacjach związanych z przemysłem rolniczym są fundusze inwestycyjne, takie jak BlackRock, Vanguard, a także amerykańskie i europejskie fundusze emerytalne, banki i fundacje. W 2014 r. amerykański koncern rolno-spożywczy Cargill, o którym wspominają posty na Facebooku, przejął 5 proc. największej ukraińskiej firmy rolniczej Ukrlandfarming, która posiada w Ukrainie około 570 tys. hektarów gruntów rolnych.

„Australian National Review” poprawia swój artykuł

Treści w mediach społecznościowych nawiązują do publikacji portalu „Australian National Review” (ANR) z 27 maja 2022 r., który określa się jako „pierwsza w Australii wolna i niezależna prasa” mogąca „pociągnąć do odpowiedzialności tych, którzy szczerzą nieprawdę i celową propagandę w mediach głównego nurtu”. W przeszłości ANR wielokrotnie rozpowszechniał artykuły zawierające teorie spiskowe.

ANR została założona przez Jamiego McIntyrego, australijskiego przedsiębiorcę, który według doniesień medialnych wyłudził od inwestorów 7 mln dolarów australijskich za pomocą tzw. schematu Ponziego, czyli piramidy finansowej. Agencja AFP zwróciła się z prośbą o komentarz do ANR w sprawie dowodów na rzekomą sprzedaż ukraińskich gruntów rolnych zagranicznym firmom, ale nie otrzymała do tej pory odpowiedzi.

Jako autorkę artykułu, ANR wymienia Laurę Aboli. Ta posiada konto na Telegramie, gdzie czasami rozpowszechnia teorie spiskowe i dezinformację. 23 lipca 2022 r., ledwie dwa miesiące po opublikowaniu artykułu na stronie ANR, kobieta udostępniła na Telegramie tekst o dokładnie takiej samej treści. Cztery dni później, 27 lipca 2022 r., udostępniła artykuł portalu ANR. Natomiast 21 sierpnia powiedziała AFP, że nie była autorką wspomnianego tekstu. Umieściła go jedynie na Telegramie, dodając, że jej zdaniem „cytowane liczby są błędne” i powinna dwukrotnie sprawdzić je przed ich umieszczeniem. Podejrzewa, że źródłem tych twierdzeń był post na francuskojęzycznym portalu „Ritimo” z 12 listopada 2021 r. Jednak zamieszczony na tym portalu artykuł jest z kolei tłumaczeniem cytowanej wyżej publikacji „Oakland Institute” autorstwa Bena Reichera i Frederica Mousseau. Publikacja nie zawiera jednak twierdzeń, które rozpowszechniły teksty Aboli.

Publikacja na stronie ANR została zaaktualizowana w sierpniu 2022 r. o następującą uwagę redakcyjną: „Podane 17 mln hektarów było błędem i jest to 1,7 mln hektarów. Zauważ, że rzekome firmy nie posiadają ziemi w swoim imieniu, ale za pośrednictwem funduszy inwestycyjnych”. Portal jednak nadal nie poparł swojego nowego twierdzenia ani żadną dokumentacją, ani żadnymi dowodami.

Wniosek: Wołodymir Zełeński nie sprzedał 17 mln hektarów ziemi amerykańskim i niemieckim firmom. Sprzedaż gruntów rolnych zagranicznym podmiotom oraz osobom fizycznym jest w Ukrainie prawnie zabroniona. Trzy wymienione w postach firmy również zaprzeczają posiadaniu gruntów w Ukrainie. W ich raportach rocznych nie ma również odniesień na temat własności ziemi w Ukrainie.

Tłumaczenie:
Konflikt ukraińsko-rosyjski