Amerykańska pielęgniarka mówi nieprawdę, twierdząc że szczepienie przeciwko Covid-19 jest nieskuteczne i może powodować raka

Copyright © AFP 2017-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Morgan Wallace, amerykańska pielęgniarka, która przemawiała przed radą szkoły w Karolinie Północnej, stwierdziła, że szczepionki przeciwko Covid-19 są nieskuteczne, a białka szczytowe powstające w ich wyniku powodują raka i zakrzepy krwi. Jednak dostępne dane naukowe wskazują, że szczepionki chronią przed ciężkim przebiegiem Covid-19. Według ekspertów, z którymi skontaktowała się agencja AFP, nie ma dowodów na to, że szczepionki powodują raka. Występowanie zakrzepów krwi po szczepionkach przeciwko Covid-19 (AstraZeneca i Johnson & Johnson) jest niezwykle rzadkim zjawiskiem nadal badanym przez naukowców.

Artykuły udostępnione na Facebooku i Twitterze wspominają o kobiecie, która podczas wystąpienia przed Radą Edukacji w hrabstwie New Hanover, stwierdziła, że wszyscy, którzy umarli z powodu Covid-19 powinni być uznani za zamordowanych. Co więcej z jej wypowiedzi wynika, że osoby zaszczepione „załadowały swoje ciało milionem białek kolczastych”, które powodują, że grożą im takie choroby jak rak oraz zakrzepica.

Zrzut ekranu ze strony "detektyw prawdy" wykonany 31 stycznia 2022 roku

Kim jest Morgan Wallace?

Morgan Wallace przemawiała 4 stycznia 2021 roku przed publicznością podczas spotkania Rady Szkolnej w New Hanover w Północnej Karolinie w Stanach Zjednoczonych. Nagranie ze spotkania dostępne jest na YouTubie, Wallace przemawia dopiero po dwóch godzinach (2:24:25). Podczas wystąpienia stwierdziła, że pracowała na oddziale intensywnej terapii kardiologicznej przez pięć lat.

W nagraniu słyszymy jak Wallace skarży się, że chorym na Covid-19 nie oferuje się „wczesnego leczenia”. Zamiast tego wysyła się ich do szpitali, gdzie umierają z powodu „złego zarządzania rządu”. Powiedziała też, że „jest jedyną osobą w mieście (New Hanover, przyp. red.), która leczy pacjentów z Covid-19 przed koniecznością pójścia do szpitala".

Na swojej stronie, Wallace oferuje usługi „estetyki i odnowy biologicznej”, „porady dotyczące odchudzania i zdrowego odżywiania” oraz bliżej nieokreślone „zabiegi Covid-19”. Na stronie można również przyjrzeć się zdjęciu kobiety – wyraźnie widać, że kobieta na fotografii to Wallace. Na portalu pielęgniarki można również znaleźć zdjęcia różnych dyplomów, m.in. dyplom pielęgniarki z Walden University, certyfikat szkolenia z botoksu i wypełniaczy, a także dyplom „wzorowego pracownika” wydany przez Regionalne Centrum Medyczne w New Hanover w listopadzie 2020 r.

Dokładnie nie wiadomo, jakiej terapii używa Wallace w leczeniu osób chorych na Covid-19 przed pójściem do szpitala. Ani ona, ani Regionalne Centrum Medyczne New Hanover nie odpowiedzieli na prośby AFP o komentarz.

Szczepionki przeciw Covid-19 chronią przed poważnymi chorobami i śmiercią

Wallace w swoim przemówieniu stwierdziła, że „szczepionki nie działają”. To nie jest prawda: badania wielokrotnie wykazały, że szczepionki znacznie zmniejszają ciężki przebieg choroby Covid-19.

W raporcie z 11 stycznia 2022 r. Europejskiej Agencji Leków (EMA) można przeczytać, że „szczepienie nadal zapewnia znaczną ochronę przed ciężkim przebiegiem choroby, a także przed hospitalizacją związaną z wariantem omikron”.

Kilka najnowszych badań potwierdziło skuteczność szczepionek w zapobieganiu hospitalizacji, ciężkiemu przebiegowi choroby i zgonom. Na przykład w izraelskim badaniu opublikowanym w czasopiśmie „The Lancet” 4 grudnia 2021 r. porównano dwie grupy osób przebywających w szpitalachw związku z zakażeniem wariantem delta: grupę, która otrzymała trzecią dawkę szczepionki mRNA Pfizer-BioNTech lub Moderny z grupą osób, które otrzymały tylko dwie dawki co najmniej 5 miesięcy wcześniej. Wnioski z badania pokazują, że dzięki trzeciej dawce szczepionki liczba przyjęć do szpitala była mniejsza o 93 proc., ciężki przebieg choroby zmniejszył się o 92 proc., a zgony z powodu Covid-19 w przypadku wariantu delta zmniejszyły się o 81 proc.

Inne badanie, które przeprowadzono w Republice Południowej Afryki koncentrowało się na bardziej zaraźliwym wariancie omikron. Jego wyniki pokazały, że dwie dawki szczepionki mRNA Pfizer-BioNTech mogą zapobiec nawet 70 proc. hospitalizacji w kraju.

W raporcie z 20 stycznia 2022 r. Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia ocenia skuteczność szczepionki w zapobieganiu hospitalizacji - po dwóch tygodniach od podania dawki przypominającej - na 89 proc.

Z kolei amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) stwierdzają, że „szczepionki mogą pomóc w zapobieganiu poważnego przebiegu choroby i śmierci”.

Brak dowodów na to, że podane wraz ze szczepionką białko szczytowe powoduje raka

Wallace twierdzi, że zaszczepieni „załadowali swoje ciało milionami białek kolczastych”, w związku z czym grożą im takie choroby jak rak oraz zakrzepica.

Jednak nie ma dowodów na to, by podane wraz ze szczepionką białko szczytowe powodowało raka lub inne choroby. AFP weryfikowała takie twierdzenia już wcześniej (1, 2, 3, 4).

Zdaniem prof. Libora Grubhoffera, dyrektora Centrum Biologicznego Czeskiej Akademii Nauk, takie zjawisko zostałoby wykryte w badaniach przedklinicznych nad szczepionką przeciw Covid-19, na długo przed wejściem szczepionki w pierwszą fazę badań klinicznych, podczas których testuje się jej toksyczność na zwierzętach laboratoryjnych.

– To są podstawowe badania, które muszą mieć miejsce w fazie przedklinicznej. Są to elementarne zasady, których nie można pominąć w najbardziej podstawowym badaniu bezpieczeństwa szczepionek. Niemożliwe, by coś takiego umknęło uwadze naukowców, biorąc pod uwagę obecnie zaawansowany stan badań nad odpornością. To jest całkowicie wykluczone – powiedział AFP prof. Grubhoffer 10 lutego 2022 r.

Szczepionki przeciwko Covid-19 zaleca Europejskie Towarzystwo Onkologii Medycznej (ESMO) twierdząc, że szczepienie przypominające są bezpieczne dla pacjentów chorujących na nowotwory. Osoby cierpiące na raka wykazują „dobrą odpowiedź immunologiczną na szczepienie i nie doświadczają większych skutków ubocznych od ogólnej populacji”.

Również bezpodstawne zdaniem ekspertów jest twierdzenie, że w organizmie zaszczepionych osób są „miliony białek szczytowych”. Białka szczytowe powstające w odpowiedzi na szczepionkę mRNA nie pozostają długo w organizmie. – W pierwszych kilku dniach po szczepieniu bardzo niewielką ilość białka szczytowego można odnaleźć we krwi, ale wraz z przejściem przez wątrobę zostaje ono wydalone przez nerki z moczem – powiedział w zeszłym roku dziennikarzom AFP dr Oliver Stojković, genetyk i wykładowca na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Belgradzie.

W. Glen Pyle, profesor Wydziału Nauk Biomedycznych Uniwersytetu w Guelph, również uważa za błędne, informacje dotyczące „krążących” białek szczytowych w szczepionkach mRNA. Białko szczytowe wytworzone dzięki szczepionce mRNA „różni się od jego naturalnego odpowiednika”, a jego kształt został tak zaprojektowany, by zapobiec aktywacji. „Wiele elementów ogranicza działanie białka szczytowego, którego celem jest pobudzenie odporności organizmu” – powiedział Pyle.

Także dr Daniel Dražan z Czeskiego Towarzystwa Szczepień potwierdził AFP, że szczepionki mRNA „nie zawierają żadnych patogenów” i, co więcej „podano ich już setki milionów, więc nie ma powodów do zmartwień”.

Szczepionki a zakrzepica

Jeśli chodzi o zakrzepy krwi, Europejska Agencja Leków (EMA) stwierdziła w kwietniu 2021 r., że „niezwykle rzadkie przypadki” zakrzepów krwi zostały odnotowane jako efekt uboczny szczepionek AstraZeneca i Johnson & Johnson. EMA uznała „możliwy związek” między szczepionkami tych producentów a „bardzo rzadkimi przypadkami nietypowych zakrzepów krwi związanych z niską liczbą płytek krwi”. Agencja swoje wnioski na ten temat jednak podsumowała stwierdzeniem, że korzyści płynące z obu szczepionek przeważają nad potencjalnym ryzykiem.

Jak twierdzą Miloš Babič, biolog molekularny, neurobiolog i dyrektor ds. badań w BioSpyder Technologies oraz Zlatko Trobonjaca, immunolog i profesor na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Rijece, mechanizmy prowadzące do powstania tych zakrzepów krwi są nadal badane: jedną z ich głównych przyczyn może być działanie przeciwciał wobec białka zwanego „PF4”. Badane są również inne hipotezy.

Naukowcy dodają jednak, że przy obecnym stanie nauki nie można z całą pewnością stwierdzić, czy białko szczytowe pojawiające się w wyniku szczepionki ma związek z występowaniem tych „rzadkich zakrzepów” krwi z powodu szczepienia.

Trobonjaca zwraca uwagę, że koronawirus zawiera w sobie białko szczytowe, a zatem: – Gdyby białko S powodowało zakrzepicę, to już od wybuchu pandemii Covid-19 ludzie umieraliby jeszcze we wczesnej fazie choroby, a tak się nie stało. Zakrzepicę obserwujemy w późniejszych stadiach infekcji, od 7 do 10 dnia, a nawet dwa tygodnie później – powiedział AFP ekspert.

Według badania przeprowadzonego na Uniwersytecie Oksfordzkim, którego autorzy analizowali specyficzny rodzaj zakrzepów krwi – tzw. zakrzepicę żył mózgu, CVT – choroba częściej pojawia się w przypadku Covid-19 niż z powodu szczepionki. Należy jednak pamiętać, że CVT jest innym rodzajem zakrzepicy, niż występowanie rzadkich zakrzepów, które naukowcy zaobserwowali u ludzi po szczepionkach AstraZeneca oraz Johnson & Johnson.

Wniosek: jak wynika z opinii ekspertów oraz oficjalnych raportów, szczepionki chronią przed ciężkim przebiegiem Covid-19. Nie ma dowodów na to, by szczepionki powodowały raka. Natomiast zakrzepy krwi występujące z powodu szczepienia są zjawiskiem niezwykle rzadkim, a ich przyczyny są nadal badane.

COVID-19