Nie, w Holandii trzeba zakrywać twarz w transporcie publicznym

Copyright © AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Prawie 1,5 tys. udostępnień ma grafika, która donosi, że Holandia „rezygnuje” z noszenia maseczek. To manipulacja. Holenderski rząd w lipcu ogłosił, że nie będzie zalecał noszenia maseczek, gdyż uznał, że ich skuteczność nie została udowodniona. Jednak zalecenia związane z zakrywaniem twarzy zostały przywrócone, a noszenie maseczek jest obowiązkowe choćby w transporcie publicznym. Za ich brak w pociągu, tramwaju czy autobusie grozi kara mandatem. 

Post został opublikowany na Facebooku 21 października (1, 2). „Holandia rezygnuje z maseczek” – czytamy. Ma on ponad 1,4 tys. udostępnień.

Zrzut ekranu z Facebooka z 22 października 2020 roku

„Minister Opieki Medycznej Tamara van Ark ogłosiła decyzję, która poparta jest badaniami dokonanymi przez Krajowy Instytut Zdrowia. Według władz w Holandii z medycznego punktu widzenia nie ma udowodnionej skuteczności noszenia masek” – czytamy w treści grafiki.

Holenderskie władze

Źródłem publikacji jest artykuł, który został opublikowany na stronie Frondy. Natomiast Fronda powołuje się na informacje zaczerpnięte z telewizji Polsat News, która powołuje się na Polską Agencję Prasową.

Wszystkie te informacje są z lipca. Holenderski rząd zaczął łagodzić ograniczenia po pierwszej fali epidemii koronawirusa na początku czerwca, zostały otwarte bary oraz restauracje. Ponownie można było uczestniczyć w spotkaniach publicznych z zachowaniem bezpiecznego dystansu 1,5 metra.

Tamara Van Ark jest ministrem ds. opieki medycznej i sportu. Na konferencji prasowej w środę 29 lipca zapowiadała, że rząd będzie dążył do lepszego przestrzegania zasad dystansu społecznego.
– Ponieważ z medycznego punktu widzenia nie ma udowodnionej skuteczności noszenia maseczek, rząd zdecydował, że nie będzie w kraju obowiązku noszenia maseczek niemedycznych – mówiła pod koniec lipca.

W Holandii maseczki są obowiązkowe w transporcie publicznym od 1 czerwca. Osoby, które tego nakazu nie przestrzegają są karane mandatami. Zmiany liberalna Holandia zaczęła wprowadzać, gdy kraj ogarnęła druga fala epidemii. Nowe ograniczenia obowiązują na terenie całego kraju od środy 14 października 2020 r. Premier Holandii Mark Rutte „pilnie zalecił” noszenie maseczek w supermarketach, muzeach i na dworcach kolejowych.

21 października w ramach wprowadzonych na dwa tygodnie ograniczeń zamknięto bary i restauracje, dopuszczając jedynie możliwość zakupów na wynos. Zakazano sprzedaży alkoholu po godz. 20 i ograniczono liczbę uczestników zgromadzeń publicznych do 30 osób. W domach można przyjmować nie więcej niż trzech gości.

Rząd zaleca również pracę zdalną, unikanie tłumów i zachowywanie bezpiecznego dystansu od innych osób. 13 października szef holenderskiego rządu ogłosił, że obowiązek noszenia maseczek w kraju zostanie wprowadzony „jak najszybciej”.

W ostatnim miesiącu w Holandii obserwuje się gwałtowny wzrost liczby zakażonych Covid-19. Według danych Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) z ostatnich dwóch tygodni, pod względem nowych przypadków zakażenia koronawirusem w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców Holandia jest piąta w Europie – po Watykanie, Andorze, Czechach i Belgii. 

KORONAWIRUS