Nie, niemiecki dom aukcyjny nie ma planu wylicytowania a następnie zniszczenia rosyjskich dzieł sztuki

Copyright © AFP 2017-2022. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Od końca października w mediach społecznościowych udostępniany jest przerobiony film z logo telewizji Euronews i z przekazem, że niemiecki dom aukcyjny po licytacji zniszczy rosyjskie dzieła sztuki a uzyskane środki finansowe przekaże na rzecz walczącej z Rosją Ukrainy. AFP dotarła do kadrów starych filmów, z których film został zmontowany. Zarówno europejski nadawca, jak i dom aukcyjny zdementowali doniesienia o takiej aukcji określając film jako „fake news”. Przekaz filmu wpisuje się w narrację o rosnącej „rusofobii” w niektórych krajach.

„Bulwersujące! Obłęd. Niemcy: aukcja rosyjskich przedmiotów o wartości artystycznej. Po ich wylicytowaniu zostaną one spalone, a dochód z aukcji zostanie przekazany na zakup broni dla Ukrainy.” – czytamy w opisie do filmu opublikowanego na Facebooku 27 października 2022 r. Film, który był udostępniony na Twitterze, wywołał oburzenie wśród polskich użytkowników, którzy rzekomą inicjatywę określali jako przejaw „ludzkiej głupoty, nie mającej granic...” i „opluwanie Rosji”.

Zrzut ekranu z Facebooka wykonany przez AFP 9.11.2022 r.

Jednak film ten to fałszywy przekaz. Wyjaśniamy jak powstał.

Dom aukcyjny: ten film to „fake”

Z udostępnianego filmu użytkownik dowiaduje się, że aukcję dzieł sztuki ma zorganizować „dom aukcyjny Bolland & Marotz”. Wyszukiwanie w Google'u zaprowadziło nas do strony internetowej domu aukcyjnego Bolland & Marotz, który rzeczywiście ma siedzibę w Bremie, mieście w północnych Niemczech. Jednak na stronie B & M brak jest informacji o takiej inicjatywie, widnieje natomiast opublikowane 28 października 2022 roku ostrzeżenie w języku angielskim, niemieckim i rosyjskim, w którym dom aukcyjny dementuje twierdzenie zawarte w filmie. „Uwaga. Ten film to fake, to fałszerstwo. Aukcja opisana w filmie nie odbędzie się. Bolland & Marotz stanowczo dystansuje się od tego nagrania i wyraża oburzenie, że nasza firma została w tym celu wykorzystana” – czytamy w oświadczeniu. Jego tekst odsyła ponadto do podobnego oświadczenia wydanego przez stację Euronews.

Zrzut ekranu ze strony domu aukcyjnego Bolland & Marotz wykonany przez AFP 28.10.2022 r.

Zapytaliśmy dom aukcyjny. „Poza kilkoma rosyjskimi ikonami, które wystawiliśmy na sprzedaż kilka lat temu w ramach naszej corocznej aukcji Fine Art and Antiques, nigdy nie mieliśmy specjalnych aukcji poświęconych wyłącznie sztuce rosyjskiej i nie ma też takich planów” – powiedziała dr Christina Schulze z Bolland & Marotz 28 października 2022 roku w mailu do AFP. „To samo dotyczy aukcji charytatywnych” – dodała.

Tego samego dnia oświadczenie w tej samej sprawie opublikowała europejska stacja telewizyjna na swoim oficjalnym koncie na Twitterze. Euronews zaprzeczyła, że ma cokolwiek wspólnego z materiałem filmowym: „Wideo nie zostało wyprodukowane, ani opublikowane, przez Euronews i żadna taka aukcja nie jest planowana” – czytamy w oświadczeniu.

Inne miasto: nie Brema, tylko Münster

Nawet bez oświadczeń domu aukcyjnego i Euronews, gołym okiem kilka można zauważyć pewne sygnały w filmie wskazujące na niespójność przekazu. Film rozpoczyna się od nagrania z lotu ptaka przedstawiającego miasto, które według opisów, ma być niemieckim miastem Brema. Jednak odwrotne wyszukiwanie obrazu pierwszych klatek wideo pozwoliło nam stwierdzić, że wideo pokazuje inne niemieckie miasto - Münster, (historyczną stolicę Westfalii, położoną w odległości 180 km od Bremy). Porównaliśmy zrzut ekranu z filmu zamieszczonego w oficjalnym kanale YouTube miasta Münster i jeden początkowych kadrów z omawianego przez nas filmu. W obu filmach widoczne są identyczne budynki, m.in. romańska katedra św. Pawła:

Zrzut ekranu z filmu zamieszczonego na oficjalnym kanale YouTube miasta Münster (po lewej), zrzut ekranu z omawianego przez nas filmu, wykonane przez AFP 28.10.2022. Zółte ramki pochodzą od AFP.

Film zmontowany ze starych kadrów filmów

Postanowiliśmy dowiedzieć się czegoś więcej o użytych w filmie nagraniach i pokazywanych dziełach. W pięćdziesiątej-piątej sekundzie pojawia się obraz w złotej ramie. Aby zidentyfikować co to za dzieło nagranie wyszukaliśmy przy pomocy narzędzia InVID stworzonego przez AFP, które oferuje możliwość odwrótnego wyszukiwania obrazem. Dowiedzieliśmy się, że obraz ten został namalowany przez neoklasycznego rosyjskiego malarza Aleksandra Jakovleva i jego tytuł to „Nagie kobiety w kąpieli”. Dzięki kolejnemu wyszukiwaniu słów kluczowych dowiedzieliśmy się że obraz ten był wystawiony na aukcji sztuki rosyjskiej w Moskwie w maju 2012 roku.

Nagranie z aukcji dostępne jest na kanale YouTube agencji prasowej Associated Press. Kilka innych ujęć materiału AP zostało wykorzystanych w przerobionym nagraniu, m.in sekwencja w którym odwiedzająca ekspozycję kobieta ogląda obraz Nikolaja Raczkowa pt „Mała kwiaciarka” a którą można odnaleźć w 0:11 minucie nagrania AP. To samo ujęcie widoczne jest w 0:14 minucie przerobionego nagrania:

Zetawienie filmu agencji AP (po lewej) z kadrem fałszywego nagrania (po prawej) wykonane 27. 10 2022 r przez AFP

Ujęcie w którym kobieta ogląda obraz Iwana Ajwazowskiego „Widok Wenecji” odnajdujemy w 01:22 nagrania agencji AP, a w zmanipulowanym filmie w 00:53.:

Zetawienie filmu agencji AP (po lewej) z kadrem fałszywego nagrania (po prawej) wykonane 27.10 2022 r przez AFP.

Scena rozmawiających osób podczas cocktailu widoczna jest 01:00 nagrania AP oraz w 00:52 zmanipulowanego przekazu. Zauważyć można że ujęcia zostały wykadrowane w celu usunięcia oryginalnego logo AP.

W piętnastej sekundzie analizowanego przez nas filmu widoczna jest ikona. Wyszukaliśmy ten kadr w podobny sposób. Okazało się że ujęcie pochodzi jeszcze z innego nagrania, opublikowanego w 2010 roku na kanale YouTube domu aukcyjnego Sotheby's. Z opisu filmu („Sotheby's Russian Art Week in London, 7 & 9 June 2010” ) wiemy że chodzi o licytację w Londynie w 2010 r.

Zestawienie filmu domu aukcyjnego Sotheby's (po lewej) z kadrem z fałszywego nagrania (po prawej) wykanane 27. 10 2022 r przez AFP.

Według opisu, dzieło to XVII Ikona Matka Boża Kazańska natomiast wiszący na ścianie obraz, to dzieło z połowy XIX wieku, pędzla Iwana Ajwazowskiego „Zachód słońca nad Ischią”.

Z kolei listy widoczne w trzydziestej siódmej sekundzie fałszywego przekazu filmowego odnaleźliśmy na 250 stronie książki pt. „Listy do rodziny i przyjaciół”, opublikowanej przez „Chatto and Windus" w 1914 r. Według opisu, jest to list z 1838 roku rosyjskiego klasyka literatury Fiodora Dostojewskiego do brata Michała.

Natomiast partytura pokazana w 00:40 to, jak wynika z opisu z bazy danych „Odręczna partytura Czajkowskiego z jego własnym podpisem alfabetem łacińskim datowana na 1883 (?). Rosyjski kompozytor. 7 maja 1840 - 6 listopada 1893.”

Narracja o rosnącej „rusofobii”

Według fałszywego przekazu, dom aukcyjny zorganizował licytację, ponieważ „zniknięcie rosyjskiej kultury jest logicznym wynikiem” tego, że kraj ten „skompromitował się” inwazją na Ukrainę. Odzwierciedla to retorykę rosyjskich urzędników państwowych, według których rosyjska kultura jest „wymazywana”.

Po inwazji Rosji na Ukrainę rozgorzała na świecie dyskusja na temat bojkotu współczesnych przedstawicieli kultury z Rosji, uważanych za popleczników Władimira Putina. Na przykład rosyjski dyrygent Walerij Giergijew został pozbawiony honorowego członkostwa Królewskiej Akademii Muzycznej w Sztokholmie po 11 latach, gdyż nie potępił rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Wcześniej został uzany za persona non grata przez sale koncertowe, m.in. przez Carnegie Hall i Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

Tłumaczenie:
Konflikt ukraińsko-rosyjski