Heather image abp Jędraszewski (Heather image abp Jędraszewski)

Nie, to nie jest abp Jędraszewski w kolorach LGBT

Krążące w sieci zdjęcie arcybiskupa Marka Jędraszewskiego w ornacie w kolorach tęczy nie jest fotomontażem. Nieprawdziwy jest jednak podpis do zdjęcia mówiący, iż hierarcha ma na sobie barwy osób LGBT+. W rzeczywistości to ornat ze Światowych Dni Młodzieży w Paryżu, w 1997 roku.

Od piątku w sieci krąży post ze zdjęciem duchownego w ornacie w kolorach tęczy z podpisem „ ...Jędraszewski w barwach LGBT. Paryż 2014,...”. Zdjęcie ukazało się dzień po tym jak hierarcha przestrzegał Polaków przed tzw. „tęczową zarazą”. Jest szeroko udostępniane na Facebooku i Twitterze. W komentarzach użytkownicy piszą „hipokryta”, „prekursor”. Inni zarzucają mu, że za granicą chciał pokazać się jako osoba tolerancyjna podczas gdy w Polsce prezentuje poglądy skrajnie konserwatywne. Wielu zaś podkreślało, że to kolory tęczy biblijnej niemające nic wspólnego z symboliką LGBT+.

Zrzut ekranu z Facebooka z 6 sierpnia 2019 r.

Jeden z użytkowników dokładnie tłumaczył na czym polega różnica i przestrzegał: „MANIPULACJA! Wskazywane szaty liturgicznie nie mają nic wspólnego z „tęczą LGBT” [która ma 6 kolorów]. Są symbolem wiary i przymierza z Bogiem [5 kolorów] oraz nawiązaniem do pięciu kontynentów świata! Próba uderzenia w abp Jędraszewskiego wspomnianymi zdjęciami to manipulacja, zwyczajny cynizm czy ignorancja? Pewne jest jedno, nic tego nie usprawiedliwia.”

Światowe Dni Młodzieży

Samo zdjęcie jest prawdziwe. Zostało zrobione 25 października 2014 r w pobliżu katedry Notre Dame w Paryżu podczas inauguracji pomnika Jana Pawła II dłuta gruzińskiego rzeźbiarza Zuraba Cereteliego. Abp Jędraszewski, będący wówczas arcybiskupem łódzkim, ubrał z tej okazji różnokolorowy ornat. Na zdjęciu, z jego prawej stoi mer Paryża Anne Hidalgo oraz arcybiskup Paryża André Vingt-Trois. Uroczystość nawiązuje do Światowych Dni Młodzieży z 1997 roku z udziałem Jana Pawła II. Wówczas uczestniczący w nich biskupi mieli na sobie różnokolorowe ornaty. Pięć barw oznaczało kontynenty z których przybyła młodzież. 

Światowe Dni Młodzieży w Paryżu, 24.08.1997 r. (Zdjęcie DAMIEN MEYER / AFP) (AFP / Damien Meyer)

W podpisie do zdjęcia AFP czytamy: „Biskupi ubrani w ornaty w kolorach tęczy  zaprojektowane przez francuskiego kreatora mody Jean'a Charles'a de Castelbajac. Ornaty sprzedano w cenie 988 Franków za sztukę by pokryć stratę finansową w wysokości 8 milionów franków po organizacji ŚDM, które zgromadziły na torach wyścigowych Longchamp, w zachodniej części Paryża, blisko milion  młodych katolików z całego świata”.

- Tęcza była u podstaw projektu ornatów, tęcza jako przymierze Boga z ludźmi-, tłumaczył legendarny projektant w jednym z wywiadów dla katolickiego francuskiego dziennika La Croix. JCC, dziś główny kierownik artystyczny słynnej marki odzieżowej United Colors of Benetton pamięta doskonale słowa papieża: „młody człowieku , posłużyłeś się barwami  jako spoiwem dla wiary”, miał mu papież powiedzieć. 

Siedemnaście lat po ŚDM w Paryżu,  arcybiskup stolicy Francji André Vingt-Trois nałożył ornat, który w 1997 r. miał na sobie papież Jan Paweł II, a biskupi, wśród nich abp Jędraszewski, nałożyli pamiętne kolorowe ornaty.  

Zdjęcia z tej uroczystości można odnaleźć na stronie polskojęzycznego Kuriera Paryskiego,  rosyjskojęzycznej sekcji radia RFI czy też na portalu Interia.

Czyja jest tęcza ?

Spór o to czyja jest tęcza przybrał w ostatnim czasie na sile. Dla Kościoła Katolickiego, który potępia akty homoseksualne, tęcza to biblijny symbol przymierza człowieka z Bogiem.  Często pojawia się w chrześcijańskiej ikonografii.

Fragment tryptyku Hansa Memlinga "Sąd Ostateczny" Muzeum Narodowe w Gdańsku

Niedawna akcja rozklejania plakatów w Płocku z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej w tęczowej aureoli Kościół, a także rząd uznali za profanację wiary. 

W maju użytkownicy udostępniali fotomontaż papieża Franciszka trzymającego tęczową flagę, by pokazać, że obecny papież jest otwarty na środowiska osób LGBT+ i nie przekreśla ich miejsca wśród wiernych. Pisaliśmy o tym niedawno na naszym blogu

Maja Czarnecka