Zrzut ekranu z Facebooka z 5 czerwca 2020 r.

Nie, w Polsce z powodu Covid-19 zmarło ponad tysiąc osób

Copyright AFP 2017-2020. Wszystkie prawa zastrzeżone.

W sieci pojawiły się informacje, według których liczba zmarłych z powodu koronawirusa w Polsce to 200 osób. Dowodem ma być pismo z Ministerstwa Zdrowia. Dokument jest autentyczny, ale ujmuje tylko zgony osób bez chorób współistniejących. Twierdzenie, że w Polsce zmarło z powodu Covid-19 tylko 200 osób to manipulacja. Od początku epidemii w Polsce zmarło ponad 1100 osób, w tym 200 bez chorób współistniejących.

- Potwierdziłem. W Polsce na Covid-19 zmarło 200 osób - napisał 1 czerwca użytkownik Facebooka.

- Przed chwilą dzwoniłem do Departamentu Zdrowia Publicznego i Rodziny Ministerstwa Zdrowia - napisał Łukasz Zakrzewski, radny Rady Miejskiej w Giżycku i były kandydat do Sejmu z ramienia Kukiz'15.

Zrzut ekranu z Facebooka z 3 czerwca 2020 r.

Pismo, które udostępnił Zakrzewski od kilku dni krąży w sieci. Ma być dowodem na to, że w Polsce jest dużo mniej ofiar niż mówią rządzący, a wprowadzone restrykcje są nieproporcjonalnie duże w stosunku do liczby zmarłych. Pismo ukazało się również na stronie ogólnopolskiego stowarzyszenia STOP NOP, które podważa bezpieczeństwo szczepionek i kwestionuje zasadę ich obowiązkowości (1, 2, 3).

Zrzut ekranu z Facebooka z 3 czerwca 2020 r.

Dużymi literami na czerwonym tle wybija się napis „Mamy to” i  liczba „200” opatrzona wykrzyknikami. Mało kto zauważy napis małymi literami, że chodzi o osoby zmarłe na Covid-19 bez chorób współistniejących. 

W ciągu pięciu dni post na stronie zyskał blisko 145 tys. polubień i 3 tys. udostępnień. Wśród 300 komentarzy dominowały głosy zdziwienia, ale także brak wiary w autentyczność pisma i krytyka pod adresem rządu. - „Oooo!!! To czemu w wiadomościach w telewizji uśmiercili tysiące? Gdzie odpowiedzialność? Kto ludziom zapłaci za ten strach? - dopytywał jeden z komentujących.  

Sprawdziliśmy

Zapytaliśmy resort zdrowia o prawdziwość pisma. - Jest autentyczne - mówi Jarosław Rybarczyk z biura komunikacji ministerstwa zdrowia.
- Odpowiada na konkretne pytanie o dane dotyczące zgonów osób bez chorób współistniejących. Taka była dokładna odpowiedź ministerstwa. Oczywiście, że dane te należy czytać łącznie z ogólnymi danymi publikowanymi przez ministerstwo. Niczego tu nie zatajamy - dodaje. 

Według dziennego raportu z 19 maja opublikowanego przez ministerstwo na Twitterze, w Polsce do tego dnia zmarło 948 osób.

Do 4 czerwca, w Polsce od początku epidemii zmarło 1117 osób. 

- Liczba zakażonych koronawirusem: 24 826 - informuje ministerstwo. 

Te same dane znajdziemy na stronie corona-scaner.com.

Zrzut ekranu ze strony corona-scanner. com z 4 czerwca 2020 r.

Warto też spojrzeć na dane Unii Europejskiej i na stronę prowadzoną przez Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób. Z tabeli wynika, że odsetek zgonów bez innych schorzeń w UE jest na poziomie 13,1 proc. Zaznaczyliśmy to czerwonym kółkiem.

Zrzut ekranu z 3 czerwca 2020 r. ze strony covid19-surveillance

Gdyby nie Covid-19, żyliby dalej

Lekarze są zgodni co do tego, że większość chorób współtowarzyszących nie doprowadziłaby do zgonów gdyby nie Covid-19. Z większością z nich (np. z chorobami krążenia, nadciśnieniem, otyłością, cukrzycą) osoby te mogłyby jeszcze długo żyć. Ostra niewydolność krążenia, którą wywołuje Covid-19 powoduje, że układ krążenia częściowo traci swoją zdolność do zaopatrywania organizmu w tlen i substancje odżywcze. To skutkuje ich niedokrwieniem, a w konsekwencji jest przyczyną niewydolności serca, czyli mówiąc potocznie zawałów serca. Odsetek zgonów na Covid-19 z powodu chorób układu krążenia jest na poziomie 17,3 proc., z powodu chorób układu odechowego 12 proc., a z powodu cukrzycy wynosi 14,4 proc. Zaznaczyliśmy to żółtymi kółkami.

- Czy można mówić, że osoby te zmarły tylko na zawał serca, astmę czy też cukrzycę, a nie na Covid-19? Nie, to nieprawda. Z takimi schorzeniami jak astma, cukrzyca, nadciśnienie, a nawet wieloma rodzajami nowotworów, przy dzisiejszej  długości życia, mogłyby one żyć jeszcze wiele lat - tłumaczy dr Paweł Grzeszowski, immunolog, ekspert profilaktyki zakażeń ze Szkoły Zdrowia Publicznego.

Statystyki medyczne    

Bardzo trudno ustalić prawidłową przyczynę śmierci. Lekarz wypisujący kartę zgonu, wypełnia wiele rubryk. Musi wpisać pierwotną przyczynę zgonu, a także wtórną i bezpośrednią. Te dane idą do statystyk medycznych. W przypadku osób starszych i schorowanych - a te dominują wśród zmarłych na Covid-19 - ustalenie, co jest pierwotną przyczyną śmierci nie zawsze jest proste. Tym badziej jeśli nie były zrobione testy.

Osoby kwestionujące istnienie pandemii często operują zmanipulowanymi danymi, by dowieść, że wirus nie jest tak groźny. Częstym ich argumentem jest wykazywanie, że przypadki grypy są dużo groźniejsze niż Covid-19.

Podsumowując, informacje o tym, że w Polsce z powodu Covid-19 zmarło 200 osób do 19 maja, są nieprecyzyjne. Podanie takich danych bez podania wszystkich danych wprowadza w błąd.  W Polsce z powodu koronawirusa zmarło  ponad 1100 osób, w tym 200 bez chorób współistniejących. Tak powinna brzmieć informacja. 

 
Maja Czarnecka
KORONAWIRUS