Nie, Madagaskar nadal należy do Światowej Organizacji Zdrowia

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Kilkaset udostępnień miały artykuły, w których pojawiły się twierdzenia, że według prezydenta Madagaskaru, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaoferowała 20 milionów dolarów na umieszczenie toksyn w promowanym przez jego kraj lekarstwie na koronawirusa. Ten miał rzekomo ogłosić, że Madagaskar opuścił struktury WHO. Jednak nie ma przekonujących dowodów, by prezydent Madagaskaru wygłosił tego typu twierdzenia.

„«WHO zaoferowała mi 20 milionów dolarów na umieszczenie toksyn w moim lekarstwie na Covid-19» - prezydent Madagaskaru potępia WHO i wycofuje swój kraj z tej globalnej apteki” – czytamy w artykule opublikowanym 15 lipca 2021 r.

Zrzut ekranu ze strony Stowarzyszenia Klubu Inteligencji Polskiej, wykonany 27 lipca 2021 roku

Podobne publikacje były udostępniane również na innych stronach, na Facebooku (1, 2) oraz Telegramie. Była także popularna na Twitterze.

Podobne publikacje pojawiały się także w języku francuskim i angielskim.

Źródłem tych informacji jest najprawdopodobniej gazeta „Tanzania Perspective”, ale podobne artykuły można było znaleźć w innej gazecie o nazwie „Fahari Yetu”. To nie pierwszy raz, kiedy w internecie krąży pogłoska o wystąpieniu Madagaskaru z WHO. Zdjęcia jednego z artykułów gazety były publikowane rok temu na Facebooku.

Zioła w walce z koronawirusem

Andry Rajoelina jest prezydentem Madagaskaru od stycznia 2019 r. W kwietniu 2020 r. ogłosił, że jego kraj posiada skuteczny, ziołowy lek na koronawirusa o nazwie Covid-Organics (CVO). Głównym składnikiem ziołowej herbaty jest roślina o nazwie artemizja, która według Madagarskiego Instytutu Badań Stosowanych posiada skuteczne właściwości w leczeniu malarii.

Skuteczność i bezpieczeństwo tego napoju pozostawała nieznana, ponieważ żadne dane na jego temat nie były publikowane w prestiżowych czasopismach naukowych. WHO ostrzegała wtedy przed „przyjmowaniem produktu, którego skuteczność nie została jeszcze przetestowana”. Natomiast afrykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób stwierdziły, że napój powinien zostać „rygorystycznie przetestowany”.

Prezydent Madakaskaru, Andry Rajoelina prezentuje „lek” na koronawirusa, 20 kwietnia 2021 roku ( Rijasolo, AFP)

Prezydent Madagaskaru zaczął krytykować państwa zachodnie, mówiąc, że gdyby lek opracował jakiś inny kraj z Europy, to nikt nie miałby wątpliwości co do jego skuteczności. W rozmowie z „France 24” stwierdził, że lek był krytykowany, ponieważ pochodził z afrykańskiego kraju. „Gdyby lek odkrył nie Madagaskar, a jakiś inny europejski kraj, to czy byłoby tyle wątpliwości na jego temat? Nie sądzę” – mówił w rozmowie z dziennikarzami.

W wywiadzie nie padły jednak słowa o wycofaniu kraju ze Światowej Organizacji Zdrowia. Nie ma też przekonujących dowodów na to, by Rajoelina oskarżał WHO o próbę przekupienia go w celu zatrucia leku. AFP wysłuchała całego wywiadu udzielonego dla „France 24” i nie znalazła żadnej takiej wzmianki.

Całą rozmowę w języku angielskim można odsłuchać poniżej:

Tego typu oświadczeń nie ma również w innych mediach, zarówno tradycyjnych, jak i społecznościowych, gdzie prezydent Madagaskaru często bywa aktywny.

AFP skontaktowała się w 2020 r. z jego biurem. Przedstawiciele prezydenta kategorycznie zaprzeczyli wysnuwanym pod jego adresem pogłoskom.

– Biuro prezydenta Madagaskaru całkowicie zaprzecza wszystkim zarzutom – powiedziała AFP 14 maja 2020 r. Lova Ranoramoro, szefowa biura. – Od czasu wprowadzenia leku Covid-Organics wiele słów zostało fałszywie przypisanych prezydentowi Andry’emu Rajoelinowi – dodała.

Próbowaliśmy skontaktować się ponownie z biurem 7 i 27 lipca, ale do dnia publikacji tego artykułu nie dostaliśmy odpowiedzi.

Dalsze prace nad lekiem

Światowa Organizacja Zdrowia postanowiła jednak przeprowadzić testy kliniczne leku. Pisali o tym w maju 2020 r. zarówno Andry Rajoelin, jak i Tedros Adhanom Ghebreyesus, szef WHO.

Niecały miesiąc temu WHO ogłosiła, że zakończyła się trzecia faza badań klinicznych ulepszonej wersji leku CVO+ w postaci kapsułek na bazie ekstraktów z artemizji. W tej chwili trwa ewaluacja wyników przez odpowiednie organy, które ogłoszą swoją ocenę i przedstawią dalsze kroki w tej sprawie. WHO wciąż jednak zaznacza, że nie ma jeszcze atestowanego specyfiku, który pomógłby ratować ciężko chorych na koronawirusa.

Lek CVO w postaci kapsułek na bazie ekstraktów z artemizji ( Rijasolo, AFP)

Madagaskar nadal na liście krajów WHO

Madagaskar wciąż widnieje na liście krajów Światowej Organizacji Zdrowia, a 19 maja 2020 r. jego przedstawiciel został wybrany do zarządu WHO na Światowym Zgromadzeniu Zdrowia.

Skontaktowaliśmy się z WHO 1 lipca. Organizacja potwierdziła po raz kolejny, że kraj nie wycofał się z jej struktur. „Przedstawiciele Madagaskaru potwierdzają obecność tego kraju w strukturach WHO” – czytamy w oświadczeniu organizacji.

Komunikat prasowy WHO z 1 lipca 2021 roku

Madagaskar a szczepienia

Prezydent Madagaskaru sprzeciwiał się stosowaniu szczepionek przeciwko Covid-19, nieustannie promując ziołową herbatę. Był za to mocno krytykowany, ponieważ w marcu 2021 r. powiedział, że nie zaszczepi się przeciwko koronawirusowi. Jednak później biuro prezydenta wydało oświadczenie, zgodnie z którym rząd będzie „szukał i używał skutecznych szczepionek przeciwko koronawirusowi”, choć zdecydowano, że szczepienia „powinny być wyborem, a nie obowiązkiem”.

Madagaskar przystąpił do programu Covax prowadzonego przez WHO w kwietniu 2021 r. Program uruchomiono, by szczepionki przeciwko Covid-19 udostępnić mieszkańcom najbiedniejszych krajów. Pierwszy transport 250 tys. szczepionek AstraZeneki dotarł tam na początku maja.

Jak wynika z danych na 28 lipca 2021 r., w kraju potwierdzono ponad 43 tys. zachorowań na koronawirusa i prawie 100 zgonów z powodu tej choroby.

Wniosek: Madagaskar nie wycofał się ze struktur WHO. Nie ma również przekonujących dowodów, które by potwierdzały, że prezydent tego kraju powiedział, że WHO zaoferowała mu 20 milionów dolarów na umieszczenie toksyn w leku CVO+.

Tłumaczenie:
COVID-19 SZCZEPIONKI