Muzeum wódki w Warszawie 6 czerwca 2018 r. (Foto. JANEK SKARZYNSKI / AFP) (AFP / Janek Skarzynski)

Nie, płyn dezynfekujący z wódki nie niszczy koronawirusa

Kiedy w sklepach brak jest płynów do dezynfekcji rąk, sieć zalały posty z przepisami radzącymi jak je wyprodukować w domu. Podstawą ma być wódka, ocet i woda. Eksperci jednak ostrzegają: wódka ma za słabe stężenie alkoholu, by skutecznie odkażać. Według Światowej Organizacji Zdrowia, płyn musi być zrobiony na bazie alkoholu etylowego 96 proc. lub izopropylowego 99,8 proc.

Post udostępnił na Facebooku portal „Miejsca w Kielcach”. Obserwuje go ponad 18 tys. internautów.

- Kochani, nie ma co przepłacać za płyny dezynfekcyjne. Możemy zrobić je sami.  Oto „przepis”. Miłego, spokojnego dnia, bez paniki - czytamy w poście.

Zrzut ekranu z Facebooka z 1 kwietnia 2020 r.

W publikacji dołączono zdjęcie z przepisem spisanym odręcznie na kartce z zeszytu. Składniki: 

  • 200 ml czystej wódki
  • 200 ml octu
  • 100 ml wody
  • 15 ml mydła w płynie 

- I to wszystko. Przekaż dalej - napisano na koniec. 

Post z przepisem rozszedł się błyskawicznie m.in tu i tu. W ciągu 48 godzin miał on 1,1 mln. wyświetleń. i 7,3 tys. udostępnień.

W komentarzach rozgorzała dyskusja jak powinno się robić płyny dezynfekujące domowym sposobem. 

Zrzut ekranu z Facebooka z 1 kwietnia 2020 r.

Niektórzy radzili, by „dokładnie myć ręce”, inni pisali, że płyny na bazie wódki „też działają”, bo sami sprawdzili „na sobie”, inni proponowali wynalazki na bazie denaturatu. Jednak wielu internautów ostrzegało, że ten przepis jest nieskuteczny, gdyż ma zbyt niskie stężenie alkoholu, by zniszczyć wirusa.

Co mówią eksperci

Zapytaliśmy farmaceutów, chemików i pracowników służby zdrowia, a także Światową Organizację Zdrowia (WHO). Wszyscy stwierdzili, że kielecka receptura nie jest skuteczna.

Kiedy w sklepach brakuje płynów do dezynfekcji rąk, sieć zalały posty z przepisami radzącymi jak je wyprodukować w domu. Podstawą ma być wódka, ocet i woda. Eksperci jednak ostrzegają: wódka ma za słabe stężenie alkoholu, by skutecznie odkażać. Według Światowej Organizacji Zdrowia, płyn musi być zrobiony na bazie alkoholu etylowego 96 proc. lub izopropylowego 99,8 proc. Poniżej publikujemy dokument WHO opisujący nieprzemysłową metodę wytwarzania płynu do dezynfekcji rąk.  

(Zrzut ekranu ze strony WHO z 1 kwietnia 2020 r.)

Przepis 1: 

  • 8333 ml 96% alkoholu etylowego (popularnie zwanym spirytusem),
  • 417 ml 3% wody utlenionej 
  • 145 ml 98% glicerolu (czyli gliceryny),

Przepis 2:

  • 7515 ml 99,8% alkoholu izopropylowego.
  • 417 ml 3% wody utlenionej 
  • 145 ml 98% glicerolu (czyli gliceryny),

 Potrzebne naczynia i sprzęt: 

  •  10-litrowe szklane lub plastikowe butelki z korkami gwintowanymi (1), lub 
  • 50-litrowe zbiorniki z tworzywa sztucznego (najlepiej z polipropylenu lub o wysokiej gęstości polietylenu, przezroczyste, tak aby widoczny był poziom płynu) (2), lub
  • naczynia ze stali nierdzewnej o pojemności 80-100 litrów (do mieszania tak by mieszanka się nie rozlała ) (3, 4)
  • drewniane, plastikowe lub metalowe łopatki do mieszania (5)
  •  miarki (6, 7)
  •  plastikowy lub metalowy lejek
  •  buteleczki z tworzywa sztucznego o pojemności 100 ml ze szczelnymi nakrętkami  (8)
  •  butelki szklane lub plastikowe o pojemności 500 ml ze szczelnymi nakrętkami (8)
  •  alkoholomierz: ze skalą temperatury na dole oraz z zakresem stężenia alkoholu etylowego na górze ( 9, 10, 11)

Poniżej, krok po kroku,  metoda przygotowania płynu.

(Zrzut ekranu ze strony WHO z 1 kwietnia 2019 r.)

Odmierzone składniki (alkohol, woda destylowana, gliceryna) należy wlać do dużego naczynia, dokładnie wymieszać i na koniec płyn rozlać do mniejszych butelek, których zawartość powinna być opisana, tłumaczy przepis WHO.   

Pielęgniarka

W szpitalu dużego miasta wojewódzkiego na 800 łóżek na południu Polski, płyny dezynfekujące również robi się domowym sposobem. 

- Nie można ich kupić więc robimy je same. Przepis jest prosty: mieszamy 2/3 spirytusu i 1/3 wody -  mówi nam pielęgniaraka, która woli pozostać anonimowa.

Chemicy

Chemicy z Wydziału Chemicznego Politechniki Rzeszowskiej podają recepturę zbliżoną do przepisu WHO. Różni się od niego jedynie kosmetycznym dodatkiem, jakim jest gliceryna lub krem do rąk używanych by chronić skórę przed nadmiernym wysuszeniem. Instruktarz zamieścili na YouTubie.  

Pomocna może też być strona „receptura.edu.pl” z kalkulatorem do przeliczenia alkoholu etanolowego.

Zrzut ekranu ze strony receptura.edu.pl z 1 kwietnia 2020 r.

Do tabeli wystarczy wpisać procent alkoholu, z kórego będziemy wykonywać płyn, ilość płynu którą chcemy uzyskać oraz jaki roztwór chcemy otrzymać. Przeliczenie poda nam ile należy użyć etanolu i ile do tego należy użyć wody.

Prosta zasada, im mocniejsze stężenie alkoholu chcemy uzyskać w płynie, tym mniej należy użyć wody. W przypadku receptury kieleckiej, nie dość, że proponuje się czystą wódkę, (najczęściej ma ona ok. 40 procent alkoholu) to dodatkowo w przepisie proponuje się wodę i ocet o nieokreślonym stężeniu a także płyn do rąk wyprodukowany również na wodzie. Chemik z trzydziestolenim doświadczeniem mówi:

- Po prostu szkoda wódki na płyn, który i tak nie będzie spełniał funkcji dezynfekującej. Szybciej alkohol wyparuje niż zabije wirusy - mówi. 

Maja Czarnecka