Nie, Bill Gates nie ma planu wszczepiania ludziom czipów

Copyright AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

W sieci pojawiły się publikacje i filmy o rzekomych planach Billa Gates’a czipowania ludzi. Czipy miałyby być wszczepiane razem  ze szczepionką na Covid-19. Wszystko po to, by nas „geolokalizować” i „monitorować” oraz mieć całą ludzkość pod kontrolą. Miliarder nie ma takich planów. 

- Polacy będą zmuszani do szczepień przeciwko koronawirusowi. Nieposłuszni zapłacą grzywnę - czytamy w tytule publikacji zamieszczonej na Facebooku 25 maja.

Zrzut ekranu ze strony portal-trojmiasto24 z 25 maja 2019 r.

W artykule czytamy: 

- Żyjemy w erze innowacji, zatem potrzeba udowodnienia swojej tożsamości nie tylko w świecie fizycznym, ale i cyfrowym (...) Możemy doczekać się czipów identyfikacyjnych znacznie szybciej niż sądziliśmy. A wszystko przez Covid-19.

Dalej: 
- ID2020 jest projektem cyfrowej tożsamości, która opiera się na Blockchain. Technologia zapewnia bezpieczeństwo i efektywność, a baza danych jest zdecentralizowana i rozproszona. Każdy otrzyma swój własny rekord z najważniejszymi informacjami zapisanymi w bazie (...).

Pomysł ma swoje plusy. Zgubienie dokumentu tożsamości nie będzie przysparzać tak wielu problemów jak obecnie (ostatecznie może okazać się nawet zbędny), a przestępcy chcąc się pod kogoś podszyć, będą mieli utrudnione zadanie. Brak dokumentów tożsamości jest problematyczny również w przypadku uchodźców, którzy trafiają do zupełnie obcych im krajów.

Jednak przeciwnicy projektu i działacze alarmują, że ID2020 jest niczym innym jak globalnym systemem czipowania ludzi (...).

To nie jedyny taki artykuł, w mediach społecznościowych było więcej podobnych treści. 

- Nanochipy i inteligentny pył nowe niebezpieczne oblicze nanotechnologii, mają zdolność infiltracji ludzkiego ciała (...) - napisał 7 maja użytkownik Facebooka. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 27 maja 2019 r.

Jeśli chodzi o czipowanie ludzi, to w sieci są także popularne filmy. Jeden z nich został opublikowany 25 maja na YouTubie. To kilkunastominutowy materiał, z którego wynika, że Bill Gates planuje w szczepionce na koronowirusa umieścić nanochipy. 

W innych filmach autorzy przestrzegają przed czipowaniem dzieci. Autorka porównuje wręcz obecną sytuację odizolowania ludzi podczas pandemii z reżimem totalitarnym nazistowskich Niemiec.

Juliette Binoche też boi sie czipów

Podobne informacje o planach Gates'a zalały media społecznościowe na całym świecie. We Francji pisała o nich m.in. słynna aktorka Juliette Binoche: „Podskórny czip dla wszystkich: Mówię NIE. Mówię NIE operacji Billa Gates'a. Nie nadajnikom 5G”. 

Jeszcze więcej wpisów tej treści można odnaleźć wśród anglojęzycznych użytkowników. Ten tweet zyskał blisko 11 tys. polubień i 7,7 tys. udostępnień. Według ostatnich badań aż 40 proc. zwolenników partii republikańskiej twierdzi, że Bill Gates użyje szczepionki na Covid-19, by ich zaczipować. Liczne są filmy są także filmy na YouTubie, tak jak ten, który zyskał blisko 2 mln. wyświetleń w ciągu dwóch miesięcy.  

Hiszpańskojęzyczni internauci twierdzą z kolei, że w czipie znajdzie się również instrument do kontroli urodzeń, co doskonale wpisuje się w scenariusz o „depopulacji” przypisywany Gates'owi, co nie jest prawdą. Pisaliśmy o tym niejednokrotnie.

Amerykański portal fact-checkingowy Snopes już w 2017 r. jako jeden z pierwszych wykazał, że informacje o planach depopulacji świata są manipulacją. 

Jak na razie nanoczip istnieje w sferze marzeń jak na razie. Ten nieistniejący obiekt miałby być podłączony do sieci najnowszej generacji, która w takich krajach jak Polska ledwo raczkuje. Nie bardzo też jest co wszczepiać, gdyż jeszcze nie wynaleziono szczepionki na Covid-19

Czipy, nanoczipy, implanty

Żródłem dezinformacji wokół czipów jest błędne łączenie ze szczepieniami pojęcia „certyfikatu cyfrowego”. 

W tekście  zatytułowanym „Covid-19: Bill Gates proponuje WHO szczepionki z czipami RFID” wielokrotnie pojawia się to sformułowanie, którego miliarder rzeczywiście użył w czasie czatu z  internautami portalu Reddit. Miał wtedy powiedzieć:  

W przyszłości powinniśmy mieć jakiś rodzaj cyfrowego dokumentu tożsamości, który pokaże, kto niedawno wyzdrowiał lub u kogo zrobiony był test, a jak już w końcu pojawi się szczepionka (na Covid-19), kto był na nią zaszczepiony”. 

Zrzut ekranu z platformy społecznościowej Reddit z 8 maja 2020 r.

Te sformułowania odnaleźć można też na blogu Billa Gates'a.

Autorzy wielu publikacji twierdzą, że wspomniane przez Gates'a „certyfikaty cyfrowe” to po prostu „tatuaże kwantowe ”, nad którymi rzeczywiście pracują naukowcy z Massachusetts Institute of Technology (MIT) i Uniwersytetu Rice'a, by stworzyć rejestry szczepień”. 

O doprecyzowanie, czym mają być certyfikaty cyfrowe, o których wspomina Gates, zespół AFP zwrócił się do Fundacji Billa i Melindy Gatesów.

- Mówiąc o certyfikatach cyfrowych Gates ma na myśli prace nad stworzeniem platformy cyfrowej działającej na zasadach „open source” (czyli z licencją do oprogramowania dostępną dla wszystkich), która umożliwiałaby bezpieczny dostęp np. do wyników testu (na Covid-19) - napisał Dan Wattendorf, dyrektor innowacyjnych technologii w Fundacji Billa i Melindy Gatesów w mailu z 6 maja. 

W informatyce certyfikat klucza publicznego (identity certificate), to podstawa dla bezpiecznego funkcjonowania platform. Jest niezbędny do autentyfikacji między podmiotem informatycznym a zaufaną osobą trzecią, np. między bankiem a klientem. Tożsamość cyfrowa nie ma nic wspólnego z dowodem tożsamości osoby.  

Tatuaże 

Zwolennicy teorii spiskowej, według której Bill Gates miałby zaczipować całą ludzkość mylą termin określający certyfikaty cyfrowe  z tatuażami kropek kwantowych.

Te rozwiązania nie mają ze sobą nic wspólnego. Ani jedno, ani drugie nie służy do namierzania czy do geolokalizacji ludzi. A co najważniejsze nie przewiduje umieszczenia w ludzkim ciele implantu elektronicznego.

Z opublikowanego w prasie naukowej w 2019 r. artykułu dowiadujemy się,  że naukowcy z MIT i Uniwersytetu Rice'a opracowali nanocząsteczki na bazie miedzi, nazwane „kropkami kwantowymi”. 

Zrzut ekranu ze strony Science. 29 maj 2020 r.

Wszczepione pod skórę przy pomocy mikroigiełek, po dwóch minutach rozpuszczają się pozostawiając niewidzialne gołym okiem kropeczki. Mogą one być odczytane jedynie za pomocą specjalnego smartfonu z filtrem i aplikacją w świetle bliskim podczerwieni. Przez to, że kropki tworzą różne wzory - kółka, kwadraty - przypominają klasyczne tatuaże. Stąd też nazwano to rozwiązanie „tatuażami kropki kwantowej (quantum dots tattoo). Naukowcy z MIT i Uniwersytetu Rice'a chcą przy pomocy quantum-dots „zapisywać dane medyczne o szczepieniach" - czytamy w depeszy AFP.  Twierdzą, że możliwe jest, by razem z nanocząsteczkami podawać też szczepionki.    

W żadnym wypadku Bill Gates nie mówi o czipie, czy o implancie elektronicznym.

Zastosowanie 

Technologia ta mogłaby być pomocna np. w krajach Trzeciego Świata gdzie, z różnych przyczyn - konflity zbrojne, bieda, kataklizmy, występują problemy z tradycyjnymi książeczkami szczepień. Mogłaby też ułatwić prowadzenie szczepień ochronnych na dużą skalę, czym od wielu lat zajmuje się Fundacja Billa i Melindy Gatesów.

Jeden ze współtwórców rozwiązania Kevin McHugh z Uniwersytetu Rice'a, w wypowiedzi dla amerykańskiego portalu FactCheck.org podkreślił, że „nie ma możliwości śledzenia czy też geolokalizacji człowieka” przy pomocy takiego tatuażu.

„Ta technologia daje bardzo ograniczone możliwości odczytu danych. Tatuaże mogą być odczytane tylko na miejscu, z bliska, z odległości nie większej niż 30 centymetrów”, podkreślił naukowiec.

Co Gates ma wspólnego z tatuażami?

Dlaczego Gates'a skojarzono z tatuażami? Odpowiedź można znaleźć na stronie Uniwersytetu Rice'a w komunikacie prasowym  o pracach nad tym rozwiązaniem.  Poniżej zrzut ekranu z komunikatu.

Zrzut ekranu ze strony Uniwersytetu Rice'a. 29 maja 2020 r.

Kevin McHugh tłumaczy,  że „ Fundacja Billa i Melindy Gatesów  nawiązała kontakt” z naukowcami prosząc o znalezienie rozwiązania, które pozwoliłoby łatwo identyfikować osoby zaszczepione w czasie programów szczepień ochronnych na większą skalę.

Fundacja finansuje wiele projektów naukowych w dziedzinie szczepień, zdrowia publicznego, walki z ubóstwem i styka się na co dzień z problemem braku danych o szczepieniach.

W podsumowaniu prac, Kevin McHugh podkreślił, że  „tatauże kropkami kwantowymi zawierać mogą jedynie informacje o szczepieniu”, w żadnym razie nie mogą zawierać „informacji o szczepionej osobie”. Dodał, że ich stosowanie mogłoby się odbywać jedynie na zasadzie dobrowolności a wszelkie dane powinny podlegać ochronie. 

Plusem rozwiązania, jeśli w ogóle w przyszłości udałoby się je wdrożyć - podkreślił McHugh - jest unikanie dublowania szczepień. Kiedy nie ma dostępu do historii szczepień, nie wiadomo na jakie choroby dana osoba została zaszczepiona, pojawia się ryzyko, że zaszczepi się ją na chorobę na którą już ją wcześniej zaszczepiono.

ID2020

W publikacjach o czipach Gates'a mowa jest też często o wielkim projekcie „ID2020”, czasem zwanym sojuszem ID2020, w którym Bill Gates miałby grać pierwsze skrzypce. Niektórzy wręcz twierdzą, że Gates po to tylko stworzył wirusa, żeby nas zaszczepić a przy okazji zaczipować, w celu uzyskania totalnej kontroli nad światem.    

Czym rzeczywiście jest sojusz ID2020? To szeroka inicjatywa publiczno-prywatnego partnerstwa współtworzona m.in. przez  Gavi (Globalny Sojusz na rzecz Szczepionek i Szczepień)  oraz firmę Microsoft. Jej celem, jak czytamy na stronie internetowej ID2020, jest poprawa życia ludzi poprzez dostęp do systemu cyfrowej tożsamości dla wszystkich na świecie, w szczególności dla tych którzy, w wyniku np. konflików zbrojnych, kataklizmów, nie posiadają żadnych dokumentów tożsamości.     

Inicjatywa wpisuje się w agendę na rzecz Zrównoważonego Rozwoju 2015- 2030 Narodów Zjednoczonych przyjętą przez wszystkie 193 państwa członkowskie ONZ Rezolucją Zgromadzenia Ogólnego 25 września 2015 roku w Nowym Jorku. Cel 16.9 przewiduje zapewnienie do 2030 roku wszystkim tożsamości prawnej, w tym rejestrację urodzin.

Problem jest poważny: ponad miliard ludzi na świecie nie ma możliwości korzystania ze swoich podstawowych praw, m.in. pomocy społecznej czy edukacji, a także praw wyborczych, tylko dlatego, że nie posiada dokumentu tożsamości, czytamy na stronie ID2020.

Natomiast w krajach gdzie tożsamość cyfrowa jest stosowana, sojusz ID2020 chce, dzięki swoim rozwiązaniom, zagwarantować jak największą ochronę danych osobowych w świecie w którym powszechną praktyką stało się ich gromadzenie przez różne podmioty w celach komercyjnych.

Szefowa ID2020 Dakota Gruener w rozmowie z portalem informacyjnym “The Humanitarian” powiedziała, że sojusz ID2020 wyklucza stosowanie implantów elektronicznych czy też czipów ze wzgldu na ryzyko ich użycia bez zgody użytkownika.

Warto dodać, że teoria łącząca ID2020 z czipowaniem ludzi pojawiła się wcześniej niż wybuchła epidemia COVID-19. Alex Jones, skrajnie prawicowy propagator teorii spiskowych, twierdził już w październku 2019r. na stronie Infowars, że w ramach programu ID2020 wszczepiane są implanty osobom bezdomnym w celu ich śledzenia.  

Podsumowując. Fałszywe informacje oskarżające Billa Gates'a o zamiar czipowania ludzkości sięgają do różnych źródeł, projektów, badań naukowych w których miliarder faktycznie uczestniczy będąc zaangażowanym w programy szczepień i tożsamości cyfrowej.

Jednak mylnie ich autorzy interpretują wyrwane z kontekstu informacje, łączą wątki i pojęcia nie mające ze sobą nic wspólnego, tworząc kolejną spiskową teorię, a wszystko to trafia na podatny grunt u przeciwników szczepionek.       

Bill Gates KORONAWIRUS