Pracownik medyczny pobiera wymaz do badania Covid-19, 13 maja 2020, Nowy Jork, fot. Angela Weiss AFP

Testy na Covid-19 sterylizowane tlenkiem etylenu nie są groźne dla zdrowia

Copyright © AFP 2017-2021. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Ponad trzysta osób udostępniło publikacje, w których twierdzono, że testy na koronawirusa zawierają rakotwórczy tlenek etylenu. Dowodem ma być etykieta znajdująca się w zestawach testowych z napisem: „sterile EO” (tłum. zdezynfekowano EO, ethylene oxide). Wiele testów PCR rzeczywiście jest dezynfekowanych tlenkiem etylenu. Jednak gaz ten odparowuje i nie ma po nim śladu w efekcie końcowym. Według ekspertów procedura – o ile jest wykonana prawidłowo – nie jest groźna dla zdrowia.

„Skutki testów PCR. Przyjaciel tego Anglika, by odwiedzać swojego ojca w szpitalu był zmuszany do ciągłych badań testami PCR. Zmarł po krwotoku mózgowym. Testy te są sterylizowane tlenkiem etylenu. Jakie są skutki tlenku etylenu można znaleźć w wielu źródłach. Mam nadzieję, że do tej pory ich uniknęliście” – czytamy w publikacji udostępnionej 24 marca.

Zrzut ekranu z Facebooka z 15 kwietnia 2021 roku

Film przedstawia Brytyjczyka, który siedząc w samochodzie opowiada, że tzw. domowe testy na Covid-19 są szkodliwe dla zdrowia, ponieważ zostały zdezynfekowane tlenkiem etylenu.

– Spójrz na opakowanie – mówi brodaty mężczyzna w okularach przeciwsłonecznych i po chwili dodaje: – Zdezynfekowane tlenkiem etylenu. (…) Jeśli wpiszesz w Google’a „tlenek etylenu”, to zobaczysz, że jest to najbardziej rakotwórcza substancja chemiczna według portalu cancerresearch.com”.

W niektórych postach osoby udostępniały zbliżenie na opakowania testów PCR, gdzie jest napisane „sterile EO” (tłum. zdezynfekowano EO).

Zrzut ekranu z 15 kwietnia 2021 roku

 

Co oznacza skrót „EO”?

Jak czytamy na stronie Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, tlenek etylenu (ang. ethylene oxide, EO) jest łatwopalnym, bezbarwnym i trującym gazem o słodkim zapachu używanym do sterylizacji wyrobów medycznych, takich jak: cewniki czy sprzęt chirurgiczny. Jest on również używany do sterylizacji testów na Covid-19, również tych domowych.

„Sterylizacja tlenkiem etylenu to proces technologiczny polegający na ekspozycji zapakowanych w kartony wyrobów medycznych (…) Decydującymi czynnikami są m. in. rodzaj surowców oraz ich chłonność i porowatość. Indywidualne cechy materiału, z którego wykonany został wyrób medyczny determinują charakter oraz sposób prowadzenia procesu sterylizacji, jakiemu należy go poddać” – czytamy na stronie Zakładu Wyrobów Medycznych Plastica Sp. z o.o

Gaz przenika do opakowania przepuszczającego powietrze i sterylizuje wszystkie powierzchnie produktu. Nie przywiera do wymazówki, choć mogą pozostać jego śladowe ilości, ale wtedy przedłużany jest okres napowietrzania, zwanym także odgazowaniem, aby osiągnąć odpowiedni poziom sterylności – czytamy na stronie STERIS, jednej z wiodących amerykańskich firm zajmujących się dostawą produktów zapobiegającym infekcjom.

Zrzut ekranu z Facebooka z 15 kwietnia 2021 roku

Prawdą jest to, że w pewnych warunkach tlenek etylenu może powodować raka. „Narażenie społeczeństwa na tę substancję może nastąpić poprzez wdychanie skażonego tlenkiem etylenu powietrza lub poprzez palenie papierosów” – wyjaśnia na swojej stronie Public Health England (PHE), agencja wykonawcza brytyjskiego resortu zdrowia.

Niemniej jednak, eksperci zapewniają, że poziomy dozwolone w sterylizacji medycznej są poddawane ścisłej kontroli, aby wykluczyć niebezpieczeństwo.

Co więcej, wspomniana przez mężczyznę strona „cancerresearch.com”, nie istnieje.

Ścisłe kontrole

– Istnieją ścisłe specyfikacje zapisane w protokołach, np. czas odgazowania podczas sterylizacji tlenkiem etylenu – powiedział AFP Faktencheck Maik Pommer, rzecznik niemieckiego Federalnego Instytutu ds. Leków i Wyrobów Medycznych (BfArm). – Wszyscy producenci, którzy chcą sprzedawać w Niemczech, muszą udowodnić bezpieczeństwo swoich produktów poprzez tzw. ocenę zgodności – dodał.

– Sterylizacja tlenkiem etylenu jest standardową metodą w sektorze wyrobów medycznych, zwłaszcza w przypadku wymazówek – powiedział Ralf Diekmann, rzecznik TÜV Rheinland, wiodącego dostawcy usług dla przemysłu na świecie. Wyjaśnia, że metoda w jego firmie jest taka, by zawsze sprawdzać czy poziom zawartości tlenku etylenu z wysterylizowanego wyrobu medycznego po niezbędnym „odgazowaniu” jest nieszkodliwy dla użytkownika lub pacjenta.

Natomiast rzecznik TÜV Süd, firmy o podobnej działalności do TUV Rheinland potwierdził w rozmowie telefonicznej z AFP Faktencheck 29 marca, że „tlenek etylenu odparowuje tak szybko, że w wyrobach nie ma po nim śladu, które byłby niebezpieczny w jakiejkolwiek formie. Jest to regularnie sprawdzane”.

Dopuszczalne wartości resztkowe tlenku etylenu są zdefiniowane w ogólnoeuropejskiej normie „EN ISO 11135”.

Dziennikarze AFP Faktencheck zapytali o procedurę zatwierdzonych dystrybutorów testów.  Philipp Grontzki, rzecznik Siemens Healthineers poinformował, że testy na Covid-19, które zostały dopuszczone przez Unię Europejską, mają oznaczenie „CE” – to skrót od francuskich słów „Conformité Européenne” oznaczających zgodność europejską”.

W tym kontekście producenci publikują tzw. „karty bezpieczeństwa”, w których wymieniają informacje dotyczące bezpieczeństwa wytwarzanych produktów. AFP przejrzała wiele takich dokumentów (1, 2, 3), w żadnym z nich nie ma informacji o pozostałościach tlenku etylenu.

Sabrina Maniscalco, rzeczniczka prasowa Aesku, producenta testów antygenowych sprzedawanych w sieciach supermarketu Aldi w Niemczech, napisała do AFP 1 kwietnia: „To prawda, że stosowane do pobierania wymazu patyczki sterylizowane są tlenkiem etylenu. Jest to absolutnie konieczne, by zabić bakterie, wirusy i grzyby. Jest to również jedyny sposób, aby zapobiec infekcji osób, które się testują i zagwarantować prawidłowy wynik testu”.

Dodała też, że gaz szybko odparowuje. „Tlenek etylenu ma krótki czas półtrwania. 4 mg tlenku etylenu nie jest wykrywalna po 7,5 godzinach. W związku z tym wyklucza się akumulację tego gazu w organizmie człowieka, podczas stosowania naszych szybkich testów, nawet przy codziennym stosowaniu” – napisała Maniscalco.

Komentarze naukowców

O zagrożenia związane ze sterylizacją tlenkiem etylenu domowych testów zapytaliśmy również naukowców. Wszyscy zgodzili się, co do tego, że nie stanowi on zagrożenia, gdy gaz jest prawidłowo utylizowany. Jak powiedziała prof. Annette Beck-Sickinger, szefowa grupy badawczej biochemii i chemii bioorganicznej Uniwersytetu Medycznego w Lipsku, opakowanie, w który zapakowano patyczek do wykonania testu zwykle przepuszcza gaz. Jeśli patyczki zostały zdezynfekowane tlenkiem etylenu, a następnie zapakowane w sterylnych warunkach, to producenci mogą ten gaz z opakowania odparować, a bakterie nie będą miały możliwości przedostania się do wnętrza opakowania.

Ten proces jak najbardziej działa, ponieważ będący gazem tlenek etylenu nie przywiera do wacika. – Zatem wszystkie te historie, według których testy PCR są niebezpieczne, bo powodują raka, są bezpodstawne – wyjaśnia prof. Beck-Sickinger i dodaje, że o wiele bardziej niebezpieczny niż testy na Covid-19 jest dym z papierosów.

Podobnie uważa Andreas Battenberg, chemik i rzecznik Uniwersytetu Technicznego w Monachium. „Konieczne jest zapewnienie całkowitego usunięcia tlenku etylenu z wyrobu medycznego poprzez wielokrotną wentylację”.

Prof. Christian Ruef, specjalista od chorób zakaźnych i autor artykułów na temat tlenku etylenu dla Swiss Medical Network, krytykuje używanie tego gazu, jednak nie zgadza się z twierdzeniem, jakoby używanie go w sterylizacji testów PCR miałoby być szkodliwe.

– Metodę sterylizacji określają ścisłe przepisy i dotyczą one również przestrzegania czasu odgazowywania – przekonuje prof. Ruef. Dodał też, że między produkcją testu, a jego użyciem przez pacjenta mija sporo czasu, który jest wystarczający na odparowanie gazu.

W sprawie nieprawdziwych publikacji dotyczących tego, że testy na Covid-19 mogą być niebezpieczne, wypowiedzieli się 26 marca 2021 roku przedstawiciele brytyjskiego ministerstwa zdrowia: „tzw. szybkie testy na Covid19 zostały poddane rygorystycznym badaniom i są bezpieczne. Waciki są sterylizowane tlenkiem etylenu, by zapewnić osobom ich bezpieczne użycie. To jedna z najczęstszych metod sterylizacji”.

Wniosek: jak mówią producenci oraz naukowcy – sterylizacja tlenkiem etylenu testów na Covid-19 nie jest groźna dla zdrowia. Europejskie normy stosowania tlenku etylenu są rejestrowane i poddawane ścisłej kontroli. Po sterylizacji tlenek etylenu jest odgazowywany, czyli usuwany z powierzchni i wnętrza wysterylizowanych wyrobów medycznych.

Tłumaczenie:
Covid-19