Kobieta z grupy migrantów prawdopodobnie pochodzących z Afganistanu, zwraca się do funkcjonariusza polskiej Straży Granicznej w małej wiosce Usnarz Górny pod Białymstokiem w północno-wschodniej Polsce, 20 sierpnia 2021 r. Grupa około trzydziestu nielegalnych migrantów od ponad trzech tygodni koczuje w prowizorycznym obozie na granicy białorusko-polskiej. ( AFP / Wojtek RADWANSKI)

Poseł Sterczewski chciał przekazać wieprzowinę muzułmańskim migrantom na granicy polsko-białoruskiej? To nieprawda

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ponad tysiąc udostępnień zyskał post z nagraniem biegnącego posła Franciszka Sterczewskiego na granicy polsko-białoruskiej, zawierający twierdzenie, że rzekomo chciał on przekazać muzułmańskim migrantom produkty z wieprzowiny. Wielu internautów reagowało oburzeniem, że poseł chciał nakarmić wyznawców islamu zakazaną dla nich wieprzowiną. To nieprawda. Jak sam przekazał AFP, „w torbie nie było ani produktów z wieprzowiny, ani z żadnego innego mięsa”.

„Poseł Sterczewski (KO) za********la do migrantów przez granicę rzucić im worek z puszkami z wieprzowiną” - czytamy w opisie filmu, który opublikowano 24 sierpnia na stronie Prawicowy Internet.

„Jak myślicie czy ma puszki z wieprzowiną w tej siatce jak koleżanki parlamentarzystki” - zastanawiał się użytkownik publikując tego samego dnia to samo nagranie biegnącego posła. Inny pytał: „ Z wieprzowina do Afgańczykow?”.

Zrzut ekranu z posta na Facebooku z filmem biegnącego posła Franka Sterczewskiego na granicy polsko-białoruskiej ( AFP 31.08.2021 r. / )

Krótki film, na którym widać, jak poseł Koalicji Obywatelskiej (KO) Franciszek Sterczewski (przedstawiający się jako Franek Sterczewski) z ikeowską torbą w ręku biegnie pomiędzy funkcjonariuszami Straży Granicznej, zyskał dużą popularność w mediach społecznościowych. Widać, że siły porządkowe odgradzają go od migrantów. Wielu internautów podziwiało jego czyn, inni wyśmiewali się z niego, jeszcze inni dopisali fałszywe twierdzenie, m.in. o rzekomych produktach z wieprzowiny dla migrantów wyznania muzułmańskiego.

Co tak naprawdę było w torbie? Dokładną zawartość torby poseł opisał w mediach społecznościowych. Jeszcze przed próbą dotarcia do migrantów, w nagraniu opublikowanym 25 sierpnia na swojej stronie na Facebooku poseł mówił, jakie produkty w niej umieścił. „Mamy siatkę pełną smakołyków, mamy banany, mamy czekoladę, orzechy” mówił, dodając w innym fragmencie nagrania, że ma również „leki i kabanosy wegańskie", jak podkreślił. Opublikował też zdjęcia z tego wydarzenia - na żadnym z nich nie widać produktów z wieprzowiny.

Dla pewności zapytaliśmy samego posła, czy chciał przekazać wieprzowinę migrantom na granicy polsko-białoruskiej. 31 sierpnia przekazał AFP w mailu, że to nieprawda: „W torbie nie było ani produktów z wieprzowiny, ani z żadnego innego mięsa”.

W poście opublikowanym 29 sierpnia na swojej stronie na Facebooku poseł poinformował, że torbę wraz z innymi przedmiotami przeznacza na licytację dobroczynną na rzecz pomocy dla migrantów. „Wśród rzeczy, które można wylicytować, jest wiele prac świetnych artystów i artystek, oraz przedmiotów szczególnych – takich jak niebieska torba z logo szwedzkiego sklepu meblowego, którą we wtorek próbowałem przenieść jedzenie i leki osobom w obozie. Zapraszam do tej i innych licytacji!” - napisał.

Polska ma ogłosić stan wyjątkowy na swojej granicy z Białorusią po tym, jak wzrosła liczba nielegalnych migrantów, którzy, jak podejrzewa rząd Mateusza Morawieckiego, jest wynikiem zaplanowanych działań białoruskiego przywódcy Aleksandra Łukaszenki.

Tysiące migrantów – głównie z Bliskiego Wschodu – przeszło w ostatnich miesiącach z Białorusi do trzech wschodnich państw członkowskich UE – Łotwy, Litwy i Polski.

Unia Europejska uważa, że kierowanie migrantów do UE jest formą odwetu białoruskiego prezydenta za coraz ostrzejsze unijne sankcje wobec jego kraju.

Polska nazwała te działania „hybrydowym atakiem” na cały blok unijny. Rząd wysłał 2 tys. żołnierzy do pomocy Straży Granicznej i zdecydował o budowie wzdłuż granicy ogrodzenia z drutu kolczastego.

24 sierpnia agencja ONZ ds. uchodźców wezwała Polskę do przyjęcia grupy migrantów. Dzień później, 25 sierpnia, Europejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce i Łotwie udzielić pomocy i opieki dziesiątkom afgańskich i irackich migrantów, którzy utknęli na granicy z Białorusią. Polski rząd jednak uniemożliwia migrantom wjazd do kraju i składanie wniosków o azyl. Warszawa oświadczyła, że nie może udzielić pomocy grupie migrantów, zarzucając Białorusi, że nie przepuszcza samochodów z pomocą dla nich.

To podejście rządu polskiego zostało ostro skrytykowane przez liberalną opozycję, organizacje pozarządowe i kościół katolicki. Organizacja charytatywna Fundacja Ocalenie pomagająca uchodźcom poinformowała AFP, że wśród koczujących na granicy są osoby chore i potrzebujące pilnej pomocy medycznej.

Wniosek: Twierdzenie, że poseł Franciszek Sterczewski do torby z darami dla muzułmańskich migrantów koczujących od trzech tygodni na granicy polso-białoruskiej nietaktownie włożył produkty z wieprzowiny, jest nieprawdziwe. Twierdzenie zostało dopisane przez internautów i nie ma żadnego pokrycia w faktach.

MIGRATION