Karta Narodów Zjednoczonych nie uprawnia Rosji do inwazji na Ukrainę

Copyright © AFP 2017-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Karta Narodów Zjednoczonych, która powołała do życia Radę Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, została sporządzona na kilka miesięcy przed ostatecznym zakończeniem II wojny światowej we wrześniu 1945 r. Zawarte w karcie postanowienia są przejściowe i obowiązywały w tamtym czasie. Wyraźnie to zaznaczono w tym dokumencie, jednak treści w mediach społecznościowych utrzymują, że jej postanowienia pozwoliły Rosji na inwazję na Ukrainę w lutym 2022 r. Specjaliści z dziedziny prawa i polityki przekazali agencji AFP, że postanowienia te nie są już aktualne i nie można się na nie powoływać w czasie obecnego konfliktu.

Wpisy w mediach społecznościowych błędnie utrzymują, że Karta Narodów Zjednoczonych daje Rosji – państwu, które było jednym ze zwycięzców II wojny światowej – prawo do inwazji na Ukrainę, która rzekomo zapobiega „próbom na odrodzenie się nazizmu”. Jednak, zarzuty Kremla sugerujące, że ukraiński rząd ma powiązanie z nazizmem są mylące i nieuzasadnione.

Posty powołujące się na artykuł 106 i 107 Karty Narodów Zjednoczonych były licznie udostępniane na Facebooku i Telegramie od początku października 2022 roku.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany 27 września 2022 roku

Podobne publikacje były udostępniane także w innych językach m.in. czeskim, słowackim i węgierskim.

Przejściowe postanowienia na temat bezpieczeństwa

Karta Narodów Zjednoczonych (link do treści w języku polskim) została podpisana miesiąc po kapitulacji III Rzeszy w maju 1945 r. przez około 50 państw. Oficjalnie jednak II wojna światowa zakończyła się dopiero we wrześniu 1945 r. wraz z kapitulacją Japonii.

Karta weszła w życie w październiku 1945 r. i określała zasady oraz funkcjonowanie przyszłej Organizacji Narodów Zjednoczonych, która miała na celu „położyć kres wojnie i zachować pokój”. Dokument powołał do życia Radę Bezpieczeństwa ONZ, której pierwsze posiedzenie miało miejsce w kolejnym roku, i której celem było „utrzymanie międzynarodowego pokoju oraz bezpieczeństwa”.

Sporządzona po kapitulacji III Rzeszy i jeszcze przed kapitulacją Japonii, Karta Narodów Zjednoczonych zawiera artykuły 106 i 107, które są „postanowieniami przejściowymi w sprawie bezpieczeństwa”.

Zrzut ekranu pokazujący artykuły 106 i 107 Karty Narodów Zjednoczonych, wykonany 27 października 2022 roku. Tytuł rozdziału zaznaczyliśmy źółtym kolorem

Z treści tych artykułów wynika, że do czasu powołania Rady Bezpieczeństwa ONZ, członkowie tzw. Deklaracji Czterech Mocarstw z 1943 r. (w skład, której wchodziły Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Związek Radziecki i Chiny) wraz z Francją mogą – po konsultacji między sobą i ewentualnie z innymi członkami ONZ – podjąć wspólne działania w imieniu Organizacji „jakie mogą być konieczne dla utrzymania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa” przeciwko nieprzyjacielowi „któregokolwiek sygnatariusza niniejszej Karty”.

Innymi słowy, piątka tych państw miałaby pełnić rolę tymczasowych gwarantów bezpieczeństwa do czasu, kiedy Rada Bezpieczeństwa ONZ zostanie w pełni uformowana.

Artykuł 106 mówi wyraźnie, że przepis obowiązuje do czasu „wejścia w życie specjalnych porozumień wymienionych w artykule 43”. Artykuł ten określa powołanie i funkcjonowanie Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Artykuł 107 mówi, że: „Nic w niniejszej Karcie nie pozbawia mocy prawnej ani nie przeszkadza podejmowaniu wobec jakiegokolwiek państwa, które podczas drugiej wojny światowej było nieprzyjacielem któregokolwiek sygnatariusza niniejszej Karty, działań, podjętych lub sankcjonowanych w wyniku tej wojny przez rządy, które za te działania odpowiadają”.

Niemniej jednak kilku specjalistów z dziedziny prawa i nauk politycznych przekazało AFP, że te postanowienia przejściowe odnosiły się tylko do momentu po II wojnie światowej i do czasu powołania Rady Bezpieczeństwa ONZ, a więc nie mogą one być obecnie wykorzystywane do usprawiedliwienia agresji Rosji na Ukrainę.

Logo Organizacji Narodów Zjednoczonych wewnątrz siedziby ONZ w Nowym Jorku, 20 września 2022 roku ( AFP / Ludovic Marin)

Eksperci: relikt II wojny światowej

Artykuły 106 i 107 zostały włączone do Karty „jako polisa ubezpieczeniowa na wypadek konieczności interwencji przeciwko Niemcom lub Japonii” – przekazał AFP 24października Pavel Šturma, kierownik Katedry Prawa Międzynarodowego Uniwersytetu Karola w Pradze.

„Nigdy jednak nie było takiej potrzeby, dziś te artykuły pozostają w Karcie i są reliktem wojennym” – dodał.

„Artykuły te mówią o porozumieniu między wielkimi mocarstwami, którego już nie ma” – powiedziała Alexandra Novosseloff, adiunktka nauk politycznych w Centrum Thucydide Uniwersytetu Paris-Panthéon-Assas i specjalistka ds. Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Dodała, że artykuły „dotyczą czasu między wejściem w życie Karty (po ratyfikacji jej przez państwa) a ustanowieniem przepisów umożliwiających połączenie sił (art. 43)”.

Prof. Guillaume Devin, specjalista od nauk politycznych w Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu Sciences Po, stwierdził, że „trzeba mieć niepoukładane w głowie, by uważać, że rosyjska agresja w 2022 r. jest kontynuacją II wojny światowej”.

Podobnie uważa prof. Mathias Forteau, specjalista od prawa publicznego Uniwersytetu Paris Nanterre, który został wybrany do Komisji Prawa Międzynarodowego ONZ na okres 2023-2027, przekazał AFP, że „taka interpretacja artykułów 106 i 107 to nonsens”.

„Żaden uczciwy i poważny prawnik nie poparłby takiej interpretacji, począwszy od tego, że w artykule 107 jest mowa o działaniach podjętych «w wyniku wojny» w odniesieniu do II wojny światowej, podczas gdy trwający obecnie konflikt nie ma z nią żadnego związku – powiedział prof. Forteau.

Harry Truman, były prezydent Stanów Zjednoczonych przemawia na sesji zamykającej konferencję w San Francisco, podczas której uzgodniono Kartę Narodów Zjednoczonych 26 czerwca 1945 roku ( AFP)

Ukraina była częścią Związku Radzieckiego

Treści w mediach społecznościowych fałszywie utrzymują, że artykuły 106 i 107 „dają Rosji prawo do podejmowania wszelkich działań, w tym militarnych, przeciwko Niemcom, Węgrom, Austrii, Rumunii, Bułgarii, Finlandii, Chorwacji, Słowenii, Czechom, Łotwie, Estonii, Litwie i Ukrainie za próby odrodzenia nazizmu”. Co więcej, wpis dalej wspomina też, że Rosja jako „legalny następca ZSRR może użyć siły”.

Artykuły te jednak nie mogły mieć takiego zastosowania, ponieważ Łotwa, Estonia, Litwa i Ukraina wchodziły w skład Związku Radzieckiego aż do jego rozpadu w 1991 roku.

Artykuł 107 pozwala na działania przeciwko „nieprzyjacielowi któregokolwiek z sygnatariuszy Karty”. Jednak „Ukraina była w tym czasie częścią Związku Radzieckiego, a więc także i ofiarą agresji ze strony III Rzeszy” – przekazał agencji AFP Sturma z Uniwersytetu Karola.

„Artykuł 106 nie daje ani żadnemu państwu, ani koalicji państw prawa do jednostronnego użycia siły, które nie jest samoobroną lub wykonaniem decyzji Rady Bezpieczeństwa” – przekazała agencji AFP drogą mailową 7 października prof. Patrycja Grzebyk, specjalistka nauk o polityce i nauk prawnych Uniwersytetu Warszawskiego.

„Artykuł 107 odnosi się do tzw. państw nieprzyjacielskich, ale wraz z wejściem tych państw (tj. Niemiec, Japonii, Węgier itp.) do ONZ, zostały uznane za państwa miłujące pokój, i nie są uznawane za nieprzyjacielskie, tym samym art. ten stracił znaczenie; nie został technicznie usunięty, bo to wymaga rewizji karty, do czego do tej pory nie doszło” – wyjaśniła.

Dodała także, że „gdyby dosłownie odczytywać Kartę, to można przypomnieć, że zgodnie z nią członkiem Rady Bezpieczeństwa jest Związek Radziecki, a nie Rosja, a przecież uwzględniamy kwestię sukcesji i tego, co się stało po 1989 roku”.

Szef ONZ potępił inwazję

Zaraz po tym, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę 24 lutego 2022 roku, sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres potępił inwazję, nazywając ją „złą”, „niedopuszczalną” i „sprzeczną z Kartą Narodów Zjednoczonych”. Zaapelował także do Władimira Putina o „wstrzymanie operacji wojskowej”.

Antonio Guterres, Sekretarz Generalny ONZ w Nowym Jorku, 3 października 2022 roku ( AFP / ED JONES)

Rosyjska propaganda

Treści w publikacjach w mediach społecznościowych utrzymujące, że „Ukraina jest państwem nazistowskim” odpowiadają kremlowskiej narracji, której celem jest przedstawienie Ukrainy jako państwa, w którym rządzą naziści. Dla Putina potrzeba tzw. „denazyfikacji” jest jednym z powodów inwazji na Ukrainę.

Jednak takie treści nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. „Państwo Wołodymira Zełeńskiego nie ma związków z nazizmem” – powiedział AFP specjalizujący się w rosyjskiej geopolityce Lukas Aubin, dyrektor badań w paryskim Instytucie Stosunków Strategicznych i Międzynarodowych (IRIS). Dodał, że takie treści są „wyraźną kontynuacją rosyjskiej propagandy, której celem jest legitymizacja inwazji na Ukrainę i zdyskredytowanie ukraińskiego rządu”. Powiedział także, że Putin „już w połowie lat 2000, kiedy to kraje bałtyckie przystąpiły do NATO, używał takiego argumentu, by te kraje zdyskredytować”.

AFP już wcześniej weryfikowała fałszywe treści o rzekomych związkach Ukrainy z nazizmem (link tutaj). Pełna lista naszych artykułów weryfikacyjnych na temat wojny w Ukrainie dostępna jest w języku polskim pod tym linkiem, a w języku angielskim tutaj.

3 listopada 2022 Poprawiono błąd stylistyczny w tytule
Tłumaczenie:
Konflikt ukraińsko-rosyjski