Zdjęcie i informacja o dewastacji pomnika lwowskich profesorów pochodzą z 2009 roku
- Opublikowano 11/05/2026, 16:15
- Przeczytasz w ciągu 5 minut
- Autor: Maja CZARNECKA
- Tłumaczenie: AFP Poland
W 2009 roku został sprofanowany lwowski pomnik profesorów tamtejszych uczelni zamordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. Nieznani sprawcy pokryli wówczas tablice swastykami i ukraińskimi napisami: „Śmierć Lachom”. Zdjęcia zbezczeszczonego pomnika co jakiś czas powracają do sieci, przedstawiane jako nowe wydarzenie. W ostatnim przypadku posty, które od 30 marca 2026 roku zyskały tysiące udostępnień, zawierały zrzut ekranu z artykułu z platformy TVN24, której data publikacji - z 2009 roku - została ukryta, przez co grafika wygląda jak relacja z wydarzenia w 2026 roku. To manipulacja. Nie tylko zdjęcie jest sprzed siedemnastu lat, ale również władze Lwowa poinformowały agencję AFP, że w ostatnim czasie nie odnotowano żadnego nowego aktu wandalizmu pomnika.
„Pomnik rozstrzelanych polskich profesorów we Lwowie został sprofanowany przez nieznanych sprawców. Na monumencie pojawiła się wymalowana czerwoną farbą swastyka i napis: "Śmierć Lachom” – głosi wpis na Tik Tok-u zamieszczony 30 marca 2026 roku wraz ze zrzutem ekranu z relacji medialnej na temat zniszczenia pomnika lwowskich profesorów, pomalowanego czerwoną farbą.
Pamiątkowy krzyż wzniesiony w latach 90 XX wieku znajduje się na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie, w zachodniej Ukrainie, w miejscu, gdzie ponad trzydziestu lwowskich profesorów, w większości Polaków, zostało rozstrzelanych przez Niemców w nocy z 3 na 4 lipca 1941 roku, kilka dni po zdobyciu miasta. W 2011 roku, wzniesiono obok duży pomnik.
Wpis z Tik Tok-a został udostępniony 10 kwietnia 2026 roku na platformie X oraz dalej na kontach użytkownika o nazwie „Centrum Usług Prawnych” (CUP) na Facebooku, Instagramie i X, profilu, który przedstawia się jako kancelaria oferująca „pomoc prawną” i prowadząca blog z wydarzeniami w Polsce i na świecie. AFP zweryfikowała w przeszłości wiele fałszywych twierdzeń opublikowanych na tym profilu (tutaj, tutaj, tutaj i tutaj).
Ten sam tekst o dewastacji pomnika pojawił się również pod samym zdjęciem. Opis głosi również: „informację otrzymaliśmy na Platformie Kontakt TVN24”. Na ekranie pojawiają się różne loga i nazwy programów nadawanych przez tę największą polską prywatną telewizję, przez co grafika przypomina niedawny reportaż TVN.
Samo zdjęcie bez odniesień do telewizji pojawiło się także w tym wpisie na Facebooku oraz na profilach WIR.TV na You Tube, Facebooku, TikToku.
Przekaz zyskał ponad tysiąc udostępnień na wszystkich platformach.
Jednak twierdzenia wprowadzają w błąd, ponieważ pomijają fakt, że wydarzenie miało miejsce w 2009 roku, i przedstawiają je jako nowy incydent.
Powracająca dezinformacja
Nie pierwszy raz to zdjęcie jest udostępniane w mediach społecznościowych bez odpowiedniego kontekstu. Agencja AFP obaliła taki przypadek w 2022 roku, kiedy pojawiło się w sieci kilka miesięcy po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Wówczas odwrotne wyszukiwanie obrazu pozwoliło nam wykazać, że zdjęcie zostało opublikowane po raz pierwszy w maju 2009 r. na stronie internetowej Lwow.com.pl, a następnie w polskich mediach TVN24 i Dziennik.pl.
Strona internetowa Lwow.com.pl opublikowała dodatkowo dwa inne zdjęcia z profanacji oraz szczegółowy opis: „Otrzymałem zdjęcia dewastacji pomnika zamordowanych lwowskich nauczycieli na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie, miejscu masakry. Tak wyglądała sytuacja w minioną sobotę i niedzielę, 9-10 maja 2009 roku” – napisał 12 maja 2009 roku profesor Stanisław Kosiedowski, założyciel i administrator strony internetowej poświęconej historii tego dawnego przedwojennego polskiego miasta.
„Pomnik zamordowanych polskich profesorów we Lwowie został zbezczeszczony przez nieznanych sprawców. Na pomniku pojawiła się swastyka pomalowana na czerwono i napis „Śmierć Lachom”” – czytamy w artykule na portalu TVN24 z 14 maja 2009 roku, w którym Andrzej Przewoźnik, śp. przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, zapowiedział, że zamierza zwrócić się do strony ukraińskiej o „wyjaśnienie tej sprawy”. „Po raz pierwszy spotykamy się z takimi hasłami, nie tylko antypolskimi, ale i faszystowskimi. Chcemy prosić o wyjaśnienie tej sprawy i dowiedzieć się, czy pomnik zostanie odrestaurowany” – czytamy w artykule.
Udostępniony w 2026 roku zrzut ekranu tak naprawdę pochodzi z mobilnej wersji artykułu TVN24 z 2009 roku, na co wskazują wygląd paska reklamowego u góry grafiki oraz menu na dole, co wykazaliśmy na poniższym porównaniu. Zrzut ekranu wykonano w taki sposób, że oryginalna data artykułu nie była widoczna.
Również i inne widoczne elementy mogą wzbudzić u użytkowników podejrzenie, że przekaz tak naprawdę nie pochodzi z 2026 roku: stara wersja logo Kontakt TVN24; cytat polskiego historyka Andrzeja Przewoźnika, który zginął 10 kwietnia 2010 roku, oraz w ramce w lewym dolnym rogu grafiki nazwisko Mariana Krzaklewskiego, który nie jest już aktywnym politykiem - w zapowiedzi jego udziału w programie „Kropka nad I”.
Ukraińska organizacja zajmująca się demaskowaniem nieprawdziwych treści obaliła te twierdzenia w 2022 roku, a w kwietniu tego roku, Demagog ponownie opisał manipulację.
W ostatnim czasie nie odnotowano nowych aktów wandalizmu
Przeprowadziliśmy wyszukiwanie według słów kluczowych w języku ukraińskim i polskim na temat możliwego nowego incydentu wokół pomnika i nie znaleźliśmy żadnego doniesienia w tym roku. Sprawdziliśmy też doniesienia lokalnych mediów ukraińskich i polskojęzycznych działających we Lwowie, szczególnie wrażliwe na wszelkie możliwe przypadki aktów antypolskich, i nie znaleźliśmy żadnych informacji na temat pomnika.
Wyszukiwanie w wyszukiwarce Google’a według słów kluczy Tvn 24 pomnik profesorów lwowskich prowadzi do dwóch publikacji, z 2017 roku i artykułu z 2009 roku.
Zapytaliśmy również władze Lwowa, czy w ostatnich tygodniach doszło do jakichś aktów wandalizmu. „W ostatnim czasie nie było żadnych doniesień o aktach wandalizmu przy pomniku” – poinformowało biuro prasowe miasta Lwowa w e-mailu wysłanym do agencji AFP 7 maja 2026 roku.
Kiedy agencja AFP w 2022 r. zdementowała tę informację, rzecznik lwowskiej policji powiedział nam, że od 2017 r. nie odnotowano żadnych aktów wandalizmu na pomniku.
W końcu poprosiliśmy znajomego mieszkającego we Lwowie, aby poszedł na miejsce i sprawdził, czy między literami nie ma resztek farby lub śladów czyszczenia, które mogłyby pozostawić jaśniejsze fragmenty kamienia. „Nie znalazłem żadnych śladów po farbie, ani śladów, że pomnik był niedawno czyszczony” – przekazał Ihor Modlycki w rozmowie z AFP 6 maja 2026 roku po wizycie w tym miejscu i zrobieniu zdjęć.
Copyright © AFP 2017-2026. Jakiekolwiek komercyjne wykorzystywanie powyższych treści wymaga subskrypcji serwisu. Więcej informacji znajdą Państwo pod tym linkiem.
Zastanawiasz się czy informacja jest prawdziwa? Napisz do nas. Sprawdzimy
Skontaktuj się z nami
