Nie, to fałszywa informacja. Nie ma takiego biskupa w polskim kościele i takiego radia w Skierniewicach

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ponad tysiąc udostępnień na Facebooku ma grafika ze zdjęciem biskupa i jego rzekomą wypowiedzią mówiącą, że należy „przywrócić karę śmierci dla wszystkich osób utożsamiających się z ideologią LGBT”. Hierarcha miał zapowiedzieć, że w imieniu kościoła zwróci się w tej sprawie do rządu. To fałszywa informacja. Nie ma takiego biskupa w polskim kościele katolickim, ani innych kościołach chrześcijańskich. Nie było też takiej rozmowy na antenie żadnego skierniewickiego radia. 

„Biskup Bogdan Baszor na audycji w Radio Skierniewice ogłosił, że w imieniu kościoła wystosuje oficjalne pismo do rządu o przywrócenie kary śmierci dla wszystkich osób utożsamiających się z ideologią LGBT” - czytamy w poście, który pojawił się na Facebooku 30 stycznia. (Zachowaliśmy oryginalną pisownię z błędem stylistycznym - przyp. red.) I dalej: „LGBT to zaraza, trzeba zabić ich wszystkich tak jak oni chcą zabijać nienarodzone dzieci” - B. Baszor na antenie radia, 27.01.2021”. Po lewej stronie zdjęcie uśmiechniętego hierarchy. 

Termin LGBT pochodzi z angielskiego Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender i odnosi się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 1 lutego 2021 r.

Publikacja miała ponad tysiąc udostępnień i blisko 200 komentarzy. Była udostępniana na Twitterze a także na stronie Wiocha.pl, gdzie zamieszczane są „absurdy polskiego internetu”. Grafika nie jest już dostępna na stronie, publikujemy zrzut ekranu.

Zrzut ekranu ze strony wiocha.pl z 1 lutego 2021 r.

Prawo w niektórych krajach nadal przewiduje penalizację kontaktów homoseksualnych. Różne są wymiary kary. Najwyższym wymiarem jest kara śmierci, przewidziana m.in w Afganistanie, Arabii Saudyjskiej, Iranie. W Polsce  karalność aktów homoseksualnych miała miejsce w latach 1835–1932, w okresie, kiedy na ziemiach polskich obowiązywały ustawy karne zaborców.

Sądząc po dyskusji pod postem, wielu internautów uwierzyło w słowa o pomyśle wprowadzenia kary śmierci dla osób LGBT w Polsce. 

„Za takie słowa papież natychmiast powinien usunąć go z urzędu biskupa” - napisał internauta. 
„Strach pomyśleć co jeszcze biskupi mogą wymyśleć. Kolejne wystąpienie przedstawiciela koscioła katolickeigo sprzeczne z wiarą katolicką. Jeszcze nigdy w kk nie było tyle języka nienawiści, pogardy dla drugiego człowieka. Co na to Papież Franciszek, przecież tego nie można przemilczeć. Nigdy nie powinien być księdzem” - napisał ktoś inny.
Pod postem wylała się fala krytyki wobec biskupa i kościoła. Nieliczni internauci trzeźwo zwracali uwagę, że „nie ma w Polsce takiego biskupa” i apelowali o „sprawdzenie na stronie Episkopatu”.

Biskup Baszor nie istnieje

Wypowiedź hierarchy miała paść 27 stycznia 2021 roku w Radiu Skierniewice. Problem w tym, że takie radio nie istnieje. Jedyna rozgłośnia w tym mieście nosi inną nazwę - Radio RSC.
Sprawdziliśmy na stronie radia czy był taki wywiad. Zapytaliśmy też redakcję. „Nie, nie było takiego wywiadu w naszym radiu. To fałszywa informacja” - przekazał nam 2 lutego redaktor Maciej Bąba. 
Nie ma też takiego hierarchy w polskim kościele. W Google Search i na stronie Konferencji Episkopatu Polski bezskutecznie wyszukiwaliśmy biskupa o nazwisku Bogdan Baszor. 

Zrzut ekranu ze strony episkopat.pl z 1 lutego 2021 r.

Zapytaliśmy też biuro prasowe Konferencji Episkopatu Polski, które potwierdziło w mailu przesłanym w poniedziałek 1 lutego, że „wśród członków Konferencji Episkopatu Polski nie ma osoby o tym nazwisku”.

Fotomontaż

Grafikę wyszukaliśmy w rosyjskiej wyszukiwarce Yandex. Jako najbardziej podobny obraz wizualnie wskazała na zdjęcie arcybiskupa Stanisława Gądeckiego, zamieszczone na Wikipedii. Tło, sutanna, łańcuch są na obu grafikach bardzo podobne, ale nie twarz. Można przypuszczać, że wizerunek mężczyzny, któremu nadano nazwisko Baszor został wklejony do zdjęcia arcybiskupa Gądeckiego z 2012 r. 

Zrzut ekranu z wyszukiwarki Yandex z 1 lutego 2021 r.

Nie udało nam się ustalić, do kogo należy wizerunek mężczyzny z posta. Nie musi to być duchowny.

Niedawno na naszej stronie opisaliśmy inny antyklerykalny fotomontaż, który polegał na zastąpieniu wizerunku kardynała Ortegi, nieżyjącego arcybiskupa Hawany, wizerunkiem pobitego mężczyzny z Miami. Miał przedstawiać hierarchę pobitego za czyny pedofilskie.

Wniosek: wszystko w poście,  zarówno grafika jak i fragment wywiadu, zostało wymyślone. Nie ma takiego biskupa w polskim kościele katolickim ani innych kościołach chrześcijańskich. Nie było też takiej rozmowy na antenie żadnego skierniewickiego radia.