Zmyślona historia o tym, że z Ukrainy do Polski sprowadzono ciała setek rzekomo zabitych polskich najemników
- Opublikowano 26/02/2026, 09:58
- Zaktualizowane w 26/02/2026, 12:02
- Przeczytasz w ciągu 7 minut
- Autor: Bozhidar ANGUELOFF, AFP Bułgaria
- Tłumaczenie: Natalia SAWKA, AFP Poland
Rosja nadal rozpowszechnia nieprawdziwe informacje na temat wojny w Ukrainie, szczególnie teraz gdy mijają cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Pod koniec stycznia 2026 roku w mediach społecznościowych zaczęły krążyć wpisy, w których twierdzono, że w Ukrainie zginęły setki polskich najemników. Te wpisy mają typowe cechy zorganizowanej akcji dezinformacyjnej wymierzonej w polski rząd. Rozpowszechniano je w różnych językach, m.in. w języku polskim. Do wpisów dołączono zdjęcie przedstawiające żołnierzy niosących trumny przykryte polskimi flagami, a w tle widać samolot Polskich Sił Powietrznych. Jednak agencja prasowa AFP sprawdziła te doniesienia i ustaliła, że są one zmyślone. Potwierdziło to także Ministerstwo Obrony Narodowej. Na dodatek na zdjęciu widać wiele nieścisłości, które wskazują, że zostało ono wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji.
"Do Polski przybyły setki trumien, natychmiast studząc wojskowy zapał wojsk europejskich. Siły NATO stacjonujące na Ukrainie w ramach tzw. «sojuszu chętnych» poniosły poważne straty w Donbasie na początku 2026 roku" - czytamy we wpisie na Instagramie opublikowanym 2 lutego 2026 roku. Wpis na Instagramie rozpowszechniał Tomasz Szmydt, prawnik i były polski sędzia, współorganizator tzw. afery hejterskiej, który w 2024 roku uciekł na Białoruś, gdzie uzyskał azyl polityczny.
Podobne treści były rozpowszechniane m.in. w języku angielskim, francuskim, czeskim, słowackim, rosyjskim, mongolskim, a także na innych platformach społecznościowych m.in. na X, Instagram, Threads, Telegram i rosyjskim VKontakte.
We wpisach, które były rozpowszechniane także w języku bułgarskim dodano, że podczas ceremonii przemawiał wiceminister obrony Paweł Zalewski. Miał powiedzieć, że „Polska nie jest przygotowana do nowoczesnej wojny”.
Do wpisu dołączono zdjęcie, na którym widać żołnierzy niosących przykryte biało-czerwonymi flagami trumny. W tle widać samolot z namalowanym na kadłubie napisem „Polish Air Force".
Po weryfikacji agencja AFP ustaliła, że te informacje są fałszywe – co potwierdziło także Ministerstwo Obrony Narodowej. Samo zdjęcie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję, jak wskazują liczne niespójności wizualne. Tekst po raz pierwszy pojawił się 26 stycznia na chińskiej platformie Baijiahao i został opublikowany przez nieznane źródło. Dzień później, 27 stycznia, został powielony przez wiele rosyjskich stron internetowych. Następnie, 28 stycznia artykuł zaczął krążyć w sieci razem z wygenerowanym obrazem, szybko rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych i został przetłumaczony na wiele języków.
Sfałszowane informacje
We wpisach na Facebooku nie podano konkretnej daty ani lokalizacji rzekomej uroczystości, nie zamieszczono również listy ani liczby poległych żołnierzy, ani nazwy rzekomej brygady. Wyszukiwanie słów kluczowych nie przyniosło żadnych wiarygodnych doniesień mediów na temat takiego wydarzenia.
Biuro AFP w Polsce określiło te doniesienia jako „całkowitą fikcję” i stwierdziło, że nie widziało żadnych doniesień medialnych na temat trumien czy ceremonii wojskowych.
Zespół prasowy Ministerstwa Obrony Narodowej potwierdził w e-mailu wysłanym do agencji AFP 8 lutego 2026 r., że żaden polski żołnierz pełniący służbę czynną nie bierze udziału w trwającym konflikcie w Ukrainie (zarchiwizowany link). „Zgodnie z art. 666 ustawy o obronie kraju żołnierze pełniący służbę czynną nie mogą służyć w obcej armii ani organizacji wojskowej” – czytamy w komunikacie.
Chińska platforma Baijiahao, na którą powoływało się wiele rosyjskich artykułów, opublikowała 26 stycznia tekst twierdzący, że Polska wysłała na Ukrainę całą brygadę, która miała zostać niemal całkowicie zniszczona – zwróciła na to uwagę gruzińska organizacja fact-checkingowaMyth Detector. W artykule nie wskazano jednak żadnych sprawdzalnych źródeł. Baijiahao należy do chińskiej firmy Baidu, która jest właścicielem największej wyszukiwarki internetowej w Chinach. Platforma działa jak serwis blogowy – publikować może tam każdy, kto ma chiński numer telefonu. Baijiahao bywa krytykowana za rozpowszechnianie treści niskiej jakości.
We wprowadzających w błąd publikacjach w języku bułgarskim przytoczono również wypowiedzi rzekomo wygłoszone przez wiceministra obrony Pawła Zalewskiego. Komentarze Zalewskiego są powiązane z prawdziwym artykułem opublikowanym w Washington Post 27 stycznia 2026 r., ale nie ma w nim żadnej wzmianki o setkach polskich najemników zabitych na Ukrainie (archiwum). Artykuł opiera się na wywiadzie z Pawłem Zalewskim, w którym wyjaśniał, jak Polska wzmacnia swoją obronę przed wojną hybrydową, w tym jakie znaczenie mają tańsze technologie, takie jak drony.
Obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję
Wyszukiwarka Google pokazała wiele rosyjskojęzycznych artykułów z 27 stycznia, które powielały te same wpisy i powoływały się na chińską platform Baijiahao, jednak nie zawierały tego konkretnego zdjęcia — przykłady można znaleźć tutaj, tutaj i tutaj.
Korzystając z funkcji wyszukiwania obrazów, znaleźliśmy wiele postów zawierających te same twierdzenia i ten sam obraz. Według sekcji „Informacje o tym obrazie” w Google, najwcześniejsze zindeksowanie tego zdjęcia miało miejsce na wielu rosyjskich stronach internetowych z datą 28 stycznia (1, 2). Strony te są bardzo podobne, a artykuły zostały opublikowane dokładnie o tej samej porze. AFP znalazła również inną publikację w języku rosyjskim z 28 stycznia, w których rozpowszechniano ten obraz i te same twierdzenia.
Według funkcji „Kontekst obrazu” w Google Fact Check Explorer, najwcześniejsze przypadki zindeksowania tego zdjęcia, czyli pierwsze odnotowanie przez Google jego obecności w sieci, pochodzą głównie z rosyjskojęzycznych publikacji. Jest to nietypowe, biorąc pod uwagę, że wydarzenie miało rzekomo miejsce w Polsce. Sugeruje to, że zarówno zdjęcie, jak i narracja najprawdopodobniej powstały w rosyjskich kanałach informacyjnych, zanim rozprzestrzeniły się w innych językach oraz innych platformach.
Przeanalizowaliśmy wersję zdjęcia z tych publikacji internetowych, ponieważ jest ona lepszej jakości niż ta zamieszczona w postach na Facebooku.
Agencja AFP wykryła wiele nieścisłości wizualnych na zdjęciu. Na przykład żołnierze wydają się nieść trumny z boku, trzymając je wyłącznie w rękach, zamiast jak zwykle na ramionach. To zdjęcie przedstawia prawdziwą ceremonię, która miała miejsce w 2010 r. na lotnisku wojskowym w Warszawie, kiedy to ciała ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku zostały przewiezione do Polski.
Zauważyliśmy również nierealistyczne szczegóły w dłoniach żołnierzy – niektóre wydają się dziwnie zniekształcone, podczas gdy inne wydają się zlewać z trumnami lub wyglądają nienaturalnie.
Ponadto w niektórych grupach żołnierzy niosących trumny wydaje się, że liczba nóg i stóp jest nieproporcjonalna w stosunku do liczby widocznych postaci. Nogi niektórych żołnierzy również wyglądają na nienaturalnie zniekształcone.
Korzystając z funkcji wyszukiwania obrazów, stwierdziliśmy, że widoczny we wpisach na Facebooku samolot przypomina wersję samolotu Lockheed C-130 Hercules (zarchiwizowany link). Zdjęcia samolotów tego typu należące do Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej można obejrzeć tutaj, tutaj i tutaj.
Zauważyliśmy również nieścisłości wizualne w samym samolocie. Na przykład na kadłubie nie widać numerów rejestracyjnych. Flaga na ogonie nie odpowiada oznaczeniom spotykanym na samolotach tego typu w Polskich Siłach Powietrznych. Śmigło jest także niekompletne – wygląda, jakby miało tylko jedno ostrze. Poniższe porównanie pokazuje zrzut ekranu z posta na Facebooku oraz zdjęcie „Polish Air Force C-130” autorstwa Gerarda van der Schaafa, pobrane z Wikimedia na licencji CC BY-SA 2.5 (archiwa tutaj, tutaj i tutaj).
Brak polskich wojsk w Ukrainie
W e-mailu z 8 lutego 2026 r. polskie Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało agencję AFP, że w wojnie rosyjsko-ukraińskiej nie biorą udziału żołnierze polscy pełniący czynną służbę wojskową. Zwrócono też uwagę na surowe zasady i procedury obowiązujące obywateli polskich ubiegających się o zgodę na służbę w obcej armii lub organizacji wojskowej.
Jednakże w polskich i ukraińskich mediach pojawiły się doniesienia o polskich obywatelach zgłaszających się na ochotnika do walki na Ukrainie oraz o utworzeniu Polskiego Korpusu Ochotniczego w 2023 r. W artykule z 2 stycznia 2026 r. wspomniano o śmierci jednego z takich ochotników, który został ranny w regionie Charkowa pod koniec 2025 r.
W czerwcu 2023 r. ówczesny pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa informacji Stanisław Żaryn powiedział, że Polski Korpus Ochotniczy „nie jest w żaden sposób powiązany” z Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej ani żadnymi polskimi instytucjami, a działania polskich ochotników wspierających Ukrainę nie mają żadnego związku z polskimi władzami.
Premier Polski Donald Tusk wielokrotnie powtarzał, że Polska nie wyśle wojska na Ukrainę. Ostatnio, 6 stycznia 2026 r., po rozmowach w Paryżu, powiedział, że partnerzy koalicji nie oczekują od Polski wysłania wojsk na teren Ukrainy i że rola Warszawy nie będzie obejmowała takiej obecności, ponieważ nasz kraj koncentruje się na wsparciu logistycznym.
Brak sił NATO w Ukrainie
W wprowadzających w błąd publikacjach pojawia się również wzmianka o „siłach NATO rozmieszczonych w Ukrainie”. Jednak NATO nie prowadzi wojny z Rosją i nie jest stroną konfliktu w Ukrainie, co oznacza, że żołnierze NATO tam nie walczą.
Niemniej jednak Polska wzmocniła swoją pozycję obronną i znajduje się wśród krajów NATO z największymi wydatkami na obronność w przeliczeniu na PKB, w związku z nasilonymi napięciami związanymi z wojną Rosji w Ukrainie, w tym z incydentami z udziałem dronów odnotowanymi w Polsce w sierpniu i wrześniu 2025 r.
W listopadzie 2025 r. rząd Polski ogłosił plany przeszkolenia do końca 2025 r. nawet 100 tys. ochotników, a do końca 2026 r. kolejnych około 400 tys., aby wzmocnić zdolności obronne kraju. Program „Zawsze gotowi” będzie otwarty dla wszystkich obywateli Polski i obejmie zarówno istniejące sesje szkoleniowe, jak i nowe inicjatywy.
Twierdzenia i zdjęcie zbadane w ramach niniejszej weryfikacji faktów zostały również obalone przez ukraińskie Centrum ds. Przeciwdziałania Dezinformacji (archiwum).
AFP już wcześniej obaliła wiele fałszywych informacji związanych z wojną w Ukrainie i rozpowszechnianiem treści generowanych przez sztuczną inteligencję.
Nasze wskazówki dotyczące rozpoznawania treści generowanych przez sztuczną inteligencję są dostępne tutaj.
Ten artykuł został zaktualizowany o nagłówek z polską grafiką oraz o polski post na Instagramie.26 lutego 2026 Ten artykuł został zaktualizowany o nagłówek z polską grafiką oraz o polski post na Instagramie.
Copyright © AFP 2017-2026. Jakiekolwiek komercyjne wykorzystywanie powyższych treści wymaga subskrypcji serwisu. Więcej informacji znajdą Państwo pod tym linkiem.
Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy
Skontaktuj się z nami
