Lekarze i eksperci: epidemii koronawirusa nie można zaprzeczyć

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

W sieci dużą popularnością cieszy się informacja, według której epidemia koronawirusa nie wystąpiła „ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju”. To nieprawda. Według oficjalnych danych z całego świata, podliczonych przez światowe organizacje,  pandemia pozbawiła życia ponad 627 tys. osób.

Post z informacją pojawił się 19 lipca. Nie ma epidemii ani pandemii koronawirusa. Ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju - czytamy w nim.

Materiał uzyskał prawie 3 tys. udostępnień i ponad 300 komentarzy, a przeczytało go w ciągu czterech dni ponad 640 tys. użytkowników. Opublikowała go Justyna Socha, publicystka tygodnika Warszawskiej Gazety i prezeskę ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP, które kwestionuje bezpieczeństwo szczepionek oraz zasadę ich obowiązkowości.

Krytyka naukowców

Opublikowany na Facebooku tekst opiera się na wstępie do książki „Fałszywa pandemia - Krytyka naukowców i lekarzy”. Książkę tydzień temu wręczył wicemarszałkowi Sejmu Ryszardowi Terleckiemu poseł Konfederacji Grzegorz Braun

Jest to zbiór tekstów ekspertów z całego świata, w tym znanych autorytetów. To m.in. Klaus Püschel, dyrektor Instytutu Medycyny Sądowej w centrum medycznym Eppendorf Uniwersytetu w Hamburgu. To także profesor John Ioannidis, dyrektor Ośrodka medycyny prewencyjnej na Uniwersytecie Stanford. 

Jednak nie posuwają się oni wcale do takich wniosków jak autor przedmowy - dr Mariusz Błochowiak, z wykształcenia fizyk i prezes fundacji wydającej miesięcznik „Egzorcysta”.

Teza o braku pandemii

- Zdaję sobie sprawę, że teza o braku pandemii może brzmieć dla niektórych zupełnie niewiarygodnie i rodzić dysonans poznawczy, ale każdy z czytelników powinien zadać sobie pytanie, czy wierzy niezależnym i odważnym naukowcom, pomiędzy którymi są również światowej klasy specjaliści i przedstawianym przez nich danym naukowym, czy rządowi, politykom i ich anonimowym „ekspertom” - pisze Mariusz Błochowiak. 

Cytowani w poście naukowcy są dalecy od tezy, według której pandemia koronawirusa nie istnieje. W opublikowanym 5 czerwca artykule w International Journal of Legal Medecine, napisanym wspólnie z Janem P. Sperhake, dr Püschel stwierdza jasno, że w grudniu 2019 r., rozprzestrzenienie nowego koronawirusa SARS-CoV-2 zaczęło się w Hubei, w Chinach, a od tej pory rozwinęła się katastrofalna światowa pandemia, która oddziaływuje w bardzo wysokim stopniu na życie spoleczeństwa i sferę publicznę oraz prowadzi do przeciążenia służby zdrowia w wielu krajach

Wypowiedzi dr. Püschela były nieraz przeinaczane w mediach. Walczący z fałszywymi informacjami niemiecki portal Correctiv wykazał, że  nie mówił on, iż nigdy zdrowy czlowiek nie umarł na koronawirusa.  

Dr Ioannidis w wielu swoich wypowiedziach mówił o badaniach nad epidemią Covid-19. W żadnej nie znaleźliśmy zaprzeczenia jej istnienia. Amerykański epidemiolog podkreśla tylko, że według jego badań, liczba zakażonych bez objawów jest znacznie większa niż się myśli, a więc śmiertelność nie jest tak wysoka jak ogólnie przyjęto, i ostrzega przed niedostateczną ochroną szpitali i domów opieki, które są, w jego oczach, groźnymi rozsadnikami choroby.

Epidemiolog potwierdził nam swoje stanowisko odpowiadając na naszego maila, z którego dowiedział się o polskiej hipotezie negującej pandemię. - Obawiam się, że moje stanowisko zostało przeinaczone. Uważam, że ograniczenia związane z koronawirusem mogą mieć bardzo poważne skutki, ale nigdy nie powiedziałem, że Covid-19 nie istnieje. Pandemia nie jest wymysłem rządów, polityków i ich anonimowych ekspertów. To rzeczywistość - napisał.

- Tak, pandemia i jej skutki, jak i skutki środków zastosowanych, żeby ją powstrzymać, mogą spowodować wiele zgonów i wiele szkód - dodał John Ioannidis.

Teza o braku pandemii

Wydawcą książki negującej istnienie pandemii koronawirusa jest Fundacja Osuchowa założona przez Grzegorza Brauna. 

Kilkaset publikacji, tekstów i filmów przekazujących fałszywe treści o pandemii - niektóre posuwają się do zaprzeczenia jej pojawienia lub zasięgu, czy przypisują jej powstanie jakiemuś ogólnoświatowym spiskowi -  zostały już zweryfikowane przez AFP.

Według oficjalnych danych z całego świata, podliczonych przez Agence France-Presse 23 lipca, pandemia pozbawiła życia ponad 627 tys. osób, a ponad 15 milionów zostało zakażonych. Podobna informacja została przekazana także przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) oraz amerykański uniwersytet Johnsa Hopkinsa. W Polsce ministerstwo zdrowia odnotowało ponad 1,6 tys. zgonów i ponad 41 tys.przypadków zakażeń.

Michel Viatteau
KORONAWIRUS